Witam.
Proszę o pomoc w rozwiązaniu zagadki w moim samochodzie.
Problem pojawił się w tamtym tygodniu, pewnego mroźnego poranka poszedłem odpalić samochód po nocy. Niestety akumulator był rozładowany, tak więc wyjąłem go, naładowałem, po czym włożyłem do samochodu, samochód zapalił od razu, po kilku minutach zapaliła się kontrolka ładowania, samochód zgasł, akumulator rozładował się, powtórzyłem tą czynność z ładowaniem, zamontowałem ponownie akumulator do samochodu, odpaliłem i znowu po paru minutach czerwona kontrolka, samochód zgasł, akumulator padnięty.
Pierwsza moja myśl - skończył się akumulator. Kupiłem nowy Centra plus 50Ah.
Założyłem w samochodzie, samochód odpalił od pierwszego, po dokładnie 45 minutach postoju zapaliła się kontrolka ładowania, samochód zgasł, akumulator rozładowany.
Dzisiaj naładowałem akumulator i pojechałem do elektryka. Co stwierdził? Przyłożył jakiś miernik do akumulatora podczas włączonego silnika i powiedział brak ładowania. Następnie sprawdzał ładowanie z światłami, bez świateł, z ogrzewaniem, bez ogrzewania itp. o dziwo, ładowanie pojawiło się, gdy przytrzymałem samochód na równych obrotach 3000/min. bez świateł, na światłach spadało do jak to nazwał pan elektryk "do granicy możliwości". Powiedział, że dokładnie jaka część się zepsuła to nie wie, ale mogę autem jeździć tylko bez ogrzewania, świateł i mam utrzymywać obroty w granicach 2,5 - 3 tys./min. Nie powiem jest to trochę kłopotliwe, a muszę jechać za tydzień w trase kilkuset kilometrową. Może ktoś pomoże co naleźy w tym aucie wymienić, nie wiem alternator, szczotki, regulator napięcia. Proszę o pomoc.
Proszę o pomoc w rozwiązaniu zagadki w moim samochodzie.
Problem pojawił się w tamtym tygodniu, pewnego mroźnego poranka poszedłem odpalić samochód po nocy. Niestety akumulator był rozładowany, tak więc wyjąłem go, naładowałem, po czym włożyłem do samochodu, samochód zapalił od razu, po kilku minutach zapaliła się kontrolka ładowania, samochód zgasł, akumulator rozładował się, powtórzyłem tą czynność z ładowaniem, zamontowałem ponownie akumulator do samochodu, odpaliłem i znowu po paru minutach czerwona kontrolka, samochód zgasł, akumulator padnięty.
Pierwsza moja myśl - skończył się akumulator. Kupiłem nowy Centra plus 50Ah.
Założyłem w samochodzie, samochód odpalił od pierwszego, po dokładnie 45 minutach postoju zapaliła się kontrolka ładowania, samochód zgasł, akumulator rozładowany.
Dzisiaj naładowałem akumulator i pojechałem do elektryka. Co stwierdził? Przyłożył jakiś miernik do akumulatora podczas włączonego silnika i powiedział brak ładowania. Następnie sprawdzał ładowanie z światłami, bez świateł, z ogrzewaniem, bez ogrzewania itp. o dziwo, ładowanie pojawiło się, gdy przytrzymałem samochód na równych obrotach 3000/min. bez świateł, na światłach spadało do jak to nazwał pan elektryk "do granicy możliwości". Powiedział, że dokładnie jaka część się zepsuła to nie wie, ale mogę autem jeździć tylko bez ogrzewania, świateł i mam utrzymywać obroty w granicach 2,5 - 3 tys./min. Nie powiem jest to trochę kłopotliwe, a muszę jechać za tydzień w trase kilkuset kilometrową. Może ktoś pomoże co naleźy w tym aucie wymienić, nie wiem alternator, szczotki, regulator napięcia. Proszę o pomoc.