Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Osprzęt kablowy
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zestaw Creative G500 - głośnik frontalny nawala

23 Lut 2012 12:00 1315 6
  • Poziom 2  
    Witam. Od pewnego czasu napotykam się na pewien dość niecodzienny problem. Mianowicie chodzi tutaj o głośnik centralny z zestawu 5.1 Creative G500. Chciałbym wiedzieć na czym polega problem, ale za nic nie mogę dojść. Sprawa wygląda następująco:
    podczas normalnej pracy na komputerze , słuchania muzyki, głośnik się wyłącza, niestety dokładnie trudno jest mi stwierdzić kiedy i w jakiej sytuacji to następuje, bo brak głośnika defakto odczuć mozna oglądając film z dźwiękiem przestrzennym.
    Sprawdziłem czy to wina zasilacza/subwoofera poprzez proste przepięcie kabli na kanałach w subwooferze (front left na center). Okazuje się, że lewy głośnik działa na wejsciu centralnym, centralny zaś nie działa na lewym. Ewidentnie więc jest to walnięty głośnik - możnaby powiedzieć.
    Zabawny jednak zdaje się być fakt, że zawiozłem zepsuty w pełni przekonania głośnik do serwisu, w którym po kilku dniach powiedziano mi, że głośnik ma się dobrze (Jak to możliwe!?). Poczułem się jak skończony oszołom, który nawet nie miał na tyle mózgu by cokolwiek posprawdzać, pocieszające że chociaż mnie nie skasowali. I tak głośnik działał bez zarzutu ze 3 tygodnie... Sprawa znów się powtórzyła - głośnik jest cichy przy wszelakich testach przestrzennych, różnych aplikacjach, w filmach nie ma lektora, nie wiadomo co spowodowało jego wyłączenie. Próbowałem na dłuzszy czas odcinać nawet sub od zasilania, by się schłodził, ale to raczej nie jest wina układów w zasilaczu tak na mój rozum.
    Proszę o jakieś wskazówki, jak to możliwe, że głośnik "sam ożywa"? Zawiozę go do serwisu a po paru dniach znowu dostanę telefon - głośnik działa. I będę z nim tak jeździł w kółko Macieju.
  • Osprzęt kablowy
  • Użytkownik usunął konto  
  • Osprzęt kablowy
  • Poziom 2  
    Podłączałem kable sygnałowe od suba do rozebranego głośnika omijając kondensator (tj na krótko) i też brak odzewu. W tej chwili ciężko dokonać takiego testu jak opisywałeś, albowiem głośnik już pare dni nie okazuje oznak życia. Może być walnięta sama membrana głośnika? <konsternacja>.... Warto dodać, że sam głośnik jest niewielkich rozmiarów, 7.6 cm średnicy o mocy 36 W, sama jego architektura też jakoś specjalnie skomplikowana się nie wydaje, (membrana, krótkie kabelki do kondensatora,wata uszczelniająca i to wszystko) wszystko podłączane za pomocą standardowych cinczy do subwoofera spełniającego rolę wzmacniacza.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 2  
    Tak, zedytowałem posta dodając parę informacji o budowie głośniczka. Niestety żadnych urządzeń pomiarowych nie posiadam:( Ps. zaznaczam ze jestem totalnym laikiem i z nazewnictwem mogę się pomylić. Mam nadzieje, ze jest to teraz neico bardziej czytelne.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 2  
    Motyw z baterią się nie sprawdził, z głośnika nie słychać było żadnych szumów, trzasków. Wnioskuję więc, że to walnięta membrana głośnika. Skończy się zapewne tym, że zawiozę do serwisu, by przewinęli cewkę, bo głosnika do zestawu osobno nie dokoptuje. Chyba, że ktoś z forumowiczy się zaoferuje. Pozdrawiam, i dziękuje za wskazówki.