Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

GOLF 4 TDI - problem z ABS

17 Lut 2012 22:57 3933 9
  • Poziom 8  
    Witam,
    Mam maly problem i chcialbym o porade wasza.
    Niedawno kupilem Golfa 4 TDI oczywiscie z ABS. Problem dotyczy tego iz gdy wciskam hamulec to po zdjeciu z niego nogi on chwile trzyma sie (blokuje) i puszcza. Najczesciej jak z 40-50km/h dojezdzam do skrzyzowania i chce zwolnic do tak 20km/h. Od stanu drogi tez to zalezy. Jak pulsacyjnie leciutko wciskam to nic sie nie dzieje. Jak mocno wdepne to tez blokuje sie. Bylem u kumpla mechanika z innym problemem i to wyczail wtedy. Powiedzial ze to ABS. Kontrolka od ABS'u zapala sie tylko przy rozruchu.
    Moze dodam zabarwienia opisujac jak doszlo do tego.
    Wracalem do domu po autostradzie i sciagnelem noge z gazu w pewnym momencie. I nie wiem czy lekko stuknelem hamulec czy nie ale auto zaczelo hamowac ostro. Spadek predkosci byl tak o 100km/h. Oczywiscie to tylko chwilowe bylo zblokowanie bo puscilo i jakos opanowalem auto. Jak jechalem to slyszalem od tamtego momentu stuki i juz sie balem ze cos z silnikiem. Hamulce wtedy normalnie hamowaly. Nastepnego dnia pojechalem do kumpla by obczail te stuki i juz hamulce sie blokowaly lekko. Po jezdzie krotkiej powiedzial ze to od opon tak puka. Zdarlem sobie je niby w jednym miejscu jak mi kola zblokowalo.

    Teraz pytanie czy to napewno ABSy waszym zdaniem czy jednak nie?!
    Jak juz wspomnialem niedawno go kupilem i nie wiem co bylo wymieniane. Diagnostyka ABSu 70zl u mnie plus pozniej naprawa jak to to.
    Myslalem o odlaczeniu ABSow i sprawdzeniu czy wtedy blokuje sie ale nie wiem jak odlaczyc. No i czy nic sie tym nie poprzestawia przy okazji.
    Chyba nie zamotalem zbytnio.
    Z gory dzieki za odpowiedz.

    Pzdr
  • Poziom 35  
    Wystarzy wyjac bezpieczniki czy wtyczke z modułu ABSu. Raczej obstawiam zaciski.
  • Poziom 11  
    Miałem podobny problem jak miałem Vectrę B. Przy hamowaniu blokowało hamulce na jakiś czas a potem odpuszczało. Problem tkwił w pompie ABS'u
  • Poziom 19  
    Może to Ci trochę pomoże. Miałem podobny problem w audi a4/b6. Czasami hamulce się blokowały bez wyraźnej przyczyny. Okazało się że w serwie było pełno wody. Gdy je wyjąłem wylałem z pół litra szlamu. Po wymianie serwa wszystko wróciło do normy.
  • Poziom 8  
    Sorrki za taki długi brak odzewu:P

    Sprawa powtórna tzn. odłączyłem w tamtym czasie ABS dla sprawdzenia problemu. I samochodzik jeździ do dziś pięknie. Odkładałem diagnostykę ABS tak z dnia na dzień aż nadszedł zbliżający się Przegląd. I moje pytanie jest następujące. Czy nie będzie problemów z przejściem przeglądu?!
    Palą mi się dwie kontrolki od ABS'u i hamulca "(!)". Palą się one non top:P
    Hamulce są w pełni sprawne :) a ABS jest po prostu odłączony.
    I czy lepiej jechać tak jak jest z włączonymi kontrolkami i jakby co wytłumaczyć się czy podłączyć ABS z powrotem i mieć nadzieję, że nie zblokują się hamulce na diagnostyce co chyba było by gorsze.

    Z góry dzięki za odpowiedzi:-)
  • Poziom 11  
    Zdecydowanie świecące kontrolki ABS'u dla diagnosty to niesprawne auto. Jeśli masz możliwość to wykręć żarówki a jeśli niemasz takiej możliwości to wyciągnij całą wtyczkę od zegarów i najlepiej jedź na stację gdzie od początku do końca ty siedzisz w aucie a nie gdzie diagnosta sam wjeżdża na kanał bo wtedy nie będzie widział że i inne kontrolki nie świecą typu kierunki itp.
  • Poziom 30  
    eustachy78 napisał:
    Zdecydowanie świecące kontrolki ABS'u dla diagnosty to niesprawne auto. Jeśli masz możliwość to wykręć żarówki a jeśli niemasz takiej możliwości to wyciągnij całą wtyczkę od zegarów i najlepiej jedź na stację gdzie od początku do końca ty siedzisz w aucie a nie gdzie diagnosta sam wjeżdża na kanał bo wtedy nie będzie widział że i inne kontrolki nie świecą typu kierunki itp.


    Jak nie będzie deski to też nie przejdzie, i raczej wszędzie diagnosta siedzi w aucie a nie klient, ad porad typu "wyjmij żarówkę" hmm... ręce powinni przetrącać za to... to tak delikatnie:(
    pozdr
  • Poziom 11  
    przem27 napisał:
    eustachy78 napisał:
    Zdecydowanie świecące kontrolki ABS'u dla diagnosty to niesprawne auto. Jeśli masz możliwość to wykręć żarówki a jeśli niemasz takiej możliwości to wyciągnij całą wtyczkę od zegarów i najlepiej jedź na stację gdzie od początku do końca ty siedzisz w aucie a nie gdzie diagnosta sam wjeżdża na kanał bo wtedy nie będzie widział że i inne kontrolki nie świecą typu kierunki itp.


    Jak nie będzie deski to też nie przejdzie, i raczej wszędzie diagnosta siedzi w aucie a nie klient, ad porad typu "wyjmij żarówkę" hmm... ręce powinni przetrącać za to... to tak delikatnie:(
    pozdr


    Co do diagnosty to zależy gdzie pojedzie , osobiście znam parę nawet okręgówek we Wrocku gdzie kierowca sam wjeżdża, a co do "żarówek" to nie przesadzaj , chłop potrzebuje pomocy , przecież pozostałą część auta ma sprawną a śmiganie bez ABS'u wcale nie musi oznaczać że się jeździ niebezpiecznym samochodem ... mało aut bez ABS'u jeździ jeszcze po naszych drogach (piesze o starych samochodach), jak będzie miał kasę to pewnie w końcu naprawi choćby dla własnego bezpieczeństwa
  • Admin grupy Samochody
    eustachy78 napisał:
    Co do diagnosty to zależy gdzie pojedzie , osobiście znam parę nawet okręgówek we Wrocku gdzie kierowca sam wjeżdża, a co do "żarówek" to nie przesadzaj , chłop potrzebuje pomocy , przecież pozostałą część auta ma sprawną a śmiganie bez ABS'u wcale nie musi oznaczać że się jeździ niebezpiecznym samochodem ... mało aut bez ABS'u jeździ jeszcze po naszych drogach (piesze o starych samochodach), jak będzie miał kasę to pewnie w końcu naprawi choćby dla własnego bezpieczeństwa
    A po co kupowal auto z ABS-em?Diagności są po to żeby takich wyrzucać z przeglądu dopuki auto nie będzie sprawne.Po ulicach chodzą wszyscy-jeżdżą ci co mogą.I nie chciałbym jechać na autostradzie z rodziną za takim jołopem któremu blokują się hamulce i zwalnia o 100km/h.
  • Poziom 11  
    T5 napisał:
    eustachy78 napisał:
    Co do diagnosty to zależy gdzie pojedzie , osobiście znam parę nawet okręgówek we Wrocku gdzie kierowca sam wjeżdża, a co do "żarówek" to nie przesadzaj , chłop potrzebuje pomocy , przecież pozostałą część auta ma sprawną a śmiganie bez ABS'u wcale nie musi oznaczać że się jeździ niebezpiecznym samochodem ... mało aut bez ABS'u jeździ jeszcze po naszych drogach (piesze o starych samochodach), jak będzie miał kasę to pewnie w końcu naprawi choćby dla własnego bezpieczeństwa
    A po co kupowal auto z ABS-em?Diagności są po to żeby takich wyrzucać z przeglądu dopuki auto nie będzie sprawne.Po ulicach chodzą wszyscy-jeżdżą ci co mogą.I nie chciałbym jechać na autostradzie z rodziną za takim jołopem któremu blokują się hamulce i zwalnia o 100km/h.


    To są sytuacje awaryjne na które ..."jołop"... nie ma wpływu... w nowych Toyotach hamulce potrafiły wogóle nie zadziałać a w Mercedesach tych z elektronicznym pedałem potrafiły hamować samemu, Volvo z automatycznym hamowaniem też rozjeżdżało manekiny i co ? A auta nowe lub stosunkowo nowe ! Od tego jest kierowca aby sobie radzić np. bez ABS'u bo według mnie to nie dyskwalifikuje auta do poruszania sie po drodze, a poza tym czytając post ignorka to nie blokowały mu się samemu hamulce podczas jazdy tylko podczas hamowania nie odpuszczają, a odłączenie ABS'u rozwiązuje ten problem czyli nic się nie blokuje auto hamuje kiedy trzeba i wszystko ok. Zdecydowanie większym zagrożeniem jak dla mnie jest np. jeżdżenie na cienkich tarczach które mogą pęknąć podczas hamowania a diagnosta nie zwróci Ci na to uwagi bo nie będzie zdejmował kół aby to ocenić i auto przejdzie przegląd. Kiedyś nie było ABS'u i wszyscy jeździli, wystarczy mieć podstawowe umiejętności .... zresztą o czym mowa jak większość kierowców nie ma pojęcia jak wykorzystać to że koła się nie blokują podczas hamowania i myślą że ABS skraca im drogę hamowania !!!!!!!!