Witam.
Odebrałem dziś z warsztatu mojego Forda Mondeo 1.8 td 1998 r.
Panowie w warsztacie wymieniali mi rozrusznik,samochód normalnie odpalił ale podczas jazdy zapaliła się kontrolka akumulatora, po dojechaniu do domu i zgaszeniu silnika już nie udało się go odpalić.
Myślałem, że akumulator padł.
Podładowałem go choć prostownik pokazywał, że aku jest naładowany.
Podłączyłem akumulator i ledwo odpalił, kontrolka ładowania cały czas się paliła a po zgaszeniu silnika żadnej reakcji, trup.
Czy mechanik mógł coś uszkodzić, na przykład alternator,lub czegoś nie podłączył.
Dodam, że wcześniej wszystko było w porządku.
Dopiero po wizycie w warsztacie zrobił się problem.
Odebrałem dziś z warsztatu mojego Forda Mondeo 1.8 td 1998 r.
Panowie w warsztacie wymieniali mi rozrusznik,samochód normalnie odpalił ale podczas jazdy zapaliła się kontrolka akumulatora, po dojechaniu do domu i zgaszeniu silnika już nie udało się go odpalić.
Myślałem, że akumulator padł.
Podładowałem go choć prostownik pokazywał, że aku jest naładowany.
Podłączyłem akumulator i ledwo odpalił, kontrolka ładowania cały czas się paliła a po zgaszeniu silnika żadnej reakcji, trup.
Czy mechanik mógł coś uszkodzić, na przykład alternator,lub czegoś nie podłączył.
Dodam, że wcześniej wszystko było w porządku.
Dopiero po wizycie w warsztacie zrobił się problem.