Witam,
Mam problem z samochodem. Jest to silnik benzyna BEZ instalacji LPG. Siostra wracając do domu wjechała w kałuże, ale to nie musi mieć znaczenia. Kilka kilometrów dalej na skrzyżowaniu samochód zgasł i nie odpalił. W próbie zaciągnięcia na lince odpalił "na pych" i udało się dwa razy przegazować, ale po spadku obrotów znowu trup. Wszystko miało miejsce wczoraj. Dzisiaj na holu wrócił do domu. Przeczyściłem świece, ale to nic nie daje. Efekty jest jakby nie miał paliwa. Gdy trochę postoi próbuję załapać, ale tak jakby była jedna iskra i cisza. Dodatkowo zauważyłem wodę chlapiącą z paska rozrządu.
Moim pytaniem jest co może być nie tak? Czy można sprawdzić jakoś świece bez odpalania silnika? Czy woda, która dotarła do rozrządu mogła coś uszkodzić? Gdzie mogę szukać przyczyn jego niedyspozycji i jak to zrobić?
Pozdrawiam,
Ipsimus
Mam problem z samochodem. Jest to silnik benzyna BEZ instalacji LPG. Siostra wracając do domu wjechała w kałuże, ale to nie musi mieć znaczenia. Kilka kilometrów dalej na skrzyżowaniu samochód zgasł i nie odpalił. W próbie zaciągnięcia na lince odpalił "na pych" i udało się dwa razy przegazować, ale po spadku obrotów znowu trup. Wszystko miało miejsce wczoraj. Dzisiaj na holu wrócił do domu. Przeczyściłem świece, ale to nic nie daje. Efekty jest jakby nie miał paliwa. Gdy trochę postoi próbuję załapać, ale tak jakby była jedna iskra i cisza. Dodatkowo zauważyłem wodę chlapiącą z paska rozrządu.
Moim pytaniem jest co może być nie tak? Czy można sprawdzić jakoś świece bez odpalania silnika? Czy woda, która dotarła do rozrządu mogła coś uszkodzić? Gdzie mogę szukać przyczyn jego niedyspozycji i jak to zrobić?
Pozdrawiam,
Ipsimus