Witam,
Pytanie dotyczy telefonu samsung galaxy s2, dziś rano korzystałem z google maps, w pewnym momencie odbiornik gps przestał działac, i telefon nie mógł znaleźć mojej pozycji. W czasie "znajdywania" satelit zauważyłem że telefon bardzo mocno zaczął sie grzać w tylnej części, (w okolicach tylnej kamery), trwało to ok 30-45 minut, po tym czasie zauważyłem ze z ok 90% naładowania baterii zrobiło sie ok 30%. Wyłączyłem go, włączyłem jezcze raz ale tym razem podłączyłem do ładowarki samochodowej, telefon ładował przez ok 3 minuty, poczym przestał, wyjąłem z niego kabel ładujący, włożyłem go zaraz zpowrotem i z ładowarki poleciał dymek, telefon sie wyłączył i od tamtej pory trup.
Otóż, moje pytanie jest takie, co wogóle się stało i czy mogę go jeszcze jakś odpalić żeby ściagnąc z niego zdjecia, zamówiłem już serwis samsunga bo jest na gwarancji, ale zdaję sobie sprawe z tego że wszystko mi z telefonu wywalą.
Dzieki
Pytanie dotyczy telefonu samsung galaxy s2, dziś rano korzystałem z google maps, w pewnym momencie odbiornik gps przestał działac, i telefon nie mógł znaleźć mojej pozycji. W czasie "znajdywania" satelit zauważyłem że telefon bardzo mocno zaczął sie grzać w tylnej części, (w okolicach tylnej kamery), trwało to ok 30-45 minut, po tym czasie zauważyłem ze z ok 90% naładowania baterii zrobiło sie ok 30%. Wyłączyłem go, włączyłem jezcze raz ale tym razem podłączyłem do ładowarki samochodowej, telefon ładował przez ok 3 minuty, poczym przestał, wyjąłem z niego kabel ładujący, włożyłem go zaraz zpowrotem i z ładowarki poleciał dymek, telefon sie wyłączył i od tamtej pory trup.
Otóż, moje pytanie jest takie, co wogóle się stało i czy mogę go jeszcze jakś odpalić żeby ściagnąc z niego zdjecia, zamówiłem już serwis samsunga bo jest na gwarancji, ale zdaję sobie sprawe z tego że wszystko mi z telefonu wywalą.
Dzieki