Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Nasz ojczysty język schodzi na psy czy ewoluuje?

fred77 03 Mar 2012 12:23 13323 137
  • #121
    kaem
    Level 28  
    W radiowej "Jedynce" jest właśnie "dyskusja" o tych żeńskich nibyformach. Mówią m.in. Kazimiera Szczuka i Anna Grodzka. Chyba tylko jedna kobieta (nie pamietam kto) jest przeciwna temu wynaturzeniu. Jednym z argumentów "za" jest fakt, że takie formy są powszechne w łacinie. A co to? Łacina jest jakąś "matką wszystkich języków"?
    Chyba trzeba będzie się z tym pogodzić. Mamy za słabe argumenty przeciwko tej tendencji.
  • #122
    kybernetes
    Level 39  
    Kolego kaem, wynaturzenie to jest wtedy jak chłop z chłopem... ten tego. A jak baba chce się nazywać psycholożka, dyrektorka czy autostopowiczka zamiast pani psycholog, pani dyrektor czy pani autostopowicz - to niech jej będzie na zdrowie a Tobie nic do tego.
  • #123
    karolark
    Level 42  
    kybernetes wrote:
    Kolego kaem, wynaturzenie to jest wtedy jak chłop z chłopem... ten tego. A jak baba chce się nazywać psycholożka, dyrektorka czy autostopowiczka zamiast pani psycholog, pani dyrektor czy pani autostopowicz - to niech jej będzie na zdrowie a Tobie nic do tego.


    Co do chłopa to się zgadza :cry:
    Ale to że baba za przeproszeniem chce coby ją zwać jakąś loszką :D
    to nie znaczy że muszę ją tak zwać :-) ma wola me wypyszczanie się :idea:
  • #124
    bonanza
    Power inverters specialist
    Głupio jest jak mówią kobieta biznesmen albo biznesmenka - zamiast biznesłumenka.
  • #125
    fotonn
    Level 28  
    Tommy82 wrote:
    Z serii bogowie marketingu to koło mojego liceum był szyld "obciąganie guzików".


    ziemek56 wrote:
    Akurat to jest poprawna i fachowa nazwa. Chociaż seksownie brzmi ...


    Jeszcze jedna z dróg bezpośrednio prowadzących do zubożenia języka.
    Niedługo człowiek w ogóle nie będzie mógł określić jakiejkolwiek czynności tak, aby się to niewyżytym seksualnie nastolatkom "nie kojarzyło".
    Ciężko walczyć ze skojarzeniami, więc raczej nie ma co liczyć, że z tego wyrosną.

    Przykład z wczoraj:
    Cukiernia, facet w wieku, na oko, dwudziestu pięciu - dwudziestu siedmiu lat kupuje drożdżówkę. Sprzedawczyni pyta, czy woli do ręki, czy zapakować?
    Gostek, widząc, że reszta kolejki słyszała, znaczy: ma publikę, zaczyna się ślinić, robić dwuznaczne miny, pokazowe zdziwione wielkie oczy itp. Ogólem: się nakręca i widać, że czacha mu dymi od teraflopów i mipsów tudzież przerzucanych gigabajtów pamięci, aby jej coś szybko odparować.
    Cokolwiek, byle wyjść na macho, co to chętnie da, tylko ma problem, czy aby ona zdzierży.
    Nie zdążył.
    Kobieta niewzruszona, ale widać, że w pełni świadoma, co przed chwilą rzekła, patrzy na faceta z pobłażaniem i spokojnie mówi: - Panie, chodzi o ciasto, a Pan myślał, że co? Za złoty pięćdziesiąt? Za kogo Pan mnie ma?
    Zgasł, "do ręki", "dziękuję", "do widenia" i tyle go widzieli.
  • #126
    saskia
    Level 39  
    Ot, cala filozofia jezyka Polskiego. :-)
    Brawo fotonn !
    Dodam ze popelnilem blad, bo przymiotniki piszemy z malej litery. (takie cukrowanie Polonistom) :-)
  • #127
    fred77
    Level 12  
    kaem wrote:
    W radiowej "Jedynce" jest właśnie "dyskusja" o tych żeńskich nibyformach. Mówią m.in. Kazimiera Szczuka i Anna Grodzka. Chyba tylko jedna kobieta (nie pamietam kto) jest przeciwna temu wynaturzeniu. Jednym z argumentów "za" jest fakt, że takie formy są powszechne w łacinie. A co to? Łacina jest jakąś "matką wszystkich języków"?
    Chyba trzeba będzie się z tym pogodzić. Mamy za słabe argumenty przeciwko tej tendencji.


    Tylko pojawia się tak jakby przyszłościowy problem. Nie wiadomo jak będzie to odbierane w oficjalnych pismach czy nawet w szkołach.

    Napiszę jakieś oficjalne pismo do pani marszałek, a ona się obrazi lub wyśmieje, że zrobiłem błąd.
    W szkołach też może być różnie. Jakaś nauczyciel będzie uważał, że "marszałkinii" to forma poprawna, a inna będzie uważała to za błąd.

    Śmieszne te przykłady ale kto wie czy tak kiedyś będzie lub nie?
  • #128
    bonanza
    Power inverters specialist
    fred77 wrote:
    Napiszę jakieś oficjalne pismo do pani marszałek, a ona się obrazi lub wyśmieje, że zrobiłem błąd.

    Taki ktoś sam sobie wystawi najgorsze świadectwo. Kulturalny człowiek, nawet gdy przekręcą jego imię, uda, że nie zauważył, a by na przyszłość uniknąć pomyłek wyciągnie na wierzch podpisaną walizeczkę albo notes, albo żegnając się wręczy wizytówkę i nie ma sprawy.

    Powyżej było o lodzie ;) w cukierni, a ja znam kawał, jak to nowy gość wszedł do restauracji, zamawia pączki i komplementuje kelnerkę: "Za te pączki całuję rączki", poprosił o ciastka - "Za te ciasteczka całuję pani usteczka", na to facet od drugiego stolika mówi: "Zamów sobie zupę, cwaniaku". ;)
  • #129
    mr.kaczka
    Level 10  
    Kiedyś na polskim mieliśmy pojęcie amerykanizacja i wydaje mi się że to właśnie ona wpływa na nasz język.
  • #130
    Cowboy zagrabie
    Level 31  
    mr.kaczka wrote:
    amerykanizacja i wydaje mi się że to właśnie ona wpływa na nasz język.

    Raczej globalizacja. Świat staje się coraz "mniejszy". Coraz szybszy przepływ informacji, import towarów z odległych zakątków świata, a wraz z nimi ich nazw. Po co tworzyć nowe nazwy dla jakiegoś przedmiotu, skoro ma już jedną z kraju w którym go wymyślono. Chodźby komputer.. zarówno w USA, rosji, chinach, jak również w polsce każdy to słowo pojmuje. Natomiast jeżeli przebywam z ludźmi którzy znają angielski , sam wolę czasem użyć słów w tym języku, ponieważ są bardziej precyzyjne od polskich. Prosząc o ładowarkę zamiast fadromy, można dostać kabelek z wtyczką, a po angielsku charger or loader i wszystko jasne.
    A to wszystko przez to, że ludziom się zachciało budować wieżę do samego nieba i się "ponu buckowi niewidziało, co ludziska sie za mondre robio i powykryncoł im jenzory, coby jeden nie miarkowoł godki drugiego"
  • #131
    KonradGatek
    Level 27  
    To nie globalizacja, ale moda. I to odpowiednio nakierunkowywana przez agencje do PR.
    Moda na używanie wszystkiego, co z jueseju. Tak jak kiedyś się lansowano na zachodniego gieroja, tak teraz jest się hirołsem, ale wschodnim.

    Quote:
    Po co tworzyć nowe nazwy dla jakiegoś przedmiotu, skoro ma już jedną z kraju w którym go wymyślono.

    A co Ty na to, jakbyśmi od razu przejęli język angielski, jako drugi urzędowy?
    Kiedyś chciano nam odebrać język narodowy, za pomocą siły. Niestety się to nie udało. Udało się dopiero za pomocą odpowiedniej (nachalnej) promocji. Czy ktoś w latach 70-tych widział w sklepach na wystawach napis продажа, tak jak teraz wiszą sale? Bo to co amerykańskie lepsze.

    Quote:
    Prosząc o ładowarkę zamiast fadromy, można dostać kabelek z wtyczką, a po angielsku charger or loader i wszystko jasne.

    Oczywiście, tylko dlaczego tak? Ponieważ nie znasz znaczeń i pochodzenia słów, więc łatwiej jest powiedzieć coś zbliżonego po angielsku, zamiast się zastanawiać co powiedzieć. A czardzer i lołder to jest to samo dla Polaka, ale dla Anglika już nie musi być.

    Ładowarka jest to urządzenie służące do wykonywania czynności ładowania. Tym może być energia ładowana do akumulatora, węgiel na samochód itd. Jest to nazwa techniczna.
    Fadroma jest to skrótowiec od Fabryka Maszyn Drogowych. Jest to nazwa potoczna, podobnie jak Farelka (termowentylator). Wszyscy wiedzą, że chodzi o ładowarkę materiałów sypkich o kilkumetrowej łyżce.
    Quote:
    Skrótowce grupowe (grupowce, sylabowce) – składają się z grupy głosek (najczęściej pierwszych sylab), którymi rozpoczynają się słowa skracanego wyrażenia, i wymawiane są jako suma połączonych głosek (sylab). Do tej kategorii zaliczane są też skrótowce utworzone z połączenia sylab tego samego wyrazu (najczęściej pierwszej i ostatniej). Wielką literą pisana jest najczęściej tylko pierwsza litera skrótowca, np.:
    Pafawag – Państwowa Fabryka Wagonów [wymowa: pafawag]
    Polfa – Polska Farmacja [wymowa: polfa]
    baon – batalion [wymowa: baon]
    Fablok - Fabryka lokomotyw. [wymowa: fablok]

    za Skrótowiec.

    Quote:
    A to wszystko przez to, że ludzią się zachciało budować wieżę do samego nieba i się "ponu buckowi niewidziało, co ludziska sie za mondre robio i powykryncoł im jenzory, coby jeden nie miarkowoł godki drugiego"

    Dlatego wszyscy powinniśmy się uczyć chińskiego. Zgodnie z demokracją, gdzie mniejszość się ma podporządkować większości.

    Konrad.
  • #132
    thereminator
    Conditionally unlocked
    Cowboy zagrabie wrote:

    A to wszystko przez to, że ludzią się zachciało budować wieżę do samego nieba


    A co to jest "ludzia"? Jakieś narzędzie budowlane?
  • #133
    KonradGatek
    Level 27  
    Obecnie nie ma ludzi. Są zasoby ludzkie, tak jak zasoby robotów w fabryce. Po polsku HR.
    Konrad.
  • #134
    Cowboy zagrabie
    Level 31  
    thereminator wrote:
    Cowboy zagrabie wrote:

    A to wszystko przez to, że ludzią się zachciało budować wieżę do samego nieba

    Ludziom
    A co to jest "ludzia"? Jakieś narzędzie budowlane?

    Dziękuję za zwrócenie uwagi, poprawiłem..
  • #135
    Kostek101
    Level 11  
    KonradGatek wrote:
    Obecnie nie ma ludzi. Są zasoby ludzkie, tak jak zasoby robotów w fabryce. Po polsku HR.
    Konrad.


    Muszę się z Panem zgodzić. Nie ma teraz ludzi.... człowiek traktowany jest niczym przedmiot - co najgorsze za jego (człowieka) nieświadomym przyzwoleniem.
    My, Polacy winniśmy być dumni ze swego języka, który jest piękny, a także trudny do opanowania przez inne narodowości.
    Wydaje mi się, iż obecna sytuacja europejska, która powoduje zdziczenie młodzieży będzie się pogarszać. Internet, Telewizja etc... to w zasadzie źródła antypolskiego zachowania. Często z naszej winy. Naród idący za Europą Zachodnią stacza się...
    Jeśli ktoś myśli , że zachód jest centrum kultury odpowiadam - nie. W czasach których nie pamiętamy sami- wiek XVI / XVII . Gdy w naszym kraju był to okres rozwoju i kultury, w takiej Francji załatwiano się w kątach i pod schodami Wersalu...

    Powinniśmy bronić naszego języka... Nasz kraj jest zniszczony i rozgrabiony - nie ukrywajmy. A wróg narodu cieszy się z naszej ułomności oraz zacierania oznak Polskości - Naszego Języka.
    Pisał Roman Dmowski - "Jestem Polakiem, więc mam obowiązki Polskie"
    Jak my się do nich poczuwamy?
  • #136
    User removed account
    User removed account  
  • #137
    thereminator
    Conditionally unlocked
    rezasurmar wrote:

    Giertych też taką piękną polszczyzną się posługiwał(...)



    Gdzie? Bo w telewizorni nieraz widziałem jak mówił "robiom", "rozkradajom" etc...
  • #138
    tokrzych
    Level 16  
    Masz rację fred77 , ludzie często gęsto nadużywają tych wszystkich słów i zwrotów o których piszesz co mnie też razi. Wielokrotnie nasz były czołowy skoczek mówił - "dokładnie" a super piosenkarka Mandaryna - "tak naprawdę". U mnie zwrot "często gęsto "powoduje największe mdłości dlatego go tu dodałem.