Witam. Ostatnio mam problem z autem. Po przekręceniu kluczyka kontrolka akumulatora świeci się razem z innymi i gaśnie (tak jak inne od np abs itd) a powinna dalej świecić póki silnik nie zostanie uruchomiony. Przy włączonym zapłonie wspomaganie już działa bez włączonego silnika. Dzisiaj zauważyłem (już ciemno), że na wolnych obrotach światła słabiej świecą i po przygazowaniu już normalnie (bez pękających żarówek:) ) z pływającym napięciem podejrzewam regulator napięcia, ale na dniach nie będę przy tym dłubał z powodu choroby. I jeszcze jedna sprawa: ostatnio jechałem do pracy, świeciła sie kontrolka ładowania (choć ładowanie było, można to było zauważyć po zmniejszających sie wolnych obrotach przy włączaniu np ogrzewania tyl. szyby). Więc jechałem bez wspomagania. Bardzo miła jazda. co się dzieje? Dodam tylko, że posiadam kabelek do mojego auta do laptopa(wiem że nie za bardzo mi w tym pomoże ale chcę uniknąć odpowiedzi typu podłącz pod kompa i zczytaj błędy). Dziwne jest to, że w zapłonie auto widzi jakby było ładowanie i kontrolka się gasi. Macie jakieś pomysły?