Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Centralne ogrzewanie miejskie czy własne

szeryfq 18 Feb 2012 21:50 48543 31
Optex
  • #1
    szeryfq
    Level 10  
    Słuchajcie!Mieszkam w starej kamienicy nie ocieplonej,mieszkanie ma 40 metrów,wysokość 3,20 m.W tej chwili ogrzewam piecem typu koza 9 kw,chciałem zmienić to ogrzewanie na piec z płaszczem wodny i podłączyć kaloryfery,ale pojawiła się propozycja przez moją wspaniałą spółdzielnie,że chcieliby nas podłączyć do C.O. miejskiego z nowszego bloku obok.Narodziło się pytanie,czy to lepsze niż własny piec z płaszczem,czy bardziej opłacalne(bardzo wątpliwe :| )Może ktoś z Was to przeżył i może mi coś podpowiedzieć.Teraz stoimy przed dylematem,czy podpisać zgodę,czy walczyć o obalenie tego pomysłu :D
    Dziękuje z góry za odpowiedzi.

    P.S.Okna wymienione na nowe.
    W szczególności chodzi mi nie ukrywajmy o finanse.Jeśli ktoś z was przeżył coś takiego to niech napisze metraż mieszkania i ile dawał za opał a ile teraz płaci za C.O.
  • Optex
  • #2
    darek_wp
    Level 28  
    Jakbyś nie liczył zawsze własne ogrzewanie będzie bardziej ekonomiczne. Masz wtedy możliwość regulacji zużycia opału, nie płacisz abonamentu i koszty ponosisz tylko w sezonie grzewczym a nie przez cały rok. Dodatkowo w sezonach przejściowych możesz grzać jeśli jest taka potrzeba a z miejskiego CO skorzystasz tylko jeśli oni nie zadecydują o wyłączeniu.
    A tak z praktyki - mieszkałem jakiś czas we w miarę nowym bloku (mieszkanie ok 60m2) i koszty CO (sumarycznie za cały rok) były ok 30% wyższe niż mam teraz w domu 150m2.
  • #3
    101pawel
    Level 28  
    szeryfq wrote:
    Teraz stoimy przed dylematem,czy podpisać zgodę,czy walczyć o obalenie tego pomysłu
    Masz szczęście, - los sie do Ciebie uśmiechnął, że możesz się podłączyć do magistrali ciepłowniczej. Nie istnieje taki rachunek ekonomiczny, który wskazywałby własny kociołek (piecyk) jako rozwiązanie lepsze, nie tylko ekonomicznego punktu widzenia niż zakład ciepłowniczy.
    Pozdrawiam
  • #4
    karolark
    Level 42  
    No szczęście za ogrzanie 42 m2 250zł mc wychodzi rocznie 3000 za tyle to ogrzejesz 2-3 razy wiekszy domek :D
  • #5
    101pawel
    Level 28  
    darek_wp wrote:
    Jakbyś nie liczył zawsze własne ogrzewanie będzie bardziej ekonomiczne. Masz wtedy możliwość regulacji zużycia opału...
    Tak, będzie mógł wsypać wiaderko węgla raz na 5 godzin lub raz na 5 dni?!
    Quote:
    ... nie płacisz abonamentu i koszty ponosisz tylko w sezonie grzewczym a nie przez cały rok.
    Powiadasz, że korzystając z zdalnego źródła ciepła będzie płacił jakieś rachunki za coś z czego nie korzysta lub nie korzystał?
    Quote:
    Dodatkowo w sezonach przejściowych możesz grzać jeśli jest taka potrzeba a z miejskiego CO skorzystasz tylko jeśli oni nie zadecydują o wyłączeniu.
    Jednym słowem będzie mógł spalić sobie trochę opału dodatkowo w dowolnym czasie. No tak, to też jakaś ekonomia.
    Quote:
    A tak z praktyki - mieszkałem jakiś czas we w miarę nowym bloku (mieszkanie ok 60m2) i koszty CO (sumarycznie za cały rok) były ok 30% wyższe niż mam teraz w domu 150m2.
    Jakbyś napisał, że ogrzewałeś mieszkanie z centralnej rury, a teraz grzejesz to samo mieszkanie własnym kociołkiem i wychodzi Ci 30% taniej, to taka informacja miałaby wartość poznawczą.
  • Optex
  • #6
    Zbigniew Rusek
    Level 37  
    Zwykle tańsze jest miejskie (zwłaszcza gdy własne ma być gazowe a nie węglowe), ale pod względem jakości nie jest tak tobrze. Z praktyki własnej wiem, że miejskie ogrzewanie to nic innego, jak narzucanie ogrzewania przez 8 czy nawet 9 miesięcy w roku. Nie pomaga zakręcanie kaloryferów i automatyka pogodowa na wymiennikowni (u mnie wymiennikownia zasila 18 bloków i kilka pawilonów), gdyż na ogół jest ona źle zaprogramowana i w mieszkaniu tworzy się "Arabia Saudyjska" (szczególnie w maju - zwłaszcza gdy się mieszka wysoko - nasłonecznienie). Mimo zakręconych kaloryferów pozostają ciepłe rury pionów a gdy na zewnątrz jest np. +20 w cieniu + dodatkowo słońc, każde źródło ciepła jest udręką. Nieraz zdarza się, że ogrzewanie wyłączają dopiero na przełomie maja i czerwca (a nieraz w kwietniu jest ono udręką a w marcu trzeba na dzień zakręcać kaloryfery).
  • #7
    William Bonawentura
    Level 33  
    Nie da się wprost odpowiedzieć na to pytanie bez zajrzenie do cennika tej sieci ciepłowniczej. Znajdziesz w niej trzy kluczowe opłaty:
    1) Instalacyjna - za przyłączenie do sieci.
    2) Abonament miesięczny za przyłącze o określonej mocy
    3) Opłatę za GJ energii.

    Mając dopiero te dane (oraz kosztorys budowy wymiennika tzw. węzła cieplnego) można oszacować koszty ogrzewania. Kolejne zaś pytanie to cena węgla w twojej okolicy. Jedni mogą go kupić po 500zł (kartki), inni po 900zł/tonę za workowany (bo nie mają gdzie go składować) i bilans kosztów jest zupełnie inny.
  • #8
    darek_wp
    Level 28  
    101pawel wrote:
    Powiadasz, że korzystając z zdalnego źródła ciepła będzie płacił jakieś rachunki za coś z czego nie korzysta lub nie korzystał?

    Chyba Kolego nie znasz realiów mieszkania w blokach itp lokalach. Oczywiście , że co miesiąc płaci się abonament za przyłącze i jego konserwację przez ciepłowników. Tak samo jak za prąd, gaz, wodę, ścieki itd. niezależnie od tego czy zużywasz media czy nie.
    101pawel wrote:
    Tak, będzie mógł wsypać wiaderko węgla raz na 5 godzin lub raz na 5 dni?!

    Bardziej chodziło mi o regulację temperatury w mieszkaniu - przy użytkowaniu własnego żródła energii. Jest większa możliwość jej regulacji a co za tym idzie bardziej ekonomiczne wykorzystanie środków finansowych. Przy wszelkiego typu podzielnikach kosztów energii czy miernikach zużycia ciepła mimo zakręcania grzejników np w słoneczny dzień i tak zliczają one mniej lub więcej zużycie energii.
    101pawel wrote:
    Jednym słowem będzie mógł spalić sobie trochę opału dodatkowo w dowolnym czasie. No tak, to też jakaś ekonomia.

    Jednym słowem ciepłownia czasem wyłącza ogrzewanie w marcu a czasem w maju - niekoniecznie jest to moment, który nam właśnie odpowiada.
    101pawel wrote:
    Jakbyś napisał, że ogrzewałeś mieszkanie z centralnej rury, a teraz grzejesz to samo mieszkanie własnym kociołkiem i wychodzi Ci 30% taniej, to taka informacja miałaby wartość poznawczą.

    Znajomi ogrzewali mieszkanie w kamienicy własnym kociołkiem i jak przeszli na centralną rurę wychodzi ich 20% drożej - tylko, że teraz już nie mogą się od niej odłączyć.
  • #9
    Zbigniew Rusek
    Level 37  
    darek_wp wrote:
    Jednym słowem ciepłownia czasem wyłącza ogrzewanie w marcu a czasem w maju - niekoniecznie jest to moment, który nam właśnie odpowiada.

    Ja się nigdy nie spotkałem z zakończeniem sezonu w marcu a od wielu lat nie zdarzyło się u mnie, by przestano grzać w kwietniu, choćby było tak ciepło, że nawet po ulicy jest za ciepło chodzić w samej koszuli (czasem bywa wręcz lato w kwietniu). Zwykle (w Krakowie) wyłaczają dopiero w okolicach 10-15 maja, a bywa, że zaraz potem znów włączają i kaloryfery grzeją ... w czerwcu, choćby na zewnątrz żar lał się z nieba (nie jeden raz było włączone ogrzewanie przy temperaturze zewnętrznej + 30 stopni a nawet wyższej). Klimat jest taki, że nierzadko - zwłaszcza jaki się mieszka na wysokim piętrze - niekiedy w ciągu dnia na pewien czas trzeba zakręcać kaloryfery nawet w STYCZNIU (nieraz bywało na zewnątrz +10 stopni) a pod koniec marca to często już musi się je zakręcić na stałe.
  • #10
    eljarkos
    Level 21  
    Witam.
    Można się podłączyć do sieci miejskiej pod pewnymi warunkami. Ekonomicznie będzie to troche droższe jednak komfort użytkowania jest dużo wyższy. Trzeba rozważyć za i przeciw.
    ZA:
    1. Bezpieczeństwo. Brak pożarów, zaczadzenia.
    2. Stałość parametrów temperaturowych w pomieszczeniu również w czasie nieobecności.
    3. Możliwość rozbudowy instalacji o sterowanie termostatem pokojowym - obniżenia nocne, wyjazd na ferie itp.
    4. Należy wymusić wykonanie instalację zasilającą mieszkania na klatce schodowej z oddzielnym opomiarowaniem i rozliczaniem dla każdego mieszkania. Oczywiście najczęściej będzie to tzw. podzielnik kosztów ponieważ pozostają kwestie ogrzania powierzchni wspólnych (klatki schodowe).
    5. Dobrze zaprogramowana automatyka węzła dostawcy ciepła powoduje wyłączanie ciepła w tzw. okresie przejściowym (wiosna lub jesień) gdy temp. na zewnątrz przekracza np. 16stC. Najczęściej do końca kwietnia lub dłużej w zależności od temperatur zewn.
    PRZECIW:
    1. Wyższe koszty ogrzewania w zależności do jakiego paliwa porównujemy i źródeł jego pochodzenia. Jeżeli porównać do węgla to jakieś nawet 50% więcej. Dla gazu jest to mniej. Przedsiębiorstwa ciepłownicze konkurują z gazownikami o koszt ogrzewania.
    2. Uzależnienie się od dostawcy kiedy się zaczyna i kończy sezon grzewczy.
  • #11
    101pawel
    Level 28  
    eljarkos wrote:
    PRZECIW:
    1. Wyższe koszty ogrzewania w zależności do jakiego paliwa porównujemy i źródeł jego pochodzenia. Jeżeli porównać do węgla to jakieś nawet 50% więcej.

    Masz rację do momentu, kiedy zaczniesz liczyć swoją pracę i czas "spędzony" przy obsłudze swojego kociołka. Wystarczy, ze doliczysz koszt najtańszej roboczogodziny wynikający choćby z płacy minimalnej. Również do czasu aż zaczniesz liczyć amortyzację urządzeń swojej kotłowni. No i jak doliczysz te parę kWh energii el. nakręconej przez Twoją pompkę obiegową. Jak oprócz węgla policzysz i rozpałkowe drewno nie zapomnij też policzyć kosztów utylizacji popiołu i żużla. Twoje przewody dymowe też pewnie wymagają kominiarza ;)
    Jest jeszcze jeden aspekt: nominalnie ciepło z Twojej prywatnej kotłowieńki nie może być tańsze niż z zawodowej ciepłowni: ciepłownia płaci za węgiel połowę tego ile płacisz Ty, a spala go ze średnią sprawnością (ca 80%) dwa razy większą niz Twoja. Skąd w takim razie wrażenie, że z magistrali jest drożej? Jak napisałem, z nieliczenia wszystkich kosztów, ale głównie z niedogrzewania się.
    W wątku nie napisano do tej pory, ze cena ciepła jest w polsce regulowana i tzw. tryfy czyli cenę GJ en. cieplnej ustala URE na podstawie rzeczywistych kosztów wytwarzania.
  • #12
    User removed account
    User removed account  
  • #13
    karolark
    Level 42  
    No niekoniecznie się opłaca miejski :cry: wygoda ok zgadzam się :D
    Tak jak napisałem w swoim poscie mieszkanie 42 m2 mc 250 zł samo c.o.
    wiec jakby nie liczyc rocznie równo 3000 zł
    Mam na działce domek pietrowy prawie 80m2 dooobrze ocieplony :D za 3000 mam ponad 5 ton pelletu ( piec z podajnikiem wiec obsługa minimalna popiołu mało ) co mi starcza na sezon (spalam niecałą tonę mc grzeje jak cholera lubię ciepło ) plus trochę zostaje oczywiście w tym też jest ogranie wody za co w mieszkaniu dopłacam więc jak nie liczyć w mieszkaniu mam drożej :cry:
  • #14
    eljarkos
    Level 21  
    101pawel. Zgoda, ale nie do końca. To nie firma i nikt prywatnie nie liczy swojej własnej roboczogodziny ani amortyzacji. Prywatny odbiorca patrzy w portfel i widzi co ma. Z tymi 40% sprawności to lekka przesada. Akurat ja w kominiarza sie bawię u siebie sam częściej niż raz w roku i pewnie nie tylko ja. URE ustala cenę, ale koszty wytwarzania są różne i "różnie" liczone. I właśnie koszty wytwarzania w domu są mniejsze z powyższych względów.
  • #15
    User removed account
    User removed account  
  • #16
    karolark
    Level 42  
    Właśnie opłata co miesięczna przez cały rok :D wyliczenie ze spółdzielni nawet parę złotych więcej ale zaokrągliłem ja nie mówię ze te 3k to tragedia ale mniej mnie kosztuje ogrzanie 2 razy większej powierzchni .
    W domku mieszkam cały czas bo mam dośc bloków :cry: więc to tak zwana autopśja :D
  • #17
    szeryfq
    Level 10  
    karolark gdzie ty kupujesz tel pellet ze za 3000 masz 5 ton ???
  • #18
    berga
    Level 18  
    Witam.
    szeryfq wrote:
    mieszkanie ma 40 metrów,wysokość 3,20 m.W tej chwili ogrzewam piecem typu koza 9 kw,
    W szczególności chodzi mi nie ukrywajmy o finanse.Jeśli ktoś z was przeżył coś takiego to niech napisze metraż mieszkania i ile dawał za opał a ile teraz płaci za C.O.

    Napisz ile Ty zużywasz opału na sezon, to wtedy może da się coś wywróżyć.
  • #20
    Grzegorz Siemienowicz
    Level 36  
    karolark wrote:
    szeryfq wrote:
    karolark gdzie ty kupujesz tel pellet ze za 3000 masz 5 ton ???


    http://www.arnoeko.pl/index,6,1,ceenik_pelletow.htm

    Nawet mniej niż 600 :D


    Czy zauważyłeś że :
    1) Jest to cena hurtowa (powyżej 24T) ;
    2) Jest to cena netto (nie zawiera 23% Vat) .

    Cena brutto dla detalistów to 740 zł.
  • #21
    karolark
    Level 42  
    Oczywiście że zauwazyłem zwłaszcza że tam się zaopatruje :D
    i wychodzi mi 580zł w woreczkach
  • #22
    vitus3k
    Level 18  
    Ja jestem zdecydowanie za ogrzewaniem miejskim. W domu ci się nie brudzi od opału, nie musisz składować opalu, nie martwisz się niczym, coś ci siądzie to ty masz problem, kiedy tam coś siądzie to oni mają problem i muszą to jak najszybciej zrobić ponieważ są narażeni na straty. Ogólnie jest większa wygoda, odkręcasz grzejnik i masz ciepło, nie musisz chodzić dokładać, martwić się o komin, przedowy wentylacyjne, nic cie nie interesuje. Zdecydowanie polecam ci ogrzewanie miejskie.
  • #23
    karolark
    Level 42  
    Ależ chyba nikt nie mówi ze c.o. miejskie jest mniej wygodne ale autor brał pod uwagę koszt co jest moim zdaniem i na własnej skórze sprawdzone tańsze :D
  • #24
    bolszy188
    Level 16  
    Miejskie tańsze powiadacie blok 56m2 miesięcznie 300 zł cały rok. Własny dom 200m2 400 zł miesięcznie przez 5 miesięcy rzeczywiście jest taniej. Klepnijcie się troszkę w główki zanim coś napiszecie.

    "coś ci siądzie to ty masz problem, kiedy tam coś siądzie to oni mają problem" - ciekawe bo ich jest tylko do wejścia w twój system więc jeśli to palnie za licznikiem to twój problem i tyle.
  • #25
    Zbigniew Rusek
    Level 37  
    karolark wrote:
    Ależ chyba nikt nie mówi ze c.o. miejskie jest mniej wygodne ale autor brał pod uwagę koszt co jest moim zdaniem i na własnej skórze sprawdzone tańsze :D

    Niby wygodniejsze, ale trzeba wziąć pod uwagę fakt, iż nieraz na siłę tłoczą ciepło w maju a nawet na początku czerwca, gdy za oknem +30 stopni. Zakręcenie grzejników nie wystarczy, gdyż pozostają ciepłe rury pionów a latem każde źródło ciepła to koszmar. Miejskie byłoby najwygodniejsze gdyby nie dochodziło do takich absurdów jak późną wiosną niekiedy wręcz latem. Często ogrzewanie działa wtedy, gdy już byłaby potrzebna klimatyzacja chłodząca.
  • #26
    mirrzo

    Moderator on vacation ...
    Zbigniew Rusek wrote:
    Zakręcenie grzejników nie wystarczy, ...

    Pewnie, bo łatwiej jest zakręcić jeden zawór w węźle.
    Poza tym (gdybyś zapomniał tego zrobić), pogodówka z regulatorem pokojowym nie powinna "zaprząc" czynnika do pracy.
  • #27
    User removed account
    User removed account  
  • #28
    bolszy188
    Level 16  
    @Walker29 a ile u kolegi trwa sezon grzewczy że tak zapytam ? bo u mnie max 6 miesięcy ale może ja w AFRYCE mieszkam. Moja pomyłka napisałem 5 nie 6 co nie zmienia faktu ze miejskie jest droższe popatrz na metry może to coś Ci wyjaśni. Poza tym poczytaj co to jest dobra izolacja domu i ile na tym można zaoszczędzić.

    Co do twoich podejrzeń kradzierzy - nie nie kradnę poszukaj innych postów w których piszę a zobaczysz czym ogrzewam za ile i ile metrów. Mam taki fajny termosik w domu że gdy słoneczko zaświeci to mogę sobie grzejniki przy 0 temperaturze zakręcić a w domciu i tak będzie 23 stopnie więc daruj sobie uszczypliwośći. I nie pisz bredni o tym że ogrzewanie z sieci jest tańsze jest wygodniejsze co nie znaczy tanśze. A gdybyś odrobinę użył umysłu to nawet gdy się palnąłem i napisałem 5 zamiast 6 to niech będzie i te 8 miesięcy ale płacę 3200 a nie 3000 za 56 m2. Ba zapomniałbym jescze przecież niedopłata wyjdzie bo jak że by inaczej. Przez 5 lat mieszkania w bloku raz miałem nadpłatę aż 27 zł szok taka nadpłata że zastanawiałem się czy na wczasy na majorkę czy do Egiptu rodzinę zabrać.
  • #29
    Grzegorz Siemienowicz
    Level 36  
    Dobrze skonstruowane ogrzewanie niezależne powinno być tańsze niż ogrzewanie miejskie niemniej i tak gdybym mieszkał w bloku zdecydował bym się na ogrzewanie miejskie.
    W mieszkaniu każde ogrzewanie własne zabierze miejsce a jest jego najczęściej mniej niż w domu ;
    Płaci się jedne sumaryczne koszty a w ogrzewaniu własnym trzeba uwzględnić koszt instalacji urządzenia grzewczego , amortyzację i serwis .

    PS
    Czy da się ogrzać dom 200m² za 2000zł rocznie ..... zależy od liczenia.
    Prowadziłem dwie niezależne analizy podobnych projektów i jeśli przyjąć koszt eksploatacji to można się zamknąć w takiej kwocie bez problemu. Jeśli do kosztów eksploatacji doda się koszt amortyzacji inwestycji to przy normalnej inwestycji (nie DIY) nie jest to na chwilę obecną możliwe nawet biorąc amortyzację 20 lat.
  • #30
    User removed account
    User removed account