Mam niecodzienny problem, otóż pękła mi w ręku wycieraczka, a dokładniej jej ramię i zostało jej z ok.10cm zamontowane nakrętką na klucz 13'. Kupiłem nowe ramię dopasowane do modelu auta (99r.) i pomyślałem, aa..dobra 5min i gotowe. Zdziwienie nadeszło w momencie gdy odkręciłem nakrętkę i ujrząłem "wsunięty" uchwyt ramienia na gwint śruby. Okazuje się, że nie sposób go wyjąć. Kupiłem WD40, ale nic nie pomogło, szarpiąc delikatnie góra-dół i na boki ruszą się całe mocowanie przy blasze razem z gwintem, czyli cały mechanizm. Ktoś miał taki przypadek? Jak zdemontować pozostąłość po ramieniu, skoro tak poprostu wyjąć się go nie da, a ja to zaraz pourywam coś jak użyję siły.
Kumpel mówił bym dobrze spojrzał, że mogą być zatrzaski/blaszki do odginania na uchwycie ramienia, ale nic nie dostrzegłem (na tej nowej też nic , tylko otwór do nałożenia na gwint).
Poradźcie bo niefajnie jest jeździć z brakiem wycieraczki (całe szczęście prawej)
Model:
Mercedes Sprinter 208 2.3D 99r. platforma
Kumpel mówił bym dobrze spojrzał, że mogą być zatrzaski/blaszki do odginania na uchwycie ramienia, ale nic nie dostrzegłem (na tej nowej też nic , tylko otwór do nałożenia na gwint).
Poradźcie bo niefajnie jest jeździć z brakiem wycieraczki (całe szczęście prawej)
Model:
Mercedes Sprinter 208 2.3D 99r. platforma