Panowie z pomocą Vipera555 wiem już więcej, albo i wszystko. Sprawdzona wtyczka i napięcia są ok, podana masa na wtyk od kontrolki powoduje jej zaświecenie więc kontrolka ok. Ładowania brak, świecenia kontrolki po wpięciu w alternator brak, więc jedyne logiczne wytłumaczenie to jednak niesprawny alternator - nie wiem jak ten elektryk to sprawdzał ale jutro sprawdzi to razem ze mną i zobaczymy co powie. Nawet mu alternatora nie będę wyciągał, niech się sam męczy.
Pogrzebałem dalej i sprawa wygląda tak. Po podaniu masy od kontrolki ładowania z aku, lub z bloku silnika lub z ramy kontrolka się zapala a mierzony prąd jest 7,6V. Po podaniu masy z zacisku z alternatora / tego od kontrolki/ mamy też napięcie ale tylko 7,12V i kontrolka się nie zapala. Więc ta różnica powoduje niezapalanie się kontrolki, nie wiem dlaczego jest o tyle niższe napięcie ale pewnie coś uwalone w alternatorze. Gdybam że może na stole elektryk podał - z aku a nie podpiął jak należy przez obudowę alternatora i dlatego mu ładowało 14,5V ? Może tak być ?