Witam,
Problem: auto jak w temacie.
- Rozruch - jak stoi na chłodzie bardzo ciężko i słabo kręci rozrusznikiem, po odpaleniu (jak pochodzi przez chwilkę idzie dużo lżej, odpala bez problemu). W trakcie odpalania przygasają kontrolki
- Dodatkowo - nawet jak rozrusznik wchodzi w fazę "łatwej" pracy, trzeba wykonać kilka obrotów rozrusznikiem, żeby odpaliło (ale oczywiście podstawowy jest problem rozrusznika)
Co było zrobione: świece, przewody, rozrusznik wyjęty, wyczyszczony, nowe tulejki (poprzednie miały luz). Szczotki w bardzo dobrym stanie (nie zacinają się, mają jeszcze duży zapas). Oczyszczone złącza przewodów (+ przy rozruszniku, obejmy w klemach na plusie i minusie, dwa punkty masowe (jeden na stronie czołowej błotnika, drugi na obudowie skrzyni). Akumulator wymieniony w poprzednim sezonie (jako pierwsze lekarstwo w tym temacie, niestety od początku poprawy brak), w rozruszniku brak jakichś nadpaleń itp.
Pytania:
- Co robić dalej, brak pomysłów....
- Nie wiem czy to ma znaczenie, ale (nie znam fachowe opisu) ta "blaszka" wychodząca z elektromagnesu do rozrusznika (na końcu tej miedzianej plecionki, już w samej obudowie rozrusznika jest koloru srebrnego.
- Kabel zasilający z aku do rozrusznika - brak uszkodzeń mechanicznych, zagięć itd., pozornie wygląda ok.
Proszę o pomoc
Pozdrawiam
D.
Problem: auto jak w temacie.
- Rozruch - jak stoi na chłodzie bardzo ciężko i słabo kręci rozrusznikiem, po odpaleniu (jak pochodzi przez chwilkę idzie dużo lżej, odpala bez problemu). W trakcie odpalania przygasają kontrolki
- Dodatkowo - nawet jak rozrusznik wchodzi w fazę "łatwej" pracy, trzeba wykonać kilka obrotów rozrusznikiem, żeby odpaliło (ale oczywiście podstawowy jest problem rozrusznika)
Co było zrobione: świece, przewody, rozrusznik wyjęty, wyczyszczony, nowe tulejki (poprzednie miały luz). Szczotki w bardzo dobrym stanie (nie zacinają się, mają jeszcze duży zapas). Oczyszczone złącza przewodów (+ przy rozruszniku, obejmy w klemach na plusie i minusie, dwa punkty masowe (jeden na stronie czołowej błotnika, drugi na obudowie skrzyni). Akumulator wymieniony w poprzednim sezonie (jako pierwsze lekarstwo w tym temacie, niestety od początku poprawy brak), w rozruszniku brak jakichś nadpaleń itp.
Pytania:
- Co robić dalej, brak pomysłów....
- Nie wiem czy to ma znaczenie, ale (nie znam fachowe opisu) ta "blaszka" wychodząca z elektromagnesu do rozrusznika (na końcu tej miedzianej plecionki, już w samej obudowie rozrusznika jest koloru srebrnego.
- Kabel zasilający z aku do rozrusznika - brak uszkodzeń mechanicznych, zagięć itd., pozornie wygląda ok.
Proszę o pomoc
Pozdrawiam
D.