Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
OptexOptex
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Mała modernizacja starej instalacji c.o.

17 Lut 2012 19:38 8891 20
  • Poziom 29  
    Witam
    Jestem właścicielem domku jednorodzinnego z lat siedemdziesiątych typu „klocek” o powierzchni 110 m2. Dom jest nieocieplony. Ściany – cegła + pustak, otynkowane i do tego stropodach „izolowany” szlaką. Okna plastikowe o współczynniku przenikania 1,1. Jak widać taki dom wymaga dużej ilości opału aby utrzymać w nim znośne warunki do życia. W domku jest instalacja c.o. jak na załączonym rysunku (inwentaryzacja z natury) wykonana podczas budowy domu w 1973 r przez „fachowców”, czyli powszechnym wtedy systemem gospodarczym oczywiście bez żadnego projektu – rury w ścianach, a grzejniki we wnękach podokiennych. Zawory jeżeli są to są to zwykłe zawory grzejnikowe bez głowic termostatycznych. Kocioł naturalnie był już zmieniony i obecnie jest zainstalowany ZĘBIEC SWK21/S, poprzednio też był ZĘBIEC tylko typ S1W18K-1.
    Wiem, że należałoby dom ocieplić ale jest to na razie niemożliwe. Szukając oszczędności na opale próbowałem rożnych opcji ustawienia sterownika, temperatury na wyjściu i niestety zmniejszenie temperatury powoduje przede wszystkim zarastanie kotła i komina do tego stopnia, że zanika naturalny ciąg kominowy i każde otwarcie drzwiczek zasypowych to horror nawet przy otwartym oknie bo samo doprowadzenie powietrza twz „esem” jest niewystarczające. Chciałbym w nadziei na oszczędności i poprawę obsługi kotła zmodernizować istniejącą instalację wg załączonego rysunku. Oczekuję Waszych opinii nt tej zmiany, przede wszystkim pod kątem oszczędności opału, obsługi, bezpieczeństwa itp. Zdaję sobie sprawę, że dom powinien zostać przede wszystkim ocieplony a instalacja całkowicie wymieniona na współczesną co wiązałoby się z generalnym remontem domu (wszystkie pomieszczenia do rozkuwania, wykonania nowej instalacji i napraw murarsko malarskich). Póki co mógłbym zrobić małą modernizację istniejącej instalacji. Wiem też, że wg przepisów pompa powinna być na zasilaniu ze względu na różnice wysokości grzejnika i naczynia wyrównawczego (przy zastosowaniu pompy o wysokości podnoszenia 4m powinna ona wynosić 2,8 m), natomiast na zasilaniu mogła by pracować tylko w części instalacji – na rysunku prawa strona od kotła. Chcę zamontować pompę Grundfos tylko nie wiem czy zwykłą czy z funkcją autoadapt. Proszę o wyjaśnienie co może powodować w moim przypadku zabudowa pompy na powrocie. Czy zawór 4d ma być mosiężny czy może być żeliwny ?
    Mała modernizacja starej instalacji c.o. Mała modernizacja starej instalacji c.o.
    Czekam na Wasze opinie.
  • OptexOptex
  • Poziom 36  
    Aby obniżyć zużycie energii najtańszym sposobem należy racjonalnie gospodarować energią :
    1) głowice termostatyczne i zróżnicowanie temperatur w różnych pomieszczeniach ;
    2) wyższa temperatura na kotle (minimum 60 st. (ciekaw jestem co za bałwan namówił Ciebie na obniżenie temperatury powodujące obniżenie temperatury na kotle. To nie są kotły kondensacyjne. (zniszczysz kocioł, komin i obniżasz sprawność.)
  • Poziom 35  
    Dla zmniejszenia strat ciepła wyjąć grzejniki z tych wnęk, następnie te wnęki zamurować (można dać izolację) a grzejniki umieścić potem pod oknami, ale już bez zagłębienia. W miejscu wnęki napewno są straty ciepła, gdyż tam mur jest znacznie cieńszy a część ciepła idzie na ulicę. Oczywiście zawory i głowice termostatyczne (do starych zaworów nie da się zastosować tych głowic, więc wymiana armatury jest konieczna).
  • Użytkownik usunął konto  
  • OptexOptex
  • Poziom 29  
    Jerzykowski napisał:
    I myślisz że wymiana rur na nowoczesne i małej średnicy da jakąś oszczędność na opale?

    Wiem, że ciepło trzeba w jakiś sposób doprowadzić do ogrzewanego pomieszczenia, zmniejszenie przekroju rur zmniejszy tylko bezwładność układu i zwiększy opory przepływu. Mi chodzi o to, że teraz rury mam w ścianach i ogrzewam podwórko bo dom nie jest jak napisałem zaizolowany. Wyjęcie rur ze ścian zmniejszyłoby straty przy niezaizolowanym domu, przy zaizolowanym nie ma to wg mnie większego znaczenia bo ciepło zakumulowane w ścianach byłoby oddawane do wewnątrz budynku. Odpowiadając na twoje pytanie - wymiana rur na cienkie nie da oszczędności na opale przynajmniej znaczących.
    Zbigniew Rusek napisał:
    Dla zmniejszenia strat ciepła wyjąć grzejniki z tych wnęk, następnie te wnęki zamurować (można dać izolację) a grzejniki umieścić potem pod oknami
    Izloacja między grzejnikem a ścianą spowoduje przsunięcie punktu rosy w stronę grzejnika i zawilgocenie ściany. Wyjęcie grzejników z wnęk jak najbardziej ale wnęki trzeba by było wypełnić materiałem takim samym z jakiego wykonana jest ściana.
    Jeżeli się mylę to poprawcie. Chętnie skorzystam z każdej opnii, którą zrozumię. Poprostu nie mam obecnie funduszy na zaizolowanie budynku (ale takie prawdziwe bez mostków) a chciałbym trochę taniej ogrzać dom.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 29  
    Ja też tak myślę, dlatego narysowałem ją na powrocie. Nie wiem tylko dlaczego ma być w tym przypadku to przewyższenie naczynia wyrównawczego aż 2,8 m skoro przy pompie na zasilaniu wystarczy 0,3 m. Pozatym u mnie na zasilaniu mogłaby być zamontowana na tej części instalacji po prawej stronie kotła bo po lewej rura zasilająca jest wykorzystana jako rura bezpieczeństwa co przy małej mocy instalacji jest dozwolone, ale nie może być na niej żadnych zaworów itp utrudnień dla swobodnego przepływu wody.
  • Poziom 36  
    Nadal nie widzę jak kolejne modernizacje mają Ci podnieść sprawność układu.
    1) Pompka służy do pompowania czynnika CO więc nie da więcej ciepła do grzejników. Mało tego ona zużywa prąd. Jeśli układ działa grawitacyjnie to niech tak zostanie ;
    2) Modernizacja CO pochłonie koszty porównywalne z położeniem na co najmniej jedną ścianę styropianu 10cm, położenie siatki i zaciągnięcie klejem. Każdy może to zrobić samodzielnie. Da to większą korzyść niż modernizacja CO ;
    3) Izolacja wszystkich ścian da redukcje zapotrzebowania na ciepło o co najmniej 20% rocznie. Możesz teraz policzyć ile to jest w zł u Ciebie i czy nie warto poszukać np. kredytu na inwestycje. Lepiej spłacić kredyt i mniej płacić za ..... coraz droższy opał.
  • Poziom 29  
    Grzegorz Siemienowicz napisał:
    Pompka służy do pompowania czynnika CO więc nie da więcej ciepła do grzejników. Mało tego ona zużywa prąd
    Zapomniałem napisać - kocioł jest wyposażony w dmuchawę, która też zużywa prąd. Zamierzam ją zastąpić elektronicznym miarkownikiem ciągu zużywającym znacznie mniej energii. Pompa oprócz pompowania czynnika podnosi sprawność kotła (szybsze odbieranie ciepła przez czynnik i w związku z tym mniejsze straty kominowe) ale to też są oszczędności. Pompa Grundfosa z funkcją autoadapt zużywa od 5 do 22W w zależności od aktualnego zapotrzebowania, dmuchawa zainstalowana fabrycznie na piecu ok.40W, miarkownik elektroniczny ok 5W. Tak więc jeżeli chodzi o zużycie energii elektrycznej to było by podobne. Podkreślam jeszcze raz : wiem, że największe oszczędności daje zaizolowanie domu (wynika to stąd, że dom staje się podobny do kalorymetru) ale w tym momencie nie wchodzi to w grę. Wiem, że tymi zmianami nie zmniejszę zużycia o połowę ale przy 7 do 8 t węgla na sezon to nawet 15% ma znaczenie, a dom i tak kiedyś trzeba będzie zaizolować a przede wszystkim ten stropodach.
  • Poziom 36  
    Czy możesz napisać w czym lepszy i dlaczego jest miarkownik elektroniczny od mechanicznego (oprócz tego że elektroniczny pobiera prąd)?
    Pompa obiegowa nie podnosi sprawności kotła zresztą i tak zasmoliłeś już tak kocioł i komin, że o dobrej sprawności to można sobie pomarzyć.
  • Poziom 29  
    Grzegorz Siemienowicz napisał:
    Czy możesz napisać w czym lepszy i dlaczego jest miarkownik elektroniczny od mechanicznego (oprócz tego że elektroniczny pobiera prąd)?
    Pompa obiegowa nie podnosi sprawności kotła zresztą i tak zasmoliłeś już tak kocioł i komin, że o dobrej sprawności to można sobie pomarzyć.

    Co prawda temat nie jest o tym ale odpowiem.
    1. Miarkownik mechaniczny jest bardziej awaryjny ( doświadczyłem to przy poprzednim kotle ) a elektromagnetyczny mojego pomysłu nie zawiódł mnie ani razu tylko był wkurzający bo jak się zabrudził to potrafił brzęczeć i zwłaszcza w nocy było go słychać w całym domu. Teraz myślę o elektronicznym pobór mocy ok. 5W i funkcja autostop na wypadek zaniku napięcia.
    2. Piec już wyczyszczony, komin prawie. Myślę, ze do końca sezonu dam radę.
    3. Im większa róznica temperatur tym wymiana ciepła szybsza, stąd zwiększenie sprawności kotła. Podstawowa funkcja pompy czyli pompowanie czynnika pozwoli na lepszą regulację temperatury w pomieszczeniach, chociaż są też głowice termostatyczne do instalacji grawitacyjnych np takie http://www.danfoss.com/Poland/Products/Catego...sci/e2964794-b38f-458b-ace1-424d97f230e2.html
  • Poziom 36  
    1) Miarkownik mechaniczny to nic innego jak regulowany termostat. Nie wiem jak to może się zepsuć. Jego zaletą jest liniowa charakterystyka nastawy (nie działa ON-OFF) tylko po woli zmienia się otwarcie przepustnicy (klapki) tak jak w silnikach spalinowych. Do dziś nikt nie stosuje sterowania gazem on-off gdyż to jest parodia sterowania. Miarkownik mechaniczny sam jest zabezpieczeniem przed zanikiem napięcia (jak zbytnio zwiększy się temperatura sama zamknie się klapka niezależnie czy napięcie w sieci jest czy nie.
    2) Sprawność spalania nie ma nic wspólnego z czynnikiem CO. W kotłach stałopalnych i tak dla temperatury CO około 80°C i spalin powyżej 150°C wynosi na stanowiskach testowych ..... około 90%. Postaraj się osiągnąć taki wynik :D .
    Obniżając temperaturę spalin powodujesz degradację komina (smołowanie i wydzielanie kondensatu).
    Obniżając temperaturę CO poniżej 50°C (wyjście) powodujesz degradację kotła (kondensat na ściankach i korozja).
    7-8 ton węgla to jakieś nieporozumienie.

    Moderowany przez mirrzo:

    "po woli" , czy "powoli" ?

  • Poziom 35  
    Jeśeli układ ma działać grawitacyjnie (bez pompy), to NIE MOŻNA ZMNIEJSZAĆ ŚREDNICY RUR DOPROWADZAJĄCYCH WODĘ DO GRZEJNIKÓW, gdyż ogrzewanie grawitacyjne zapewnia znacznie mniejszy przepływ niż pompowe. Gałązki przy ogrzewaniu grawitacyjnym muszą mieść średnicę 3/4'' (przy pompowym wystarczy nawet 3/8'', a jeśli jest większy grzejnik to 1/2'').
  • Poziom 29  
    Zbigniew Rusek napisał:
    Jeśeli układ ma działać grawitacyjnie (bez pompy), to NIE MOŻNA ZMNIEJSZAĆ ŚREDNICY RUR DOPROWADZAJĄCYCH WODĘ DO GRZEJNIKÓW

    To akurat wiem ale nigdzie nie pisałem, że chcę wymieniać rury. Może niejasno opisałem co mam zamiar zrobić więc jeszcze raz:
    1. zamienić dmuchawę na miarkownik ciągu (obojętnie jaki)
    2. zamontować zawór 4d (czterodrogowy) aby można było utrzymać właściwą temperaturę w kotle
    3. zamontować pompę Grundfos z funkcją autoadapt
    4. zamontować zawory z głowicami termostatycznymi
    Temat założyłem abyście mi powiedzieli na podstawie załączonych rysunków (narysowałem tak jak umiałem - nie jestem hydraulikiem) czy można oraz czy jest sens przerabiać tak instalację. Najważniejsza dla mnie jest Wasza opinia nt miejsca montażu pompy ponieważ chciałbym ją zamontować na powrocie a odległość w pionie od najwyższego grzejnika do naczynia wyrównawczego wynosi 1,6 m, odległość w pionie od kotła do naczynia ok 6 m. Odpowietrzników automatycznych nie mam i nie będę zakładał.
    ps
    W tej chwili wiem, że już nikt mnie nie namówi na dmuchawę, która powoduje szybsze zużycie kotła, więcej kurzu w kotłowni, uniemożliwia doprowadzenie powietrza wtórnego itp.
  • Poziom 36  
    Masz za duży kocioł do tego domu i w okresach przejściowych jest mała szansa uzyskania sprawności rzędu 40% . Można to rozwiązać stosując bufor ..... około 5000L i zawór 3D. Trzeba będzie wtedy dobrze zaizolować bufor.
    Można wtedy nawet zrobić układ CO zamknięty.
    Umożliwi to palenie raz na kilka dni (w okresie przejściowym) z dużą sprawnością.
    Przy montażu bufora konieczna jest pompa ale również ..... trochę miejsca na niego w kotłowni.
    PS
    Ja w prawie dwa razy większym domu mam kocioł o mocy nominalnej 5kW ale dom mam ocieplony :D .
  • Poziom 1  
  • Pomocny post
    Poziom 32  
    enauto napisał:
    Najważniejsza dla mnie jest Wasza opinia nt miejsca montażu pompy ponieważ chciałbym ją zamontować na powrocie


    Z zaprezentowanego schematu wynika, że nie masz innej możliwości instalacji pompy niż powrót. Bo pomiędzy zasilaniem kotła a naczyniem wzbiorczym nie może być po drodze żadnego urządzenia, które mogłoby zablokować wypływ pary i wody. Stopiony wirnik pompy takim z kolei jest. Z tego samego powodu (wspólny pion grzejnikowy z rurą wzbiorczą naczynia) nie możesz zainstalować zaworu czterodrożego. Pozostaje więc tylko możliwość instalacji zaworu 3D. Warto również rozważyć, czy tańszym rozwiązaniem nie okaże się druga pompka podmieszania.
  • Poziom 29  
    Witam
    Po przeanalizowaniu waszych wypowiedzi postanowiłem zmienić plan modernizacji instalacji c.o., a mianowicie
    1. dodać osobną rurę do naczynia wzbiorczego (będzie ciężko ale nikt nie mówił, że ma być lekko)
    2. pompę przenieść na zasilanie
    3. zamiast zaworu 4d zamontować zawór 3d
    Naszkicowałem dwa warianty takiej instalacji, proszę o opinie i wyjaśnienie różnic w działaniu zależnie od usytuowania pompy i zaworu 3d.
    Mała modernizacja starej instalacji c.o. Mała modernizacja starej instalacji c.o.
  • Pomocny post
    Poziom 19  
    Witam.
    Kolego Enauto.
    Ja powoli obniżałem koszty eksploatacji C.O.
    Moje doświadczenia to po gruntownej analizie(amatorskiej) i wykonaniu trochę obliczeń wyliczyłem że tylko docieplenia dają wyraźnie policzalne efekty.
    To co Ty chcesz zrobić to wg. mnie praktycznie nic nie da poza generacją kosztów.
    Poszukaj moich wypowiedz na forum co ja zrobiłem aby obniżyć koszty.
    Mogę tylko podać ,że zmiana okien (ostatnia inwestycja) dała mi ok. 20% oszczędności, ale ta inwestycja będzie się spłacała ok 10-15 lat.
    Możesz wg. mnie najlepiej wymienić grzejniki na nowoczesne metalowe typu "purmo"
    i oczywiście dać pompę najlepiej na powrocie (niższa temperatura) .
    Daj w sypialniach termostaty ale na połowie instalacji musisz posiadać możliwość odbioru ciepła(bardzo ważne).
    Pozdrawiam .
  • Pomocny post
    Poziom 38  
    gregor50+ napisał:
    Witam.
    Kolego Enauto.
    Ja powoli obniżałem koszty eksploatacji C.O.
    Moje doświadczenia to po gruntownej analizie(amatorskiej) i wykonaniu trochę obliczeń wyliczyłem że tylko docieplenia dają wyraźnie policzalne efekty.
    To co Ty chcesz zrobić to wg. mnie praktycznie nic nie da poza generacją kosztów.
    Poszukaj moich wypowiedz na forum co ja zrobiłem aby obniżyć koszty.
    Mogę tylko podać ,że zmiana okien (ostatnia inwestycja) dała mi ok. 20% oszczędności, ale ta inwestycja będzie się spłacała ok 10-15 lat.
    Możesz wg. mnie najlepiej wymienić grzejniki na nowoczesne metalowe typu "purmo"
    i oczywiście dać pompę najlepiej na powrocie (niższa temperatura) .
    Daj w sypialniach termostaty ale na połowie instalacji musisz posiadać możliwość odbioru ciepła(bardzo ważne).
    Pozdrawiam .


    Co do obnizania kosztow poprzez lepsza izolacje, oraz montaz glowic termostatycznych, to masz racje w 100%, ale co do zmiany grzejnikow to nie sadze aby to cos dalo poza kosztami i "lepszym wygladem".
    Tak samo ma sie zmiana grawitacji i grubszych rur na ciensze i z wymuszonym obiegiem. Ilosc energii jaka musimy dostarczyc do ogrzania mieszkania jest ciagle taka sama, jesli nie ocieplimy scian, ale uzywajac pompy zuzywamy dodatkowo energie el.
    Ocieplenie mieszkania (domu) to podstawa oszczednosci. Nastepnie to, nie marnowanie energii cieplnej juz uzyskanej. Wydajny kociol, czy nowoczesniejszy, to tylko bajer na ktory wszyscy dajemy sie nabierac. Na tym mozna max. zaosczedzic 0.5% biorac pod uwage koszty. Obnizenie temp. podczas naszej nieobecnosci da jakas oszczednosc, ale tez niewielka.
    Tzw. bezwladnosc ukladu mozna brac pod uwage jedynie w przypadkach ogrzewania "na okreslone godziny", (biura, sklepy i hurtownie), ale wtedy tez trzeba brac pod uwage straty na tzw. uzupelnienie " rozgrzanie pomieszczen od zera (czasem doslownie i nawet ponizej zera).
    Dodam jeszcze ze, przy prawidlowym usytuowaniu grzejnikow niewielka oszczednosc mozna uzyskac poprzez izolowanie rur zasilajacych grzejniki i CWU.
  • Poziom 29  
    Witam
    Zrobiłem tak jak na rysunku po prawej stronie w poście #18. Dodatkowo dla bezpieczeństwa zrobiłem mechaniczny ogranicznik pokrętła zaworu trójdrogowego tak aby niemożliwe było zamknięcie całkowite wylotu wody z pieca. Działanie przetestowałem - jest bezpiecznie, a to najważniejsze. Jeżeli chodzi o oszczędności węgla to może będą ale o tym dowiem się po sezonie grzewczym.
    P.S.
    Proszę wszystkich, którzy chcą oszczędzić paliwo potrzebne do ogrzania domu o przypomnienie sobie działu fizyki o nazwie kalorymetria. Zasada podstawowa jest taka - jeżeli chcesz zużyć mało opału musisz zatrzymać jak najwięcej ciepła wewnątrz budynku, czyli dobra izolacja termiczna łącznie z izolacją fundamentów i posadzki w piwnicach, wentylacja z rekuperacją. Sposób doprowadzenia ciepła jest mniej istotny.
    Pozdrawiam wszystkich.