Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
IGE-XAO
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

LIGHTMER 4000 disco - Światło nie z epoki. Ogólny opis.

19 Lut 2012 23:01 24198 45
  • Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
    O autorze
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
    Użytkownik usunął konto napisał 0 postów o ocenie 0, pomógł 0 razy. Jest z nami od 1978 roku.
  • IGE-XAO
  • #2
    flubber.trip
    Poziom 27  
    Jestem jak zwykle pod wrażeniem konstrukcji i nie dziwię się nazwie. Wewnątrz wygląda to jak niezła rozdzielka, albo centrala telefoniczna. nie chciał bym tego serwisować ;). Widzę gniazdo zasilające na "siłę". Mam rozumieć że gdy nie ma dostępu do takiego zasilania, ma Pan przejściówkę rozdzielającą 1 fazę na 3? Z ciekawości jeszcze zapytam, jakie to ma wymiary i ile waży, bo wygląda dość solidnie?
  • IGE-XAO
  • #3
    pawel13t
    Poziom 17  
    Witam
    Czy można prosić schemat bloku iluminofonii oraz regulatora wzmocnienia?
    Czy zasilanie jest tylko i wyłącznie z przyłącza trójfazowego?
    Szczerze mówiąc czekałem na prezentację tej "elektrowni", którą widziałem na kilku Pańskich innych zdjęciach.
    W opisie jest coś o kilku sztukach poważnych konstrukcji Pańskiego wykonania, czy chodzi o podobną "elektrownię" czy całkiem inne urządzenie?
  • #4
    poszumczum
    Poziom 10  
    flubber.trip napisał:
    ...Wewnątrz wygląda to jak niezła rozdzielka, albo centrala telefoniczna...


    Mi to przypomina stary rosyjski TV (bez obrazy dla kogokolwiek i czegokolwiek) mnóstwo przycisków, pokręteł, płytek, kabli i wtyczek :)
  • #5
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #6
    eurotips
    Poziom 36  
    Napracowałeś się przy tym co nie miara,
    ale popełniłeś straszny błąd, jak młody manager w firmie,
    najpierw robimy wszystko na hurra bo czas goni, a potem prototyp przechodzi chrzest bojowy i mamy zamówienie na 10szt.
    Menago pyta: ktoś zrobił dokumentację do tego ??
    po czym jest zwykle wielka konsternacja, orać czas zaczynać ale pługa zapomnieli...
    Tak samo tutaj, nawet 100 zdjęć nie zastąpi jednego schematu, a tu nawet modułowego brak, ot taka sztuka dla sztuki, tak urządzeń wykonywać nie należy, zwłaszcza elektrycznych, bo po co pytać Ciebie o jakieś certyfikaty... pewnie , niepotrzebnie póki komuś nic złego się nie stanie, przecież 3x380 w warunkach polowych to pikuś przy nastoletniej gówniarzerii co przyjdzie na koncert.
  • #7
    michal-michalik
    Poziom 23  
    eurotips napisał:
    Napracowałeś się przy tym co nie miara,
    ale popełniłeś straszny błąd, jak młody manager w firmie,
    najpierw robimy wszystko na hurra bo czas goni, a potem prototyp przechodzi chrzest bojowy i mamy zamówienie na 10szt.
    Menago pyta: ktoś zrobił dokumentację do tego ??
    po czym jest zwykle wielka konsternacja, orać czas zaczynać ale pługa zapomnieli...
    Tak samo tutaj, nawet 100 zdjęć nie zastąpi jednego schematu, a tu nawet modułowego brak, ot taka sztuka dla sztuki, tak urządzeń wykonywać nie należy, zwłaszcza elektrycznych, bo po co pytać Ciebie o jakieś certyfikaty... pewnie , niepotrzebnie póki komuś nic złego się nie stanie, przecież 3x380 w warunkach polowych to pikuś przy nastoletniej gówniarzerii co przyjdzie na koncert.


    Co do dokumentacji możesz mieć rację, ale co do „3x380” już nie ;) Jeśli już to 3x230V.

    Co do konstrukcji to przeogromna ;) Na pewno na dzisiejsze możliwości jednak za duża, za ciężka i za... bardzo analogowa. ;) Ale jako źródło inspiracji i przykład radzenia sobie z pewnymi ograniczeniami nadaje się idealnie.

    Ja jeszcze chciałem się upewnić co do zastosowanych potencjometrów i włączników, czy nie było z nimi żadnych problemów? Bo współczesne są co najmniej tandetne momentami.

    dj-MatyAS napisał:
    Wymiary - nie pamiętam... ale podam wieczorkiem po powrocie do domku (elektrownia stacjonuje na razie w domu). Waży... słusznie. Kiedyś jeszcze dawałem radę podnieść to jedną ręką (po to uchwyt na tylnej klapie), ale dziś już niestety nie... We dwoje można nieść zupełnie spokojnie. Waży zapewne powyżej 20 kG.

    Jakieś kółka by rozwiązały sprawę ;)
  • #8
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #9
    daniel6662
    Poziom 20  
    Rozumiem że w czasie gdy powstała ELEKTROWNIA nie było jeszcze urządzeń pod DMX lub były niedostępne?
    A co do samego urządzenia to aż zaniemówiłem:-) Wykonie jak z fabryki(wewnątrz bardzo przypomina dawne radzieckie miksery audio, masa kabli, płytek itd). Jestem pod ogromnym wrażeniem.

    P.S. czy dobrze widzę że włącznik zasilania na przednim panelu to stacyjka?
  • #10
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #11
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #12
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #13
    flubber.trip
    Poziom 27  
    dj-MatyAS napisał:
    Pomierzyłem !
    Szerokość - 85 cm (wraz z listwami "odbojowymi")
    Wysokość - 29 cm
    Głębokość - 44 cm.
    Powyższe - wymiary po założeniu "dekli". Po zdjęciu ich głębokość nieco tylko mniejsza - z przodu na dole 41 cm, a na górze 38 cm (panel jest pod lekkim kątem).


    Tożto jak 4 dobre wzmacniacze do wieży? Jak to się komponuje z resztą aparatury na w plenerze, czy stoi gdzieś osobno, czy w jakiejś wieży?
  • #14
    stomat
    Poziom 35  
    Opss, nie mogę zmienić postu więc napiszę drugi.
    Coś podejrzanie czysto w tej twojej maszynerii, luty świecące, zero kurzu, myłeś to myjką czy obudowa jest aż tak szczelna ?
  • #15
    Mark II
    Poziom 21  
    Aż tyle lat to na pewno nie ma, autor wspomina przecież o użyciu AT89C2051.
    Obstawiałbym pierwszą połowę lat dziewięćdziesiątych, wtedy na rynku pojawiło się dość dużo zachodniej elektroniki, łatwiej też były dostępne podzespoły polskiej produkcji (jeszcze). Jakość wykonania i ład w urządzeniu robią wrażenie.
    :arrow: eurotips
    Naturalnie, certyfikaty są bardzo ważne, głównie dla prawników w razie "W".
    Ja widziałem dopuszczony do użytku w górnictwie elektroniczny wskaźnik napięcia w którym połączenie między jedną a drugą częścią wykonano przewodem stosowanym w aparatach telefonicznych do połączenia z mikrotelefonem, a urządzenie miało zakres pomiarowy do 660V. Wewnątrz elementy z wysokim potencjałem zalano dość nieskutecznie jakimś silikonem. Może teraz już robią je lepiej, nie wiem. A po za tym wiesz jak to jest z certyfikatami, badane wyroby są takie jak powinny być, a później... Wszystko zależy od firmy.
    Nic jednak nie zastąpi zdrowego rozsądku i rzetelnej wiedzy, a naprawdę urządzenie przedstawione na zdjęciach broni się samo.
  • #16
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #17
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #18
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #19
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #20
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #21
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #22
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #23
    stomat
    Poziom 35  
    Pytałem o funkcję pokrętła "LED Sensitive" i tego czegoś w prawym górnym rogu, opisanego "LED" ale cenzor wyciął moje posty. Nawiasem mówiąc dziś jest dzień języka polskiego :)
  • #24
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #25
    galica7
    Poziom 26  
    dj-MatyAS = Wielki człowiek :D Czym pan się zajmował w przeszłości?? ostatnio zaprezentował Pan światło teraz sterownik
  • #26
    gwojtekg
    Poziom 14  
    Piękna i solidna konstrukcja. Wszystko upchane w jedno miejsce i jest zdecydowanie bardziej mobilne.:)
  • #27
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #28
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #29
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #30
    pan_buka
    Poziom 2  
    Szanowny Panie, przyłączam się do wszystkich "oh i ah" na temat pańskiego dzieła - wspaniała, profesjonalnie zrealizowana konstrukcja. W czasach, gdy sporo młodych hobbystów ogranicza elektronikę do zaprogramowania procka, a następnie do zlutowania go w pająku wraz z peryferiami (często zresztą rażąco błędnymi) i upchnięcia całości w pudełku po dropsach, tego rodzaju pokaz warsztatowej maesterii musi budzić szacunek.

    Mam jednak do Pana pytanie stricte techniczne: jaką techniką wykonuje pan opisy na płycie czołowej i tylnym panelu ? Na załączonych fotografiach wygląda to na sitodruk - czy tak jest faktycznie ?
    pozdrawiam !