Z góry zaznaczam, że przeglądałem podobne posty i widziałem podobne problemy, ale chciałbym nieco bardziej szczegółowo.
Jakiś czas temu (przypuszczam że z powodu mrozów) w mojej polówce silnik zaczął gasnąć po spuszczeniu nogi z pedału gazu, niezależnie od tego czy był ciepły czy zimny. Pojechałem do warsztatu podejrzewając silniczek krokowy. Powiedzieli mi tam jednak, że ten samochód nie ma silniczka krokowego tylko przepustnicę i że jest ona do wymiany lub tzw regeneracji. W związku z tym, że na nową przepustnicę trzeba było czekać ponad tydzień, wybrałem opcję "regeneracji" - za co zapłaciłem o połowę mniej, niż za nową przepustnicę. Po tej "regeneracji" odpalając auto jak jest zimne, muszę je przez chwilę "potrenować" gazem, bo inaczej zgaśnie. Później obroty falują od 400 do 800, a dopiero jak się rozgrzeje, trzymają się w miarę równo na poziomie 800.
I teraz pytanie: czy w tym aucie na pewno nie ma silniczka krokowego, czy też mechanik mnie naciągnął na 350 zł, zamiast około 100? I czy da się jakoś wyregulować obroty żeby trzymały się na poziomie około 1000 ?
Jakiś czas temu (przypuszczam że z powodu mrozów) w mojej polówce silnik zaczął gasnąć po spuszczeniu nogi z pedału gazu, niezależnie od tego czy był ciepły czy zimny. Pojechałem do warsztatu podejrzewając silniczek krokowy. Powiedzieli mi tam jednak, że ten samochód nie ma silniczka krokowego tylko przepustnicę i że jest ona do wymiany lub tzw regeneracji. W związku z tym, że na nową przepustnicę trzeba było czekać ponad tydzień, wybrałem opcję "regeneracji" - za co zapłaciłem o połowę mniej, niż za nową przepustnicę. Po tej "regeneracji" odpalając auto jak jest zimne, muszę je przez chwilę "potrenować" gazem, bo inaczej zgaśnie. Później obroty falują od 400 do 800, a dopiero jak się rozgrzeje, trzymają się w miarę równo na poziomie 800.
I teraz pytanie: czy w tym aucie na pewno nie ma silniczka krokowego, czy też mechanik mnie naciągnął na 350 zł, zamiast około 100? I czy da się jakoś wyregulować obroty żeby trzymały się na poziomie około 1000 ?