Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Walcarka metali (płaskowników, profili, rur)

semmac 21 Lut 2012 06:58 33275 18
  • Witam.
    Zwracam się o pomoc w następującej sprawie:
    postanowiłem zbudować walcarkę do metalu.
    Ma służyć do wszelkiego rodzaju prac domowych (na chwile obecną potrzebuję do zbudowania wózka podpinanego do roweru).
    Natchnął mnie do tego projekt faceta, którego mogę określić jako genialnego profesjonalistę - link poniżej (obejrzyjcie jego stronę, ma sporo fajnych projektów).
    http://gordsgarage.wordpress.com/2010/11/01/bent-outta-shape/

    Ponieważ gabarytowo było to dla mnie za duże, przejrzałem sieć i natknąłem się na coś takiego:
    http://www.youtube.com/watch?v=WFtRfNOKw_0
    Połączyłem oba projekty dodałem coś od siebie i wyszło coś takiego:
    Walcarka metali (płaskowników, profili, rur) Walcarka metali (płaskowników, profili, rur)
    Walcarka metali (płaskowników, profili, rur) Walcarka metali (płaskowników, profili, rur)

    Tylko się jeszcze nie śmiejcie bo to jeszcze nie jest wykończone.
    Nawet spawy zrobiłem tak, żeby się na razie trzymało kupy.
    Wyprowadziłem wałki na zewnątrz, by móc walcować „kółka” i „sprężyny”.
    Sprzęt działa, niestety jest jeden problem.
    Gdy walcuję po „zewnętrznej” (na wystających wałkach) to nacisk jest tak duży, że przeciwległa strona podnosi się do góry i w efekcie nie działa to tak jak powinno.
    Zrobiłem dwie rzeczy: przesunąłem siłownik i dospawałem płaskownik w poprzek (przy korbie) – niestety nie pomogło (może minimalnie).
    Mógłbym to oczywiście przebudować i opuszczać górny wałek na dwa nieruchome wałki.
    Ale skoro poświęciłem czas i kasę na tę konstrukcję to trochę problem.

    Pytam się więc lepszych ode mnie mechaników – co zrobiłem źle?
    Co mogę poprawić?

    Z góry dziękuję za pomoc.

    Fajne! Ranking DIY
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
    O autorze
    semmac
    Poziom 11  
    Offline 
    semmac napisał 95 postów o ocenie 24, pomógł 0 razy. Jest z nami od 2010 roku.
  • #2
    zygfryd.W
    Poziom 20  
    Moja maszyna ma stalowy korpus w kształcie litery V z możliwością regulacji rozstawu bocznych wałków a po środku tłok ze zmiennymi kolankami, teoretycznie twoje cudo działać powinno ale pamiętaj że minimalna różnica w stylu pierwszy wałek o środkowego jest w odległości x a drugi x+1 i skutkować to będzie wyślizgiwaniem się rurki. Do tego samego skutku prowadzi też "gibanie" się na boki obu "tłoków" lub wypychanie jako pierwszego tylko jednego, Mam nadzieje że wiesz o czym mówię, jeżeli maszynka pracuje ze skosa np.
  • #3
    angol16
    Poziom 2  
    Bardzo ciekawa konstrukcja. Mógłbyś podać kosztorys tej walcarki?
  • #4
    semmac
    Poziom 11  
    zygfryd.W napisał:
    Moja maszyna ma stalowy korpus w kształcie litery V z możliwością regulacji rozstawu bocznych wałków a po środku tłok ze zmiennymi kolankami, teoretycznie twoje cudo działać powinno ale pamiętaj że minimalna różnica w stylu pierwszy wałek o środkowego jest w odległości x a drugi x+1 i skutkować to będzie wyślizgiwaniem się rurki. Do tego samego skutku prowadzi też "gibanie" się na boki obu "tłoków" lub wypychanie jako pierwszego tylko jednego, Mam nadzieje że wiesz o czym mówię, jeżeli maszynka pracuje ze skosa np.


    Dlatego mam (jeszcze nie założone) ograniczniki nakładane na wałek – wycięte z rury ciśnieniowej.
    Czy możesz podesłać zdjęcie swojej konstrukcji??

    Dodano po 19 [sekundy]:

    angol16 napisał:
    Bardzo ciekawa konstrukcja. Mógłbyś podać kosztorys tej walcarki?


    Kosztorys trochę trudny do określenia ale spróbuję:
    Wałki wzięte ze starych siłowników znalezionych na złomie – o ile pamiętam 70-80zł
    Blacha 10mm poprzycinana na składzie stali według podanych rysunków – paragon powinienem gdzieś mieć, ale chyba zmieściłem się poniżej 100 zł
    Sześć opraw łożyskowych chyba po 30-40 zł sztuka
    Wytoczenie wałków – za flachę.
    Śruby, prąd, elektrody, czas – nawet nie liczyłem
  • #5
    sTERYDZIOCH
    Poziom 12  
    zamiast wyciągać wałki na zewnątrz zrób sobie łatwo zdejmowany górny wałek tak jak na filmie, do którego dałeś link, wtedy nie będzie Ci się uginać, a też da się wykonać kółka i spirale.
    To będzie dużo łatwiejsze, zwłaszcza że nie będzie wymagało zbyt dużo modyfikacji.
  • #6
    semmac
    Poziom 11  
    sTERYDZIOCH napisał:
    zamiast wyciągać wałki na zewnątrz zrób sobie łatwo zdejmowany górny wałek tak jak na filmie, do którego dałeś link, wtedy nie będzie Ci się uginać, a też da się wykonać kółka i spirale.
    To będzie dużo łatwiejsze, zwłaszcza że nie będzie wymagało zbyt dużo modyfikacji.

    Górny wałek jest zdejmowalny (jeśli zastosuję śruby motylkowe to będzie łatwiejsze). Ale idea jest taka by sobie jeszcze bardziej ułatwić robotę – dlatego wyprowadziłem je na zewnątrz.
    Najbardziej by mi pomogła informacja co zrobić żeby to diabelstwo nie podnosiło się do góry z przeciwnej strony. Jak pisałem ( i jak widać na zdjęciu) nie pomogło dospawanie płaskownika w poprzek.
  • #7
    sTERYDZIOCH
    Poziom 12  
    żeby to się nie podnosiło z przeciwnej strony musiałbyś zrobić porządne prowadnice działające prostopadle, do tych, które już masz. Ta część, którą podnosisz lewarkiem chodzi ściśle po dwóch płaskownikach i w związku z tym jest usztywniona w kierunku prostopadłym do osi wałków. Kiedy przystawiasz obciążenie na zewnątrz to te prowadnice nie dają rady bo ta podnoszona część je rozpycha i cokolwiek nie zrobisz, (może poza spięciem dodatkowo wystających końców wałków, ale to i tak będziesz musiał zdejmować po walcowaniu) tego nie zmieni jeśli nie przerobisz tych prowadnic, a raczej póki nie dodasz drugich takich, tylko najlepiej mocniejszych, prostopadle- wzdłuż osi walców.
  • #8
    Jerzy Trojniarz
    Poziom 17  
    Witam.Konstrukcja ciekawa choć nie do końca dobrze pomyślana.Po pierwsze-jest zbyt uniwersalna przy swojej wiotkiej konstrukcji.W tym wykonaniu możliwe jest tylko korzystanie z wewnętrznych wałków i przy gięciu po bokach dalej będzie się wykrzywiać (przechylać na jedną stronę )mocowanie dolnych wałków.Dobrze byłoby zamiast podnośnika dać dwie śruby z gwintem trapezowym,zamocowane w podstawie w nakrętkach (jak najbliżej bocznych prowadnic) a w postawie wałków zamocować obrotowo,ale tak aby śruba nie pozwoliła podstawie wałków podnosić się do góry jedną stroną.Pod podstawą giętarki na wystające śruby zamocować koła jednakowej średnicy i połączyć je łańcuchem dwurzędowym z napędu rozrządu silnika samochodowego.Kręcąc jedną śrubę,drugą o tyle samo pociągnie łańcuch i zębatki.Podstawę wałków wzmocnić poprzeczkami,aby się nie poddawała odkształceniom podczas gięcia materiału po bokach wałków.Boczne prowadnice wzmocnić przez dospawanie płaskowników na sztorc lub nawet zrobić profil zamknięty.Jeszcze jedna uwaga-lepsze efekty można uzyskać napędzając dole wałki jednocześnie(połączone łańcuchem i kołami zębatymi) a górny tylko jako docisk.Po drugie ,łatwiej zrobić mocne prowadnice górnego wałka i docisk tylko tym wałkiem przy dolnych wałkach zamocowanych na stałe lub jeszcze lepiej gdy mają możliwość zmiany rozstawu.Jest to przydatne podczas gięcia profili(większy rozstaw-mniej zgnieciona górna część profilu, bo tu naciska tylko jedna rolka)Jeszcze jedna uwaga.Do gięcia rur lepszy by był rowek okrągły dostosowany do średnicy rury a nie w kształcie ,,V",bo może spłaszczać boki rury.Górny wałek nie musi być rozkręcany.Przecież zwoje można nieco rozciągnąć i wykręcić przez boczną prowadnicę.
  • #9
    semmac
    Poziom 11  
    sTERYDZIOCH napisał:
    żeby to się nie podnosiło z przeciwnej strony musiałbyś zrobić porządne prowadnice działające prostopadle, do tych, które już masz. Ta część, którą podnosisz lewarkiem chodzi ściśle po dwóch płaskownikach i w związku z tym jest usztywniona w kierunku prostopadłym do osi wałków. Kiedy przystawiasz obciążenie na zewnątrz to te prowadnice nie dają rady bo ta podnoszona część je rozpycha i cokolwiek nie zrobisz, (może poza spięciem dodatkowo wystających końców wałków, ale to i tak będziesz musiał zdejmować po walcowaniu) tego nie zmieni jeśli nie przerobisz tych prowadnic, a raczej póki nie dodasz drugich takich, tylko najlepiej mocniejszych, prostopadle- wzdłuż osi walców.


    Hmm, chyba jestem za tępy, bo nie za bardzo zrozumiałem twoją radę. Albo mi to łopatologicznie wytłumaczysz albo rozrysujesz :)
    Co do jednego możesz mieć rację: prowadnice na pewno się rozpychają – spróbuję chwycić je mocnymi ściskami stolarskimi na samym czubku i zobaczę co z tego wyjdzie.

    Dodano po 6 [minuty]:

    Jerzy Trojniarz napisał:
    Witam.Konstrukcja ciekawa choć nie do końca dobrze pomyślana.Po pierwsze-jest zbyt uniwersalna przy swojej wiotkiej konstrukcji.W tym wykonaniu możliwe jest tylko korzystanie z wewnętrznych wałków i przy gięciu po bokach dalej będzie się wykrzywiać (przechylać na jedną stronę )mocowanie dolnych wałków.Dobrze byłoby zamiast podnośnika dać dwie śruby z gwintem trapezowym,zamocowane w podstawie w nakrętkach (jak najbliżej bocznych prowadnic) a w postawie wałków zamocować obrotowo,ale tak aby śruba nie pozwoliła podstawie wałków podnosić się do góry jedną stroną.Pod podstawą giętarki na wystające śruby zamocować koła jednakowej średnicy i połączyć je łańcuchem dwurzędowym z napędu rozrządu silnika samochodowego.Kręcąc jedną śrubę,drugą o tyle samo pociągnie łańcuch i zębatki.Podstawę wałków wzmocnić poprzeczkami,aby się nie poddawała odkształceniom podczas gięcia materiału po bokach wałków.Boczne prowadnice wzmocnić przez dospawanie płaskowników na sztorc lub nawet zrobić profil zamknięty.Jeszcze jedna uwaga-lepsze efekty można uzyskać napędzając dole wałki jednocześnie(połączone łańcuchem i kołami zębatymi) a górny tylko jako docisk.Po drugie ,łatwiej zrobić mocne prowadnice górnego wałka i docisk tylko tym wałkiem przy dolnych wałkach zamocowanych na stałe lub jeszcze lepiej gdy mają możliwość zmiany rozstawu.Jest to przydatne podczas gięcia profili(większy rozstaw-mniej zgnieciona górna część profilu, bo tu naciska tylko jedna rolka)Jeszcze jedna uwaga.Do gięcia rur lepszy by był rowek okrągły dostosowany do średnicy rury a nie w kształcie ,,V",bo może spłaszczać boki rury.Górny wałek nie musi być rozkręcany.Przecież zwoje można nieco rozciągnąć i wykręcić przez boczną prowadnicę.


    Śruby i łączenie ich łańcuchem dobry pomysł – mam podobne rozwiązanie w grubościówce. Ale jako mało praktyczne zostawię je sobie jako ostateczność. Jedna wada tego którą widzę już teraz to to, że do dociskania potrzebna jest „moc” hydrauliki, a dokręcanie tego kluczem może się nie sprawdzić.
    Dolne wałki też chciałem połączyć łańcuchem i kołami zębatymi – ale dopiero na samym końcu.
    Możliwość zwiększenia rozstawu dolnych wałków nie ma sensu (uwaga moja jak i konstruktora pierwszej walcarki, o której pisałem) – zwiększenie rozstawu powoduje zwiększenie się ilości odpadów (materiału który trzeba uciąć bo się nie zwalcował).
    Wprawdzie im wałki są bliżej siebie tym większej siły trzeb używać, ale jest to najbardziej ekonomiczne rozwiązanie.
    Może tego na zdjęciach nie widać dokładnie ale rowek okrągły jest – dopasowany tak by walcować rury o małej i dużej średnicy. Oczywiście ideałem byłoby mieć do każdej średnicy rury inny rowek. I po to również są moje wyprowadzenia wałków na zewnątrz. Mógłbym na nie nakręcać rolki z dowolnymi rowkami (nawet do kątowników).
    Rowek w kształcie „V” jest tylko do profili zamkniętych żeby walcować „na sztorc”

    Dodano po 5 [godziny] 26 [minuty]:

    Spiąłem górną część prowadnicy ściskiem i nic, zero efektu. Okazało się, że bez ścisku też jest ok bo prowadnica nie rozszerza się na boki.
    Jakieś rady, pomysły?
  • #10
    sTERYDZIOCH
    Poziom 12  
    ona się nie rozszerza na górze, tylko tam, gdzie chodzi ten "wózek" popychany lewarkiem.
    Podpowiem Ci- zegnij płaskownik wzdłuż najkrótszej krawędzi, a potem spróbuj go zgiąć wzdłuż tej dłuższej. wtedy zrozumiesz jak działają Twoje prowadnice - usztywniają tylko w jednym kierunku.
    ale nawet jak usztywnisz prowadnice w tym kierunku, to "wózek" będzie się składał lub przesuwał.
  • #11
    semmac
    Poziom 11  
    sTERYDZIOCH napisał:
    ona się nie rozszerza na górze, tylko tam, gdzie chodzi ten "wózek" popychany lewarkiem.
    Podpowiem Ci- zegnij płaskownik wzdłuż najkrótszej krawędzi, a potem spróbuj go zgiąć wzdłuż tej dłuższej. wtedy zrozumiesz jak działają Twoje prowadnice - usztywniają tylko w jednym kierunku.
    ale nawet jak usztywnisz prowadnice w tym kierunku, to "wózek" będzie się składał lub przesuwał.

    Sprawdziłem dzisiaj - prowadnica w żadnym miejscu nie rozszerza się ani o milimetr
  • #12
    sTERYDZIOCH
    Poziom 12  
    to w takim razie "wózek" się zwęża, albo ma duży luz w tym kierunku, ale jak mocniej dociśniesz to na pewno i prowadnice się rozejdą :|
  • #13
    semmac
    Poziom 11  
    Kolejna porażka. Zamontowałem po stronie która mi "uciekała" mocne sprężyny ściągające w dół. Niestety Pomaga tylko minimalnie - nacisk na zgniatany materiał nadal jest za duży.
    Powoli myślę o poddaniu się i użyciu tej maszynki do najpilniejszych projektów a przebudowaniu jej za.... rok???
  • #14
    aniołek
    Poziom 12  
    Witam
    Pisałeś, że podczes walcowania podnosi Ci koniec z drugiej strony - jeśli dobrze widzę na zamieszczonych fotkach dzieje się tak dlatego, że "oś" względem której zmieniasz pozycję końcowego wałka nia pokrywa się z osią wałka środkowego. Innymi słowy - wszystkie trzy wałki MUSZĄ być umieszczone na jednym promieniu (2 po "zewnątrz" tworzonego łuku, 1 - "wewnątrz"), a w rozwiązaniu z filmiku i na Twoich fotkach widać, że ostatni wałek nie spełnia tego warunku.
    Jakby co - spróbuję skrobnąć jakiś szkic byś łatwiej zrozumiał co mam na myśli..

    Pozdrawiam
  • #15
    lucjan1946
    Poziom 12  
    semmac napisał:
    Tylko się jeszcze nie śmiejcie bo to jeszcze nie jest wykończone.


    Zaprezentuję wykonaną przez siebie walcarkę do rur i profili zamkniętych o grubości ścianki 2 mm.
    Walcarka metali (płaskowników, profili, rur)

    Nie jest ona jeszcze skończona bo w moim zamyśle jest jeszcze dołączenie do niej skręcarki kwadratów i płaskowników.
  • #16
    gruby406
    Poziom 9  
    witam
    lucjan1946 czy mógł byś mi podesłać dokładniejsze zdjęcia i skrócony spis materiałów użytych do budowy twojej walcarki tylko bez silnika i reduktora. był bym bardzo wdzięczny.
    z góry dziękuję i pozdrawiam
  • #17
    lucjan1946
    Poziom 12  
    Walcarka spisuje się znakomicie i jest używana w warsztacie ślusarskim zięcia do walcowania profili ze stali nierdzewnej do 2 mm ścianki i skręcania kwadratów i płaskowników.
    Walcarka metali (płaskowników, profili, rur)

    Zdjęć i rysunków dokładnych nie posiadam do budowy zostały użyte elementy kupione na złomie i odpowiednio zaadoptowane.
    Pozostałe zdjęcia prześlę na PW.
  • #18
    gruby406
    Poziom 9  
    Witam.
    Mi też właśnie potrzebna jest do nierdzewki.
    Jak byś mi podpowiedział z czego wziełeś utwardzane walki i jaką mają średnicę i czy śruba dociskowa jest utwardzana.
    To z niecierpliwością czekam na zdjęcia.
    Pozdrawiam
  • #19
    lucjan1946
    Poziom 12  
    Wałki wykonane ze stali węglowej St5 nie utwardzane o średnicy łożysk Φ30 (łożysko 6206 RS )
    Śruba z dużej zasuwy wodnej z gwintem Tr 24x4 L
    Rolki kształtowe wykonane z teflonu.