Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Czy możliwa jest naprawa żarówki energooszczędnej?(?)

27 Gru 2004 17:13 12652 26
  • Poziom 19  
    Kiedyś czytałem jakiś artykuł i był opisany w niej sposób naprawy żarówki energooszczędnej, ponieważ dość często ulega uszkodzeniu znajdująca się wewnątrz żarówki elektronika. Mam żarówki 11 W i 100 mA. Czy ktoś wie co należałoby wymienić?
    (?) - ozdobnik?[h]
  • Pomocny post
    Poziom 13  
    Rozbierz tą żarówkę i miernik w dłoń :) Sprawdź w niej wszystko co się da. W takiej żarówce jest mało elementów więc zbyt długo to nie zajmie. Kiedyś elektronikę z takiej żarówki sprawdzałem na małej jarzeniówce.
  • Pomocny post
    Poziom 22  
    Na pewno "wyświeciła się" rura. Elektronika raczej nie nawala, chyba że świetlówka jest marnej firmy.
  • Pomocny post
    Poziom 20  
    Witam.
    Po pierwsze: sprawdź testerem diod albo omomierzem, czy oba włókna żarowe są OK tzn. jest przejście między wyprowadzeniami jednego jak i drugiego. Jeśli jest przejście to uszkodzona jest elektronika, a jak elektronika to miernik w łapkę i może coś się rozjaśni.
    Pozdrawiam!
  • Pomocny post
    Poziom 28  
    Spotkałem dwa powody usterek:
    - spalony jeden z żarników,
    - uszkodzony kondensator o pojemności kilku nF na 200V chyba znajdujący się między żarnikami na płytce.

    Miałem ostatnio przypadek, że spalone były dławiki - po wymianie z drugiej identycznej płytki nic nie pomogło. Tranzystory sprawdziłem - były sprawne. Przypuszczam, że to mógł być jakiś element SMD, rezystor albo kondensator, ale tego już mi się nie chciało sprawdzać (gdybym miał chociaż pewną identyczną płytkę na części). Z praktyki stwierdzam, że około 20% uszkodzonych świetlówek można jeszcze uratować. Gdyby opracować przeróbkę elektroniki do zapalania na zimno to chyba byłoby to 100% :)
  • Poziom 19  
    Padła jednak elektronika, ponieważ "świetlówki" mają podobną rezystancję - około 14.5 ?.
  • Poziom 10  
    Witam.
    Kilka takich żarówek naprawiłem. Z doświadczenia wiem, że są takie w których wysiadają tranzystory lub kondensatory elektrolityczne. Ostatnio trafiła mi się nawet po eksplozji tranzystora. Jeśli sama świetlówka nie jest wypalona (nie ma czarnego nalotu na końcach) to możesz próbować naprawić, jeśli ma to naprawa może wiele nie pomóc bo w dość krótkim czasie żarówka wysiądzie.
    Pozdrawiam
  • Poziom 13  
    Jeśli "rura" świetlówki jest dobra to można naprawić, tylko czy rzeczywiście to się opłaca?
  • Poziom 20  
    Witam.
    Jeżeli przyczyną słabszego świecenia jest nie elektronika a świetlówka to naprawa jest niemożliwa, ponieważ w świetlówce zachodzą procesy chemiczne, lub po prostu elektrony wolframu "uciekają" z żarnika na ścianki bańki co zmienia oporność drutu żarowego, a co za tym idzie grubość i jego wytrzymałość maleje.
    Pozdrawiam
  • Poziom 16  
    Po czym poznać, że nie jest to wina elektroniki a samej świetlówki? Napewno na zużycie, wypalenie się świetlówki ma wpływ czas świecenia żarówki.
    Mam jeszcze jedno pytanko dotyczące żarówek energooszczędnych, tak na marginesie. Kupiłem kiedyś w sklepie "biomarsze" (trzej muszkieterowie) 20 szt. zarówek energooszczędnych po ok. 3-4 miesiącach używania ponad połowa wystrzeliła mi z oprawki (rozdzieliła się bańka od elektroniki), co było przyczyną takich uszkodzeń?
    Zwaliłem wszystko na wady fabryczne wykonania i wyrzuciłem do kosza uszkodzone żarówki.
  • Poziom 25  
    Ludzie! koszt takiej żarówki o jakiej pisze autor tego postu to 4zł,czy warte jest to inwestowania w naprawy? Kupiłem niedawno taką samą 11W,
    po kilku dniach zaczęła przerywać ,tj świecić z przerwami .Czy teraz mam marnować czas i dłubać w niej dla tych 4 zł ?a może dla satysfakcji?owszem,jestem trochę zwolennikiem reanimacji starszej elektroniki,ale nie dla żarówki którą można dostać w każdym sklepie.Pozdrawiam
    PS- przy kilku sztukach owszem dla samych części można poświęcić trochę czasu,ale nad jedna sztuką łamać głowę.?
  • Poziom 20  
    witam
    no niby tak ,ale czemu by sie nie pobawić albo ostatecznie powyjmować sobie z niej troche elementów, ja miałem kiedyś 30 takich uszkodzonych żarówek i po krótkiej "zabawie" udało mi sie reanimować 14 no to chyba sie opłacalo;) , same części z jednej kosztują pare groszy , a ile zabawy!:)
    pozdrawiam ! Szczęśliwego Nowego!
  • Poziom 19  
    Racja że coś koło 4 zł kosztowała kupiłem takich 7 z czego jeszcze jedna tylko mi ocalała.Poprzednie żaowki rozebrałem na części często i dużo urządzeń rozlutowywuje>>>niektóre podzespoły później się przydają

    philst-Racja ze sie nie opłaca, ale liczą się chęci i ewentualny sukces przy naprawie(zawsze tym sposobem można się czegoś nauczyć).

    Niestety przy końcach już przyciemniały:(
  • Pomocny post
    Poziom 19  
    Hehe. Ja mam dobry sposób na zdobycie dużej ilości świetlówek energooszczędnych, z których mogę przekładać elektronikę. Otóż zauważam, że w coraz większej ilości kościołów w żyrandolach wymieniane są zwykłe żarówki na świetlówki energooszczędne. U mnie jest 10 żyrandoli po 16 żarówek i są co miesiąc wymieniane, a ja po prostu je zabieram. Świetlówki różne - od 11 do 18W zdarza się, ze są sprawne, a tylko np jedna połówka rurki się odczepiła. Elektroniki mam od nich całkiem sporo i często mam na podmianę, spalone wyrzucam. W kościele i tak nie oddają ich gdzieś do utylizacji tylko wywalają na śmietnik. Jedynym mankamentem jest to, że te świetlówki mają gwint E-14.
  • Pomocny post
    Poziom 20  
    witam
    mało tego :) czasem dla zabawy robiłem tak że brałem bańke z innej świetlówki o podobnej mocy i przyklejałem silikonem ( na beszczela:) ) do oprawki ze sprawną elektroniką , wygladało całkiem całkiem , a jeśli żarówka jest w kloszu to jeszcze lepiej:) , niektóre świecą tak już po 3 - 4 lata ( np bańka od 17W a elektronika od 21 W )
    Pozdrawiam
  • Pomocny post
    Poziom 19  
    Ale niestety często jest tak, że jeśli świetlówka się przepali i nie zostanie odłączona od sieci to elektronika wewnątrz sie pali na skutek pracy nieobciążonej przetwornicy :(
  • Pomocny post
    Poziom 22  
    Ja wykorzysatełem elektronikę z Philpsa 18W i zwykłą rurę 18W. Połączyłem odpowiednio i mam tanim kosztem lampę do akwarium. Już świeci mi kilka lat no i nie ma tego wkurzającego mrugania przy zapalaniu jak w układzie z dławikiem i starterem.
  • Pomocny post
    Poziom 20  
    witam
    oczywiście tak też można zrobić , dobry i sprawdzony sposób na podłaczenie Swietlówki najtanszym kosztem ,bez tradycyjnego ststecznika i startera , pozwala to "miekko" wystartować lampie i dzieki temu jest ona bardziej trwała
    pozdrawiam!
  • Pomocny post
    Poziom 19  
    Najlepsze są te przetwornice które zbudowano w oparciu o układ sacalony sterujacy dwoma mosfetami. Trwałość świetlówek jest jeszcze większa niż w przypadku zwykłych przetwornic. Też mam akwarium, oświetlam je również świetlówkami 18W, ale co zauważyłem - świecą one słabiej niż w układzie z dławikiem i zapłonnikiem, nawet przy zastosowaniu elektroniki z świetlówki większej mocy.

    Dodano po 2 [godziny] 35 [minuty]:

    A co do tych świetlówek za 4 złote to nie byłbym ich taki pewien. One są rzeczywiście dziadowskie, montaż tak przeprowadzony że po transporcie trzeba na nowo wszystko lutować. Pomijam już fakt że światło jakie emitują (barwa) nie nadaje się kompletnie do oświetlania - chyba że kostnicy. Pozatym ich sprawność świetlna jest znacznie mniejsza niż takich co dają światło "normalne". Te lepsze kosztują ok 11zł, ale są pewne i działaja długo, mam jedną Philipsa co daje gwarancję na 3 lata. Mam też inną także Philipsa która świeci już od ponad 6 lat i emisja nawet jest jeszcze w miarę. I elektronika z nich jest niezawodna - do akwarium miałem takie ze swietlówek za 4 złote i w czasie wymiany jednej świetlówki musiałem 10 razy zmieniać elektronikę.
    Pozdrawiam
  • Poziom 26  
    witam.
    a jak sie mozna dostac do elektroniki takiej zarowki ? trzeba rozgiac ten blaszany element(z wytloczonym gwintem) w miejscu styku z plastikiem ?
    (przepraszam ze odkopuje taki stary temat...)
  • Poziom 28  
    pleno napisał:
    Najlepsze są te przetwornice które zbudowano w oparciu o układ sacalony sterujacy dwoma mosfetami. Trwałość świetlówek jest jeszcze większa niż w przypadku zwykłych przetwornic. Też mam akwarium, oświetlam je również świetlówkami 18W, ale co zauważyłem - świecą one słabiej niż w układzie z dławikiem i zapłonnikiem, nawet przy zastosowaniu elektroniki z świetlówki większej mocy.

    Dodano po 2 [godziny] 35 [minuty]:

    ...
    Pozdrawiam


    Moze miec to zwiazek z tym, ze zwykle swietlowki podczas pracy nie wymagaja zarzenia zarnikow, tylko na poczatku do zaplonu.
    Elektroniki z zarowek natomiast przez caly czas pracy w pewnym stopniu podgrzewaja wlokna (swietlowki w zarowkach sa przystosowane do takiej pracy).

    Gdzies juz byl watek na ten temat na elektrodzie, wiec nie kontynuuje tematu (zainteresowani znajda informacje)
  • Poziom 26  
    no dobra, zapytam jesczze raz w nadziei ze ktos poratuje...
    jak si edostac do srodka takiej zarowki energooszczednej o ksztalcie normalnej zarowki (mniej wiecej, w kazdym razie majecej banke i plastikowy element w jednym kawalku, nie taki jak w normalnej energooszczednej otwierany) ? wyrwac na sile wklejona banke? czy ją stluc ?
  • Poziom 31  
    Ja kiedyś miałem takie z "Philipsa",właśnie w takiej szklanej bańce.Jedną potłukłem żeby się przekonac jak to zdjąc.Więc to się zdejmuje.Na szklanym kloszu są zagłębienia a w plastiku wypustki.Trochę trzeba pokombinowac,poruszac w lewo w prawo,może podważyc plastik nożem lub śrubokrętem i sciągnąc.W tym kloszu szklanym dopiero jest świetlówka.Pozdrawiam.
  • Poziom 26  
    u mnei okazalo sie ze jest przyklejona ta banka :( chcialem obkruszyc koncowke kolnieza i jakos usunac klej, ale banka pekla. no i okazalo sie ze rurka juz poczarniala przy koncach, wiec i tak nic bym nie zdzialal. ale do elektroniki nie wiem jak sie dostac bo wszystko jest dziwnie zaklejone(zarowka philipsa) a moze kiedys w przyszlosci by sie przydaly te bebechy. :(
  • Poziom 31  
    W moich jak zdjąłem bańkę szklaną elektronika też wypadła.Czsem to jest zalane jakąś masą wyglądającą jak szamot.Wystarczy trochę to obskrobac.Czasem znowu płytkę trzymają zatrzaski wewnątrz,wystarczy je odgiąc.Elektronikę,jak nie widac wyraźnego spalenia,zostawiam.Czasem coś się może przydac,jakiś dławik czy dioda.Pozdrawiam.