Próbowałem znaleźć podobny temat, niestety nie znalazłem. Jakiś czas temu zaświeciły mi się kontrolki od hamulców, ABS, anypoślizg, przy czym raz świecą raz nie, gdy swiecą brak ABS oraz nieodliczją sie kilometry, pomijając komunikat komputera o konieczności powolnego zatrzymania samochodu, bez stresu da się jechać, kiedyś nie było ABS i daewało sie hamulować na śliskim. Podłączyłem pod DiCE Vida, Brak komunikacji pomiędzy BCM i CEM, dodatkowo pojawił sie żółty symbol silnika, to daje się wykasować ale po pewnym czasie wraca, podobnie z tymi hamucami, moż skasować ale niebawem problem pojawia się ponownie.Wykryłem uszkodzenie czujnika w lewym kole, wymieniłem po problemie, DiCE już nie raportuje usterki czunika, ale kontrolki świecą nadal lub gasną , zazwyczaj po postoju nocnym przez jakiś czas wszystko gra, ale po kilku chwilach problem wraca, wyjąłem modół CEM, z niemałym trudem otworzyłem pokrywkę, zero zaśniedzeń, zero zimnych widocznych lutów, a właściwie na konektorach brak śladów cyny, pewnie stykają w przelotkach " na wcisk", na wszelki wypadek polutowałem, zainstalowałem w aucie, skasowałem błędy, i co?, lipa!.W akcie desperacji kupiłem całą pompę ABS z modółem o identycznych numerach jak moja, tyle że zakupiona pochodziła z samochodu z silnikiem D5 diesel. Zainstalowałem w miejscu mojego, błędy skasowałem, i zaraz po starcie silnika "choinka zapala się od nowa, nie ma sytuacji że dziaała jakiś czs jak na moim, świeci po starcie cały czas, natomiast ku mojemu zdziwieniu cały czas działa ABS, a 3 kontolki cały czas świecą, dziwne. ViDA nadal raportuje brak komunikacji z CEM, kabeklki sprawdziłem, kabelki mają przejście od CEM do BCM. Zdjąłem BCM, zero zaśniedzeń, zimnych lutów. Przepraszam za długość postu ale poczułem bezsilność, fachowcy których odwiedziłem sugerowaliu wymianę CEM , niestety w serwisie kosztuje to majątek, tyle że mam nadzieję że powód leży gdzie indziej , bardzo proszę o pomoc,założyłem stary modół, raz działa raz nie, MASAKRA! może ktoś zna problem?