Witam wszystkich.
Posiadam Citroena Xsarę Picasso 2002 r. W czasie ostatnich mrozów padł mi w autku akumulator (ten sam od nowości )
. W aucie zamontowany jest dogrzewacz Thermo Top Z/C-D (12V/26W, 5kW).
1) Po podłączeniu nowej bateryjki i uruchomieniu pojazdu dogrzewacz podjął próbę rozruchu jednak nie odpalił (temperatura powietrza cały czas na -). Po odczekaniu jakiegoś czasu - normalnej jazdy autem - uruchamiania i gaszenia silnika zauważyłem , że dogrzewacz chciał jeszcze parę razy odpalić jednak mu to nie wyszło. W trakcie tych prób do mych uszu dochodziły dźwięki nie takie jak zwykle przy jego uruchamianiu lecz: cykania jakby przekaźnika, brzęczenia, warczenia...itp.
W końcu ucichł "na zawsze" i nie podejmuje teraz prób odpalenia.
2) Jeszcze myślę ważna sprawa (nie wiem dlaczego ale od razu się wystraszyłem) w trakcie moich "walk" z akumulatorem podczas jednego z rozruchów silnika konkretnie po jego odpaleniu i po - dosłownie chwili pracy - jego zgaszeniu, słyszałem pracę dogrzewacza a następnie nastąpiło obfite i długotrwałe dymienie (bardziej obfite i o wiele dłuższe niż kiedykolwiek) stąd moje obawy o awarię.
To było noc przed padnięciem akumulatora i przed sytuacja opisaną w pkt. 1
Obczytałem już sporą część forum dotyczącą TTZ i nie tylko i nie natrafiłem na trop który mógłbym podjąć przy próbie diagnozowania problemu.
Bardzo proszę o pomoc co sprawdzić lub od czego zacząć szukanie usterki.
Jestem z wyuczenia mechanikiem samochodowym nie praktykującym zawodowo lecz nie boję się prac przy własnym aucie.
Z góry dziękuję za pomoc.
Posiadam Citroena Xsarę Picasso 2002 r. W czasie ostatnich mrozów padł mi w autku akumulator (ten sam od nowości )
1) Po podłączeniu nowej bateryjki i uruchomieniu pojazdu dogrzewacz podjął próbę rozruchu jednak nie odpalił (temperatura powietrza cały czas na -). Po odczekaniu jakiegoś czasu - normalnej jazdy autem - uruchamiania i gaszenia silnika zauważyłem , że dogrzewacz chciał jeszcze parę razy odpalić jednak mu to nie wyszło. W trakcie tych prób do mych uszu dochodziły dźwięki nie takie jak zwykle przy jego uruchamianiu lecz: cykania jakby przekaźnika, brzęczenia, warczenia...itp.
W końcu ucichł "na zawsze" i nie podejmuje teraz prób odpalenia.
2) Jeszcze myślę ważna sprawa (nie wiem dlaczego ale od razu się wystraszyłem) w trakcie moich "walk" z akumulatorem podczas jednego z rozruchów silnika konkretnie po jego odpaleniu i po - dosłownie chwili pracy - jego zgaszeniu, słyszałem pracę dogrzewacza a następnie nastąpiło obfite i długotrwałe dymienie (bardziej obfite i o wiele dłuższe niż kiedykolwiek) stąd moje obawy o awarię.
To było noc przed padnięciem akumulatora i przed sytuacja opisaną w pkt. 1
Obczytałem już sporą część forum dotyczącą TTZ i nie tylko i nie natrafiłem na trop który mógłbym podjąć przy próbie diagnozowania problemu.
Bardzo proszę o pomoc co sprawdzić lub od czego zacząć szukanie usterki.
Jestem z wyuczenia mechanikiem samochodowym nie praktykującym zawodowo lecz nie boję się prac przy własnym aucie.
Z góry dziękuję za pomoc.