Witam!
Borykam się z następującym problemem od tygodnia. Kiedy przyszły mrozy -13 to od tego momentu nie potrafię uruchomić samochodu. A dokładniej Forda Escort 94 1,4 benzyna. Sytuacja wygląda tak iż akumulator jest jak najbardziej ok. Kiedy wchodzę do samochodu przekręcam kluczyk i chcę zakręcić rozrusznikiem słyszę tylko dziwne stuknięcie i tyle. Wymontowywałem już rozrusznik i kiedy go podepnę bezpośrednio do akumulatora to kręci. Samochód odpala na dotyk na pych. Co ciekawe kiedy wczoraj podłączyłem go do akumulatora i włożyłem do samochodu to działał ok. Niestety kiedy postał 2h na polu problem znowu się pojawił. Nie mam pojęcia co jest nie tak. Dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam!
Borykam się z następującym problemem od tygodnia. Kiedy przyszły mrozy -13 to od tego momentu nie potrafię uruchomić samochodu. A dokładniej Forda Escort 94 1,4 benzyna. Sytuacja wygląda tak iż akumulator jest jak najbardziej ok. Kiedy wchodzę do samochodu przekręcam kluczyk i chcę zakręcić rozrusznikiem słyszę tylko dziwne stuknięcie i tyle. Wymontowywałem już rozrusznik i kiedy go podepnę bezpośrednio do akumulatora to kręci. Samochód odpala na dotyk na pych. Co ciekawe kiedy wczoraj podłączyłem go do akumulatora i włożyłem do samochodu to działał ok. Niestety kiedy postał 2h na polu problem znowu się pojawił. Nie mam pojęcia co jest nie tak. Dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam!