Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Niejasne określenie "układu pomiarowego"

SKuba 24 Lut 2012 05:24 3920 27
  • #1 24 Lut 2012 05:24
    SKuba
    Poziom 11  

    Od kilku tygodni -jako podwykonawca jednego z zakładów energetycznych, borykam się z bliższym określeniem układu pomiarowego a raczej ingerencji w niego. Mianowicie chcąc pomóc starszej kobiecie której jak sądzę i wierze w to ktoś złośliwie przepiął dwa przewody pod licznikiem tj. przewód zasilający licznik i odejściowy z licznika (mówimy o przewodzie L w liczniku 1 fazowym). Problem w tym że kobieta sama zadzwoniła do swojego sprzedawcy energii elektrycznej, informując że na klatce schodowej przy jej liczniku -ktoś -coś majstruje. Po przybyciu na miejsce pod wskazany adres pogotowia energetycznego, jeden z pracowników poinformował mnie i moją sąsiadkę która poprosiła mnie bym był obecny podczas wizyty że w świetle prawa (nie podpierając się żadnym artykułem czy paragrafem) mamy tu do czynienia z kradzieżą energii elektrycznej po przez pominięcie układu pomiarowego. Oczywiście pracownik zakładu energetycznego zademonstrował nam na czym to polega, poinformował że sporządzą odpowiednie pismo o nielegalnym poborze energii i sfotografują nieprawidłowe podłączenie tych przewodów w zaciskach pod licznikiem itd... Nie pozostało mi nic innego jak przyznać rację obu panom o swojej diagnozie. Po konsultacji z przełożonym (kierownikiem) panowie podali w przybliżeniu kwotę jaką trzeba zapłacić za to podłączenie (kwota liczona była za dosłownie trzy lub cztery dni nielegalnego poboru, gdyż wtedy tu licznik "oglądał" i odczytywał inkasent. I tu zaczyna się problem, mianowicie do starszej pani przychodzi po kilku dniach pismo w którym to zamieszczona jest informacja mówiąca jasno że "zmieniono status kradzieży po bliższym zapoznaniu się z materiałami zgromadzonymi przy ujawnieniu nielegalnego poboru energii elektrycznej tzn. kradzieży dokonano nie po przez ominięcie układu pomiarowego jak napisano wcześniej tylko przez ingerencje w układ pomiarowy -czyli manipulację w układzie pomiarowym, co powoduje zmianę kwoty naliczone za to przestępstwo". I powiem szczerze że ile głosów w tej sprawie tyle opinii, a pytanie wydaje się banalne: CZY PRZEWODY ZASILAJĄCE LICZNIK ENERGII ELEKTRYCZNEJ JAK RÓWNIEŻ PRZEWODY ODEJŚCIOWE Z TEGO LICZNIKA STANOWIĄ ELEMENT TEGO UKŁADU POMIAROWEGO. . Sam próbowałem wyjaśnić całą tą sytuację lecz na próżno gdyż jeden z inżynierów tamtego zakładu energetycznego zajmujący stanowisko I wicedyrektora technicznego twierdzi że zdecydowanie jest to manipulacja układem pomiarowym bo przepis mówi wyraznie, układ pomiarowy a ściślej układ pomiarowo-rozliczeniowy tj. liczniki i inne urządzenia pomiarowe lub pomiarowo-rozliczeniowe, w szczególności: liczniki energii czynnej, liczniki energii biernej oraz przekładniki napięciowe i prądowe, a także układy połączeń między nimi, służące bezpośrednio lub pośrednio do pomiarów energii elektrycznej i rozliczeń za tą energię.Żeby było weselej II wicedyrektor tego zakładu zajmujący podobne stanowisko mówi że nie jest to tak jak określił to jego kolega. Ten nawołując do kilkudziesięciu lat praktyki w tym zawodzie, wie że manipulacja układem pomiarowym to np.: pozbawienie licznika plomb legalizacyjnych i hamowanie tarczy, przestawianie liczydła w liczniku czy nawiercenie otwory w liczniku celem hamowania tarczy, demontaż lub opuszczenie tzw. mostka cewki napięciowej w liczniku czy przykręcenie osiowania tarczy wewnątrz licznika lub przestawienie parametrów pierwotnych w liczniku. A na pytanie interpretacji wcześniej opisanego przepisu skopiowanego z jakiegoś pisma tego zakładu człowiek ten odpowiada że: owszem do układu pomiarowego zaliczyć możemy przewody i połączenia ale tylko te które łączą np.: dwa liczniki lub liczniki z przekładnikami lub też liczniki z zegarami sterującymi a nie przewody które zasilają taki czy inny układ. Ja sam próbowałem interpretować ten przepis jak również przepisy z innych zródeł mówiących o tym samym zagadnieniu (defakto są bardzo podobne jak nie takie same) na kilka sposobów, i sam już nie wiem jak to jest. Ciekaw jestem państwa opinii, szczerze na chwilę obecną to już tylko dla samego siebie ba sprawa została zamknięta. Ale fakt pozostaje faktem że ciężko doszukać się w internecie lub w literaturze szczegółowego określenia co to jest układ pomiarowy -gdzie się zaczyna -a gdzie kończy.

  • #2 24 Lut 2012 08:53
    Artur k.
    Admin grupy audio

    ZE ma rację. Manipulacja w układ pomiarowy, to również grzebanie przy jego podłączeniach. Dlaczego? Ano dlatego, że licznik działa poprawnie tylko wtedy, gdy jest poprawnie podłączony. Poprzez odpowiednie przełączenie przewodów można oszukać układ pomiarowy, lub całkowicie go obejść. Dlatego właśnie liczniki mają plomby - licznik prawidłowo podłącza pracownik ZE i plombuje, żebyś nie mógł sobie sam niczego tam pozmieniać. Jak zerwiesz plombę, to choćbyś nic nie grzebał w podłączeniach licznika - są podstawy by twierdzić, że ingerowałeś w układ pomiarowy.

  • #3 24 Lut 2012 17:58
    elpapiotr
    Specjalista elektryk

    Witam.

    Uściślijmy - II wicedyrektor ma rację.

  • #4 24 Lut 2012 20:14
    15kVmaciej
    Poziom 34  

    ele_pp napisał:
    Uściślijmy - II wicedyrektor ma rację.

    No nie wiem, sam kiedyś kupiłem mieszkanie z legalnymi plombami na liczniku, N z kaloryfera :|

    Dodano po 1 [minuty]:

    Artur k. napisał:
    licznik prawidłowo podłącza pracownik ZE

  • #5 25 Lut 2012 05:27
    SKuba
    Poziom 11  

    Teraz to już sam coraz bardziej mam wątpliwości czy uda się określić czy jest to ingerencja w układ pomiarowy -czy nie. Powiem szczerze że już tak głęboko zagłębiłem się w ten temat, który defakto nie dotyczy mojej osoby a tym bardziej mojego licznika. A tu już przy pierwszych wypowiedziach dwa różne stanowiska w tej sprawie tzn. kolega Artur k. pisze że przewody zasilające ten układ to jak gdyby jeden z elementów tego układu czyli stanowisko jakie zajął pan dyrektor ten I zaś kolega ele_pp napisał krótko drugi wicedyrektor ma rację -czyli że przewody zasilające nie stanowią części tego układu pomiarowego.
    No ja sam przeczytałem mnóstwo materiałów instruktażowych oraz wszelkich podziałów i zasad usług dystrybucji energii elektrycznej np w PGE D..... bo tu mam największy dostęp do pism i materiałów. Lecz nigdzie jak wspomniałem wcześniej nigdzie nie doczytałem konkretów tzn. gdzie i jak kończy się strefa układu pomiarowego i gdzie zaczyna.

  • #6 25 Lut 2012 07:46
    =Grzegorz=
    Poziom 22  

    Ja też mam wątpliwości, co do N z kaloryfera to jest manipulacja w sposób pomiaru "mająca na celu zafałszowanie wyniku pomiaru".

    Ominięcie układu to wpięcie się np w WLZ i pobieranie bez pomiaru.

    Jeżeli coś było robione POD licznikiem to ktoś musiał najpierw zerwać plombę na deklu licznika a to już ingerencja w układ pomiarowy

    Definicję układu znajdziesz na stronach ZE z którym owa starsza kobieta ma umowę. Np dla TAURON
    Liczniki i inne urządzenia pomiarowe lub pomiarowo-rozliczeniowe, a także układy połączeń między nimi, służące
    do pomiarów i rozliczeń mocy i energii elektrycznej.

  • #7 25 Lut 2012 09:29
    masonry
    Specjalista elektryk

    Przewody przyłączeniowe do licznika nie wchodzą w skład układu rozliczeniowego.
    Jednak jednoznacznej odpowiedzi nie znajdziesz.
    W skład układu rozliczeniowego wchodzą przewody służące do łączenia liczników z przekładnikami lub z zegarami itp. jednak nie przewody zasilające układ.
    Przeczytajcie sobie pierwsze lepsze warunki przyłączenia tam zawsze jest napisane że odbiorca ma przygotować miejsce do zamontowania i podłączenia układu rozliczeniowego.
    Jeżeli przewody zasilające i odbiorcze wchodziłyby w skład układu rozliczeniowego montować musiałby je ZE a tak nie nie jest. Jednak ZE bardzo lubi stosować nie jasne i nie precyzyjne określenia tak jak jest mu wygodnie.
    N z kaloryfera nie powoduje zaniżania wskazań licznika.

  • #8 25 Lut 2012 15:15
    SKuba
    Poziom 11  

    Właśnie kolega =Grzegorz= przytoczył definicje swojego ZE która brzmi:
    "Liczniki i inne urządzenia pomiarowe lub pomiarowo-rozliczeniowe, a także układy połączeń między nimi, służące
    do pomiarów i rozliczeń mocy i energii elektrycznej."
    Proszę zauważyć że ja też opisując problem w pierwszej wypowiedzi tłustym drukiem przepisałem podobną definicję tylko z PGE z siedzibą w Lublinie. I właśnie o to mi chodzi że nikt nie napisał tam że w skład układu pomiarowego wchodzą liczniki przekładniki zegary a także układy połączeń między nimi I ZASILANIA i tego jednego słowa chyba tu brakuje, może że jest gdzieś ten sam przepis tylko w którym ktoś lepiej sformułował to wszystko "chodzi mi o więcej szczegółów" Ja właśnie to próbuje ustalić -a to że ZE naginają niektóre przepisy na swoją stronę to normalne my jako odbiorcy interpretujemy to tak by było dla nas lepiej a oni w drugą stronę. Czysty zysk -po co mówić ma pani rację i wyjść, jak można powiedzieć ma pani problem -będzie kara.

  • #9 25 Lut 2012 15:36
    masonry
    Specjalista elektryk

    Kolego diabeł tkwi w szczegółach.
    W definicji podanej przez Grzegorza napisane jest:
    Liczniki i inne urządzenia pomiarowe a także układy połączeń między nimi
    Z naciskiem na, między nimi.
    Chodzi o układy pomiarowe gdzie występuje kilka urządzeń.
    W opisywanym przez ciebie przypadku układ pomiarowy to jeden licznik nie występują układy połączeń między nimi.
    W żadnej definicji i w żadnym przepisie nie ma zapisu, że do układu pomiarowego zalicza się przewody zasilające. Zawsze chodzi tylko o przewody łączące różne urządzenia pomiarowe.

  • #10 25 Lut 2012 16:24
    stomat
    Specjalista elektryk

    Po co dzielić zapałkę na czworo ? Przecież oczywiste jest że zamiana przewodów pod kapą licznika jest kradzieżą prądu. Spójrzmy na sprawę od drugiej strony, zacisk licznika niewątpliwie jest elementem układu pomiarowego, jeżeli ktoś ten zacisk odłącza od jednego przewodu a podłącza do innego to ingeruje w układ pomiarowy. Myślę że sąd nie będzie miał żadnych wątpliwości.

  • #11 25 Lut 2012 18:24
    masonry
    Specjalista elektryk

    Nikt nie neguje tutaj faktu ze była to kradzież prądu i należy się za to kara.
    Drażni mnie tylko dlaczego ZE zmieniło kwalifikację czynu i podwyższyło sumę kary jaką musi zapłacić odbiorca.
    Według mnie jest to jawne nadużycie i chamstwo ze strony ZE.
    Przed sądem bez problemu można udowodnić ze nie była to ingerencja w układ pomiarowy.
    Do tego zwróciłbym uwagę na to, że do właściciela budynku należy zabezpieczenie licznika przed dostępem osób niepowołanych.
    Wygra nie wygra powalczyć warto.

  • #12 25 Lut 2012 20:15
    stomat
    Specjalista elektryk

    A czy uważasz że kradzież odbyła się z pominięciem układu pomiarowego ? Nie dość że odbiorca pobierał energię to jeszcze licznik liczył do tyłu. To jest nadużycie i chamstwo. Oczywiście zrobił to "ktoś" i "przypadkowo".

  • #13 26 Lut 2012 09:05
    Artur k.
    Admin grupy audio

    Cały czas rozchodzi się o to samo, a co napisałem w swoim pierwszym poście.
    Przewody nie są częścią układu pomiarowego, jednakże od ich prawidłowego podłączenia zależy czy licznik będzie mierzył prawidłowo. Dlatego pomimo iż przewody nie są częścią układu pomiarowego, to nieprawidłowe podłączenie (np. zamiana wejścia z wyjściem), powoduje nieprawidłową pracę licznika. Zatem zamiana przewodów jest ingerencją w układ pomiarowy.

    Dla mnie to oczywiste :)

  • #14 26 Lut 2012 09:37
    elpapiotr
    Specjalista elektryk

    Witam.

    Artur k. napisał:
    Zatem zamiana przewodów jest ingerencją w układ pomiarowy.
    Zatem gdzie się zaczyna, i gdzie kończy układ pomiarowy ?

  • #15 26 Lut 2012 11:25
    zbich70
    Specjalista elektryk

    Dla mnie też sprawa jest oczywista.

    Różnica w NPEE przez "ominięcie" i "ingerencję" sprowadza się do tego, czy nielegalnie pobierana energia przepływa przez układ pomiarowy (w przypadku pomiaru bezpośredniego - licznik). Jeśli nie, jest to ominięcie, jeśli tak - ingerencja.

    Zbocznikowanie zacisków licznika będzie (powinno być) zakwalifikowane jako częściowe ominięcie - część energii płynie bocznikiem (nielegalnie), część przez licznik (liczona prawidłowo). Również podłączenie przewodów do jednego zacisku to też ominięcie, tyle że całkowite.

    W przypadku zamiany dopływu z odpływem na listwie zaciskowej licznika, mamy do czynienia z ingerencją, ponieważ energia wciąż przez licznik przepływa ale w skutek tej ingerencji nie jest mierzona prawidłowo.

    ele_pp napisał:
    Zatem gdzie się zaczyna, i gdzie kończy układ pomiarowy ?

    W przypadku pomiaru bezpośredniego nie powinno używać się określenia "układ pomiarowy" skoro nie ma żadnego układu a jest tylko licznik. A licznik "zaczyna" się i "kończy" na listwie zaciskowej.

  • #16 26 Lut 2012 11:51
    elpapiotr
    Specjalista elektryk

    Witam.

    Wyciąg z warunków technicznych przyłączenia odbiorcy do sieci wydanych przez ZE/RE :
    M. inn. takie punkty -

    Przyłączanie obiektu do sieci wymaga :
    c) w zakresie przyłączanych urządzeń, instalacji :
    - wykonanie instalacji elektr. ... wraz z miejscem pod zabudowę układu pomiarowego kosztem i staraniem ...

    Układ pomiarowo-rozliczeniowy na napiecie 0,4 kV :
    a) rodzaj układu : bezpośredni X-fazowy, X-strefowy - istniejący układ pomiarowy 1-fazowy zdemontować.


    Trzeba jechać do Rejonu i im nawtykać, że źle piszą.

  • #17 26 Lut 2012 13:05
    zbich70
    Specjalista elektryk

    ele_pp napisał:
    Trzeba jechać do Rejonu i im nawtykać, że źle piszą.

    Nie tyle źle piszą, co idą na łatwiznę. Ale trudno wymagać aby szeregowy pracownik ZE podczas sporządzania warunków, tudzież innego pisma, poświęcił swoj jakże cenny czas* na analizę czy układ pomiarowy to faktycznie układ (składający się z wiecej niż jednego urządzenia i połączeń między nimi), czy jest to jedno i tyko jedno urządzenie, które zgodnie z rozumieniem słowa układ, takowym nie jest.

    Ale mniejsza o to. Skoro kolega ele_pp (autorytet nie tylko tego forum**) "przyczepił" się tylko do ostaniego akapitu mojego postu, oznacza że ze zdaniem wyrażonym wyżej, zgadza się. Tak?

    * ironia
    ** bez ironii

  • #18 26 Lut 2012 13:29
    elpapiotr
    Specjalista elektryk

    Witam.

    Swoje zdanie wyraziłem w poście #3 tego tematu.

  • #19 26 Lut 2012 13:56
    15kVmaciej
    Poziom 34  

    Zaczynam się łamać i chyba przyznam Ci rację, lecz może pojęcie "układ pomiarowy" tu odnosi się do licznika i tych zaplombowanych połączeń? Ingerencji w sam miernik nie było, lecz mamy jednak obraz nieprawidłowego układu pomiarowego...?? :?:
    Jeśli nie, zaczynam powątpiewać w powagę tej plomby na terminalach. Po co ona, skoro błędne połączenia nie mają definicji i interpretacji?

  • #20 26 Lut 2012 14:16
    zbich70
    Specjalista elektryk

    ele_pp napisał:
    Swoje zdanie wyraziłem w poście #3 tego tematu.

    W poście #3 przyznałeś rację II wicedyrektorowi, który słowami Autora wyraził sie tak:
    SKuba napisał:
    II wicedyrektor (...) wie że manipulacja układem pomiarowym to np.: pozbawienie licznika plomb legalizacyjnych i hamowanie tarczy, przestawianie liczydła w liczniku czy nawiercenie otwory w liczniku celem hamowania tarczy, demontaż lub opuszczenie tzw. mostka cewki napięciowej w liczniku czy przykręcenie osiowania tarczy wewnątrz licznika lub przestawienie parametrów pierwotnych w liczniku.

    Skoro kolego Pawle przyznajesz rację owemu wicedyrektorowi, rozumiem że potrafisz jasno i przejrzyście wytłumaczyć co miał on na myśli pod enigmatycznym sformułowaniem "przestawienie parametrów pierwotnych". Co to za parametry, dlaczego pierwotne (w liczniku bezpośrednim) i na czym polega ich "przestawienie"???

    Nijak tego nie rozumiem, zatem proszę o konkretną odpowiedź (o ile możliwe bez kpin i złośliwości oraz pytań retorycznych).

  • #21 26 Lut 2012 14:29
    elpapiotr
    Specjalista elektryk

    Witam.

    O parametrach pierwotnych później.
    Na razie wychodzi na to, że nie ma (nie istnieje) instalacji przed- i zalicznikowej.
    Jest tylko układ pomiarowy :D

  • #22 26 Lut 2012 14:32
    masonry
    Specjalista elektryk

    Każdy licznik używany do rozliczeń jest legalizowany.
    W liczniku jest kilka rzeczy które można ustawić jak choćby ustawienie magnesu hamującego.
    Więc sformułowanie "przestawienie parametrów pierwotnych" znaczy tyle co przestawienie nastaw jakie licznik otrzymał w fabryce ewentualnie jakie otrzymał przy legalizacji. Na pewno nie chodzi tu o stronę pierwotną jaka ma kolega na myśli.

    Mnie natomiast ciekawi motyw jaki przyświecał ZE gdy zmieniali kwalifikację czynu.
    Może autor wie czy wymierzona kara prze to była mniejsza czy większa i o ile złotówek.
    Czy ZE wyjaśnił dlaczego zmienił kwalifikację?

    Miło widzieć znów kolegę Macieja widzę że już się odblokowałeś :D
    Chyba kolega skorzystał z niedzielnego odpustu u .... :D :D
    To był żart, żeby znowu nie było ...

  • #23 26 Lut 2012 15:13
    zbich70
    Specjalista elektryk

    masonry napisał:
    Mnie natomiast ciekawi motyw jaki przyświecał ZE gdy zmieniali kwalifikację czynu.

    Mniej więcej taki, jak opisałem w poście #15.
    masonry napisał:
    Może autor wie czy wymierzona kara prze to była mniejsza czy większa i o ile złotówek.

    Skoro Autor założył ten temat, to znaczy że zmiana kwalifikacji czynu spowodowała zwiększenie kary. W przeciwnym wypadku nie byłoby "larum" :wink:
    A ile to opiewa w złotówkach jest opisane w taryfach operatorów.

    PS. Do Kolegów piszących z zagranicy, zwłaszcza z Wysp: kradzież energii elektrycznej to przecie czysto polska, słowiańska* przypadłość, ewentualnie inspirowana przykładami ze Wschodu. Toteż mam nadzieję że Irlandczycy i Anglicy polskiego pochodzenia nie będą się w tym temacie wypowiadali :D

    * żeby nie użyć ulubionego na tym Forum a bardzo źle kojarzonego określenia "nadwiślańska" :sm31:

  • #25 26 Lut 2012 16:09
    elpapiotr
    Specjalista elektryk

    Witam.

    INTOUCH napisał:
    Definicja układu pomiarowo-rozliczeniowego według rozporządzenia

    Przypominam, że tę definicję już dawno, w pierwszym poście podał autor wątku, jeżeli nie zauważyłeś, kolego INTOUCH

  • #26 26 Lut 2012 17:40
    Artur k.
    Admin grupy audio

    ele_pp napisał:
    Zatem gdzie się zaczyna, i gdzie kończy układ pomiarowy ?

    Zaczyna się i kończy zaciskami licznika. Zaczyna się na zaciskach wejściowych, a kończy na wyjściowych. Przewody nie są częścią układu pomiarowego, jednak ich prawidłowe podłączenie, zapewnia prawidłową pracę licznika. Żeby dostać się do przewodów, trzeba zerwać plomby, a zerwanie plomb jest według II wicedyrektora - ingerencją w układ pomiarowy, jak napisał Autor tematu, powołując się na słowa owego wicedyrektora:
    SKuba napisał:
    Ten nawołując do kilkudziesięciu lat praktyki w tym zawodzie, wie że manipulacja układem pomiarowym to np.: pozbawienie licznika plomb legalizacyjnych i hamowanie tarczy, przestawianie liczydła w liczniku czy nawiercenie otwory w liczniku celem hamowania tarczy, demontaż lub opuszczenie tzw. mostka cewki napięciowej w liczniku czy przykręcenie osiowania tarczy wewnątrz licznika lub przestawienie parametrów pierwotnych w liczniku.


    SKuba napisał:
    jeden z inżynierów tamtego zakładu energetycznego zajmujący stanowisko I wicedyrektora technicznego twierdzi że zdecydowanie jest to manipulacja układem pomiarowym bo przepis mówi wyraznie, układ pomiarowy a ściślej układ pomiarowo-rozliczeniowy tj. liczniki i inne urządzenia pomiarowe lub pomiarowo-rozliczeniowe, w szczególności: liczniki energii czynnej, liczniki energii biernej oraz przekładniki napięciowe i prądowe, a także układy połączeń między nimi, służące bezpośrednio lub pośrednio do pomiarów energii elektrycznej i rozliczeń za tą energię.


    Po prostu - jeden powiedział ogólnikowo, a drugi uściślił. Jeśli już chcemy bawić się w szczegóły i łapać za słowa, to może zastanowimy się czym różni się manipulacja układem pomiarowym, od ingerencji w układ pomiarowy? Co należy rozumieć jako ingerencję, a co jako manipulację?
    Nieważne jakie teorie wymyślimy, wszystko sprowadza się do tego samego - zamiana przewodów fazowych pomiędzy wejściem, a wyjściem powoduje nieprawidłową pracę licznika. Czy nazwiemy to manipulacją, czy ingerencją, niczego nie zmienia.

    masonry napisał:
    Mnie natomiast ciekawi motyw jaki przyświecał ZE gdy zmieniali kwalifikację czynu.

    Moim zdaniem motyw jest prosty - ominięcie układu pomiarowego, to np. zmostkowanie (połączenie na stałe) zacisków wejściowych i wyjściowych licznika, przez co licznik przestaje zliczać. Można też pobierać prąd z przed licznika (również jest to ominięcie). Natomiast tu licznik był włączony pomiędzy źródło, a odbiorniki, tyle że nieprawidłowo i liczył "do tyłu". Stąd zmiana z ominięcia, na ingerencję.

  • #27 26 Lut 2012 18:11
    zbich70
    Specjalista elektryk

    Artur k. napisał:
    Moim zdaniem motyw jest prosty - ominięcie układu pomiarowego, to np. zmostkowanie (połączenie na stałe) zacisków wejściowych i wyjściowych licznika, przez co licznik przestaje zliczać. Można też pobierać prąd z przed licznika (również jest to ominięcie). Natomiast tu licznik był włączony pomiędzy źródło, a odbiorniki, tyle że nieprawidłowo i liczył "do tyłu". Stąd zmiana z ominięcia, na ingerencję.

    Kolego Artur k. - dokładnie to samo napisałem w poscie #15

    Dodam tylko, że licznik z blokadą wsteczną bedzie "stał w miejscu", zaś licznik bez blokady będzie pobrane kWh odejmował od bieżącego wskazania*, czyli "z punktu widzenia licznika" odbiorca będzie oddawał energię do sieci". :D
    Czyli operator zamiast pobrać opłatę za dostarczoną energię, musiałby dopłacić klientowi za energię "wprowadzoną" do sieci.

    * dotyczy licznika indukcyjnego, elektroniczne liczą zawsze "do przodu"

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME