Witam wszystkich! Mam dość dziwny problem z ogrzewaniem samochodu. Kiedy włączam nawiew, kabina napełnia się jakąś dziwną parą o zapachu przypominającym środki używane w pralniach chemicznych. Niestety są to objawy nieszczelnej lub pękniętej nagrzewnicy. Zamykając obieg powietrza problem pary znika (pozostaje tylko lekki, osobliwy zapach przy nagrzanym silniku, ale nie zapala się żadna kontrolka). W związku z tym mam następujące pytanie - co mogłoby się stać, gdybym nie naprawił tej awarii (podobno jest to droga i trudna naprawa, a po prostu szkoda mi kasy) i jechał bez ogrzewania? Czy grożą mi tylko zaparowane szyby czy całkowite zniszczenie silnika?