Witajcie.
Mam taki problem:
Mieszkam w domu jednorodzinnym, wodę powbieramy z własnej studni kopanej za pomocą wodociągu z pompą głąębinową.
Problem tkwi w tym ,że pompa bardzo często się załącza praktycznie po upuszczeniu 4l wody. Wyłącznik ciśnieniowy wskazuje w porządku, tak jak było zawsze ustawieone. Przy upuszczaniu wody ciśnienie bardzo szybko spada na manometrze i odwrotnie przy pompowaniu równie szybko się podnosi do wartości ustalonej na wyłączniku.Dodam,że pojemność hydroforu to bodajże 150l. Powietrza pompa też nie wtłacza, bo byłoby to można poznać po syczącym kranie.
Jeśli ktoś wie proszę niech napisze, co może być przyczyną takiego stanu rzeczy.
Pozdrawiam i Wesołych Świąt
Mam taki problem:
Mieszkam w domu jednorodzinnym, wodę powbieramy z własnej studni kopanej za pomocą wodociągu z pompą głąębinową.
Problem tkwi w tym ,że pompa bardzo często się załącza praktycznie po upuszczeniu 4l wody. Wyłącznik ciśnieniowy wskazuje w porządku, tak jak było zawsze ustawieone. Przy upuszczaniu wody ciśnienie bardzo szybko spada na manometrze i odwrotnie przy pompowaniu równie szybko się podnosi do wartości ustalonej na wyłączniku.Dodam,że pojemność hydroforu to bodajże 150l. Powietrza pompa też nie wtłacza, bo byłoby to można poznać po syczącym kranie.
Jeśli ktoś wie proszę niech napisze, co może być przyczyną takiego stanu rzeczy.
Pozdrawiam i Wesołych Świąt