No i już po problemie, toner został wymieniony;) co prawda facet w sklepie mówił mi, że to nie może być toner bo nie ma się w nic co zepsuć ponieważ nie ma w nim wałka światłoczułego i to na pewno mój bęben, ale po prawie dwóch tygodniach zadzwonił do mnie i powiedział, że reklamacja została pozytywnie rozpatrzona i wysyłają nowy;) szkoda tylko, że nie byłem świadomy, że trzeba mieć co najmniej 5 wydruków ze sobą, żeby złożyć reklamację, bo za pierwszym razem jak byłem to miałem tylko jeden i nie przyjął mi reklamacji. Dziękuję wszystkim za rady i zamykam temat;)