Witam,
Mam laickie pytanie. Nie jestem pewien czy moje auto nie pobiera za dużo prądu na postoju. Otóż zrobiłem taki test, że zostawiłem akumulator po powrocie z pracy(10km) na noc z odpiętymi klemami i był 12.72V rano. Natomiast z podpiętymi klemami po następnej nocy(tez po powrocie z pracy) rano było 12.57V. W obu przypadkach auto stało na podwórku ( a jest teraz zimno). Akumulator jest nowy, mam go od paru dni (60Ah Varta) - w sklepie miał 12.74V. Czy to normalne jest żeby tak spadało napięcie po nocy gdy akumulator jest wpięty do instalacji?
Ponadto takie dodatkowe pytanie: Czy napięcie akumulatora jest zależne od temperatury? Np Jesli aku przniesie sie na mróz z temp pokojowej to czy napiecie spadanie? Czy jest zależność im mniejsze temperatura to mniejsze napiecie?
Mam laickie pytanie. Nie jestem pewien czy moje auto nie pobiera za dużo prądu na postoju. Otóż zrobiłem taki test, że zostawiłem akumulator po powrocie z pracy(10km) na noc z odpiętymi klemami i był 12.72V rano. Natomiast z podpiętymi klemami po następnej nocy(tez po powrocie z pracy) rano było 12.57V. W obu przypadkach auto stało na podwórku ( a jest teraz zimno). Akumulator jest nowy, mam go od paru dni (60Ah Varta) - w sklepie miał 12.74V. Czy to normalne jest żeby tak spadało napięcie po nocy gdy akumulator jest wpięty do instalacji?
Ponadto takie dodatkowe pytanie: Czy napięcie akumulatora jest zależne od temperatury? Np Jesli aku przniesie sie na mróz z temp pokojowej to czy napiecie spadanie? Czy jest zależność im mniejsze temperatura to mniejsze napiecie?