Witam. Otóż mam problem z alarmem w Astrze F. Kupiłem samochod w Listopadzie, z dwoma pilotami. Jeden sprawny, drugi z wyczerpanymi bateriami. W Listopadzie udalo sie wylaczyc alarm poprzez pilot. Dwa tygodnie temu rozładował mi się akumulator, miałem problem z alarmem ( blokuje zapłon ) i udalo mi się wyłączyć poprzez przekrecenie malutkiego kluczyka w centralce. Przez te dwa tygodnie wyjmowalem na noc akumulator aby nie rozładowało mi go, i dzisiaj przy podlaczaniu akumulatora rozwyłą się syrena. Dioda LED caly czas miga, przez 10 sekund od podłączenia klem świecią sie "awaryjne" i jest odcięty zapłon. Przekrecanie kluczyka w centralnie jedynie wyłącza syrene ale zapłon jest nadal zablokowany. Przeczytalem w instrukcji ze to moze byc funkcja antynapadowa, i mozna ja wyłączyc poprzez ukryty wyłącznik na włączonym zapłonie. Alarm nie reaguje na piloty. I tutaj proźba. Co mogę zrobić aby uruchomić i normalnie użytkować samochod? Co zrobić z alarmem? Może wie ktoś, gdzie moze być ten "ukryty wylącznik"? Za pomoc z góry dziękuje.
DODAM IŻ INSTRUKCJE MAM . JEST TO ALARM C800 V.3.0 AHJ
Proszę podać nazwę producenta i symbol zamontowanego alarmu
Mod.[CameR]
DODAM IŻ INSTRUKCJE MAM . JEST TO ALARM C800 V.3.0 AHJ
Proszę podać nazwę producenta i symbol zamontowanego alarmu
Mod.[CameR]