Witam. Mam pytanie do Szanownych Forumowiczów.
Posiadam Skodę Fabię kombi 2002 rok 1,4 MPI 8V przebieg 120 tysięcy km.
Ostatni serwis robiłem w sierpniu 2011 w salonie skody, wymiana płynów, filtrów, pasków.
Przed jak i również po serwisie odczuwalne było lekkie drganie silnika w samochodzie ale w skodzie powiedzieli że ten typ tak już ma. Oki wyjechałem od nich i zrobiłem po serwisie około 4000 km. Zapaliła się kontrolka ECU. Pojechałem do warsztatu i podpiąłem pod kompa. Okazało się że padnięta lambda. Ponieważ znajomy prowadzi warsztat to wymieniłem obie po kosztach na nowe. Drganie lekkoustąpiło ale nadal było odczuwalne zwłaszcza przy nagrzanym silniku.
Sednem sprawy jest to że po serwisie pod nakrętką wlewu oleju pojawiło się troszkę tzw, śmietanki, wiecie o co chodzi. sprawdzałem płyn chłodzący ale nic a nic nie ubyło ani też nie przybyło nic oleju. Drogą dedukcji, prób i błędów doszedłem do tego że korek wlewu oleju jest wraz z obudową silnika luźny i nie używając większej siły można go odciągnąć czyli uszczelka padnięta i może wilgoć się dostaje do środka.
Dzisiaj w nocy po pracy odpaliłem samochód i aż zamarłem, pojawił się straszny klekot z silnika, na początku myślałem ze może nie odbił bendix ale to nie to. wyłączyłem szybko silnik i macha w górę, sprawdzam olej, jest ok, sprawdzam pasek od alternatora i jest napięty. Dużo nie widziałem bo w nocy ciemno. Odpaliłem ponownie i delkatnie dodałem gazu, silnik wszedł na większe obroty i klekot ustał, zgasiłem i odpaliłem ponownie i już cisza, silnik lekko trzęsie jak wczesniej więc powoli pojechałem do domu kontrolując temeraurę i pracę silnika.
Pytania są następujące:
1. Czy spotkał się ktoś juz z takim klekotaniem silnika zupełnie jakbym odpalił ursusa w Fabii i czy ktoś wie czego szukać i co sprawdzić ??
2. widziałem niejednokrotnie temat drgań silnika w fabii na forum i jaki będzie sposób na pozbycie się tego problemu ??
3. Osobiście chcę wymienić uszczelkę pod głowicą w mojej fabii i zastanawiam się czy nie wymienić łańcucha rozrządu przy okazji ale czy to poprawii pracę silnika i czy jest sens to robić czy tylko wymienić korek od wlewu oleju i przepłukać silnik i zalać nowym syntetykiem, wspomnę że na serwisie użyli lotosa 5W/40.
4. Czy ma ktoś schemat rozrządu do tego silnika 1,4 MPI 8v
Z góry dziękuje za wszelkie pomysły i odpowiedzi, pozdrawiam
Dodano po 5 [minuty]:
a może wymiana świec pomoże coś z obrotami, w serwisie mi mówili że najlepiej oryginalne wrzucić z jedną elektrodą bo te inne z 3 lub 4 elektrodami mogą powodować właśnie takie coś ale ogólnie uśmiechnęli się i powiedzieli że ten typ tak ma i najlepiej kupić nowy samochód, najlepiej od razu u nich superba, normalnie jakbym był jakimś finansowcem i miałbym wyjąć kartę płatniczą, wbić pin i wyjechać superbem w kombi za 80 tysiaków hehehhehe, dobrzy są, prawda
Posiadam Skodę Fabię kombi 2002 rok 1,4 MPI 8V przebieg 120 tysięcy km.
Ostatni serwis robiłem w sierpniu 2011 w salonie skody, wymiana płynów, filtrów, pasków.
Przed jak i również po serwisie odczuwalne było lekkie drganie silnika w samochodzie ale w skodzie powiedzieli że ten typ tak już ma. Oki wyjechałem od nich i zrobiłem po serwisie około 4000 km. Zapaliła się kontrolka ECU. Pojechałem do warsztatu i podpiąłem pod kompa. Okazało się że padnięta lambda. Ponieważ znajomy prowadzi warsztat to wymieniłem obie po kosztach na nowe. Drganie lekkoustąpiło ale nadal było odczuwalne zwłaszcza przy nagrzanym silniku.
Sednem sprawy jest to że po serwisie pod nakrętką wlewu oleju pojawiło się troszkę tzw, śmietanki, wiecie o co chodzi. sprawdzałem płyn chłodzący ale nic a nic nie ubyło ani też nie przybyło nic oleju. Drogą dedukcji, prób i błędów doszedłem do tego że korek wlewu oleju jest wraz z obudową silnika luźny i nie używając większej siły można go odciągnąć czyli uszczelka padnięta i może wilgoć się dostaje do środka.
Dzisiaj w nocy po pracy odpaliłem samochód i aż zamarłem, pojawił się straszny klekot z silnika, na początku myślałem ze może nie odbił bendix ale to nie to. wyłączyłem szybko silnik i macha w górę, sprawdzam olej, jest ok, sprawdzam pasek od alternatora i jest napięty. Dużo nie widziałem bo w nocy ciemno. Odpaliłem ponownie i delkatnie dodałem gazu, silnik wszedł na większe obroty i klekot ustał, zgasiłem i odpaliłem ponownie i już cisza, silnik lekko trzęsie jak wczesniej więc powoli pojechałem do domu kontrolując temeraurę i pracę silnika.
Pytania są następujące:
1. Czy spotkał się ktoś juz z takim klekotaniem silnika zupełnie jakbym odpalił ursusa w Fabii i czy ktoś wie czego szukać i co sprawdzić ??
2. widziałem niejednokrotnie temat drgań silnika w fabii na forum i jaki będzie sposób na pozbycie się tego problemu ??
3. Osobiście chcę wymienić uszczelkę pod głowicą w mojej fabii i zastanawiam się czy nie wymienić łańcucha rozrządu przy okazji ale czy to poprawii pracę silnika i czy jest sens to robić czy tylko wymienić korek od wlewu oleju i przepłukać silnik i zalać nowym syntetykiem, wspomnę że na serwisie użyli lotosa 5W/40.
4. Czy ma ktoś schemat rozrządu do tego silnika 1,4 MPI 8v
Z góry dziękuje za wszelkie pomysły i odpowiedzi, pozdrawiam
Dodano po 5 [minuty]:
a może wymiana świec pomoże coś z obrotami, w serwisie mi mówili że najlepiej oryginalne wrzucić z jedną elektrodą bo te inne z 3 lub 4 elektrodami mogą powodować właśnie takie coś ale ogólnie uśmiechnęli się i powiedzieli że ten typ tak ma i najlepiej kupić nowy samochód, najlepiej od razu u nich superba, normalnie jakbym był jakimś finansowcem i miałbym wyjąć kartę płatniczą, wbić pin i wyjechać superbem w kombi za 80 tysiaków hehehhehe, dobrzy są, prawda