Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zasilacz Laboratoryjno-Warsztatowy Kombajn 3 bloki napięć

djarecki 24 Lut 2012 20:24 26509 34
  • Zasilacz Laboratoryjno-Warsztatowy Kombajn 3 bloki napięć

    Witam serdecznie.

    Dziś chciałbym przedstawić kolejną konstrukcję, którą skończyłem jakieś 3 miesiące temu, zaś powstawała ona przez około pół roku. Spowodowane to było zarówno pracą, jak i studiami, które pochłaniały większość czasu.

    Założenia:
    -Urządzenie miało zastąpić wszystkie zasilacze wtyczkowe, które stosowałem w moim domowym laboratorium.
    -Ponadto miał być wyposażony we wbudowany czytelny moduł pomiarowy, a zarazem spełniać wymagania dotyczące ściągania zarówno charakterystyk, jak i pomiarów parametrów w prostych układach pomiarowych.
    -Zasilacz miał mieć możliwość regulacji napięcia i ograniczenia prądowego.
    -Kolejnym niezbędnym elementem była możliwość ustawienia niezależnych napięć tak, aby istniała możliwość podłączenia wielu różnych urządzeń wymagających różnych napięć.
    -Konstrukcja miała być prosta w obsłudze, niezawodna, odporna na przeciążenia i oczywiście wytrzymała i tania w konstrukcji/ewentualnej naprawie.
    -Poza prostotą miało zostać zainstalowane kilka nowatorskich i bajeranckich rozwiązań.

    Zrealizowane funkcje oraz parametry urządzenia:

    -3 bloki zasilające z niezależnym włączaniem bloków dodatkowych,
    -Blok główny regulowany 0-30V 4A z zabezpieczeniem i ograniczeniem prądowym
    -Dokładna regulacja napięcia i prądu dzięki zastosowaniu 10 obrotowych potencjometrów,
    -Bloki dodatkowe 12V 3A oraz 5V 3A,
    -Układ pomiarowy do bloku głównego pozwalający na pomiar napięcia oraz prądu w układzie bloku głównego,
    -Blok odłączalnych/odwracalnych wyjść wraz z indykacją stanu pracy i przyłączenia plusa do złącza bananowego,
    -Chłodzenie bloków dodatkowych realizowane jest pasywnie przez radiator umieszczony w tylnej części urządzenia,
    -Chłodzenie bloku głównego opiera się na układzie radiator+wentylator.
    Automatyczna kontrola temperatury radiatora bloku głównego za pomocą czujnika temperatury DS18B20 zagnieżdżonego w radiatorze bloku głównego. (możliwość ustawienia temperatury załączenia oraz histerezy. Funkcja ta realizowana jest przez moduł pomiarowy,
    -Wentylator do wymuszenia obiegu powietrza w obudowie (wentylator 40mm).
    -Wyraźny podział;
    -Aluminiowa obudowa;
    -W pełni odłączalny panel przedni (na kilku złączach sygnał/zasilanie) w celu łatwych napraw modernizacji.

    Elementy do poprawienia/dopracowania:
    -Dodanie układu sterowania temperaturą wentylatora wymuszającego obieg powietrza,
    -Zamontowanie siatek ochronnych na Wyloty powietrza.





    Projektowanie:
    W przypadku tego projektu ograniczono się do wykorzystania popularnych projektów. Samodzielnie zaprojektowane zostały płytka przycisków na froncie urządzenia oraz moduły uniwersalnych zasilaczy opartych o stabilizator serii 78xx prezentowane przeze mnie na elektroda.pl jakiś czas temu.

    Zastosowane układy/moduły:
    -Zasilacz regulowany: Typowy i dobrze znany projekt ze strony ElectronicLab zmodernizowany o powiększoną do 9400uf pojemnością filtrującą oraz zwiększoną mocą rezystorów na wyjściu.
    -Zasilacze napięcia niezmiennego: Moduły prezentowane przeze mnie jakiś czas temu zamieszczam w paczce w załączniku.
    -Moduł pomiarowy: Kit AVT2857 w konfiguracji woltomierza z amperomierzem oraz termostatem.


    Rozwiązania konstrukcyjne:
    -Ze względu na założenia przedstawione powyżej wybór padł na transformatory. Zasilacze regulowany oraz 12V oparte o transformatory toroidalne. W zasilaczu 5V wykorzystano transformator typu TI.
    -Blok pomiarowy został zasilony z przetwornicy wyłuskanej z zasilacza wtyczkowego. Rozwiązanie to zostało podyktowane narzuconą przeze mnie niezależnością pracy poszczególnych modułów, w przypadku zwarcia na modułach dodatkowych nie ma problemu z pracą modułu pomiarowego.
    -Rozmieszczenie w obudowie jest celowe i zamierzone. Można podzielić ją na 3 części:
    a.Zasilania zmiennego wysokich napięć (prawa strona).
    b.Systemu sterowania, kontroli, odczytu parametrów pracy (front).
    c.Stabilizacji, pomiarów, sterowania i obróbki prądów i napięć (lewa strona).

    W zasilaczu został zastosowany przeze mnie system kontroli wyjść tak, aby praca z tym zasilaczem była łatwa, bezpieczna dla zasilanych przezeń układów oraz szybsza w obsłudze.

    Urządzenie posiada główny włącznik napięcia 230V (załączający zasilacz regulowany, aparaturę pomiarową/sterującą oraz napięcie na 2 dodatkowe pozwalające wyłączyć je niezależnie od bloku głównego.

    Jak widać na poniższej fotografii ,każdy blok wyjściowy zawiera:
    1. Przełącznik włączenia/ polaryzacji wyjścia.
    2. Dioda symbolizująca pracę NORMAL (zielony kolor)/REVERSE (czerwony kolor).
    3. Diod pokazujących, "gdzie znajduje się plus" - po prostu przy ustawieniu trybu pracy diod, a świeci przy gnieździe, na którym znajduje się dodatni potencjał
    4. Gniazd bananowych, gdzie standardowo lewe gniazdo domyślnie jest MASĄ.

    Zasilacz Laboratoryjno-Warsztatowy Kombajn 3 bloki napięć

    Konstrukcja mechaniczna:
    Jako obudowę wykorzystałem fabryczny chassis stosowany pospolicie we wszelkich urządzeniach labolatoryjno-pomiarowo-przemysłowych tworzonych w latach 70-80-90. Obudowa ta charakteryzuje się modułowością, możliwością ustawiania wielu urządzeń na sobie dzięki unifikacji rozmiarów serii oraz specjalnym stopko-uchwytom. W serii tych obudów występuje kilka szerokości oraz wysokości. Przednia ściana jest dwuwarstwowa, dzięki czemu panel ozdobny (zewnętrzny) zakrywa śruby i nakrętki na panelu montażowym.
    Wszelkie otwory o kształcie innym niż okrągły były traktowane pilnikoterapią po ówczesnej obróbce wstępnej za pomocą wiertarki (punkt przy punkcie).
    To właśnie ten element konstrukcji zajął mi najwięcej czasu.
    Radiator zewnętrzny został połączony z tylną ścianą urządzenia, zaś mostki oraz stabilizatory z zasilaczy dodatkowych zostały przykręcone przez obudowę i radiator za pomocą śrub fi 3mm. Większość elementów przymocowana jest do "podłogi" za pomocą pręta gwintowanego oraz śrubek o tej samej średnicy. Izolacja obudowy od punktów stycznych z elektroniką została zrealizowana za pomocą wyciętych podkładek ze sztywnego dielektryka bądź taśmy izolacyjnej naklejonej na punkt styku nakrętka-PCB.
    Wszelkie wiązki kabli zostały skrócone do minimum i upięte najlepiej jak to możliwe. Podłączenie do sieci odbywa się za pomocą typowego złącza komputerowego. Waga zasilacza jest znaczna i wynosi około 5 kg, a to za sprawą ciężkich transformatorów.

    Warstwa opisowa panelu przedniego wykonana za pomocą termotransferu, niestety złe ustawienie temperatury żelazka spowodowało słabą jakość nadruku.
    Lukę na wyświetlacz uzupełniono przezroczystą plexi.

    Uruchomienie i Praca:
    Niestety przez moją nieuwagę zasilacz był rozbierany wielokrotnie ze względu na drobne niedoróbki lub błędy przy montażu. Gotowa konstrukcja stoi w domowym warsztacie od 3 miesięcy i finalnie spisuje się wyśmienicie. Nie ma problemu z przegrzewaniem się nawet przy ciągłej pracy pod dużym obciążeniem. Układ kontroli pracy sprawuje się rewelacyjnie, szczególnie gdy nie pobieramy dużego prądu ciągłego. Jedyną rzeczą do modernizacji jest wyeliminowanie szumu wiatraka 40mm poprzez dodanie prostego termostatu.

    FOTOGRAFIE:

    Zasilacz Laboratoryjno-Warsztatowy Kombajn 3 bloki napięć Zasilacz Laboratoryjno-Warsztatowy Kombajn 3 bloki napięć Zasilacz Laboratoryjno-Warsztatowy Kombajn 3 bloki napięć Zasilacz Laboratoryjno-Warsztatowy Kombajn 3 bloki napięć Zasilacz Laboratoryjno-Warsztatowy Kombajn 3 bloki napięć Zasilacz Laboratoryjno-Warsztatowy Kombajn 3 bloki napięć Zasilacz Laboratoryjno-Warsztatowy Kombajn 3 bloki napięć Zasilacz Laboratoryjno-Warsztatowy Kombajn 3 bloki napięć Zasilacz Laboratoryjno-Warsztatowy Kombajn 3 bloki napięć

    Pozdrawiam wszystkich i zachęcam do komentowania.

    Załączniki:

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
  • #3 24 Lut 2012 23:32
    marekzi
    Poziom 38  

    Zmień tego małego "wyjca" 40x40mm na większy z obniżonymi obrotami, to i hałas się zmniejszy.
    Generalnie jestem pod wrażeniem, może tylko miałbym uwagi co do ilości tych LED-ów na płycie czołowej - chyba ich za dużo (zwłaszcza przy gniazdach) i przypomina to choinkę.
    Po co przełączniki "Reverse"? - przecież wystarczy przełożyć wtyki w gniazdach, a taki przełącznik hebelkowy w pobliżu innych elementów to... przeklniesz ten pomysł gdy przypadkiem go trącisz mając podpięty jakiś układ pod napięciem....
    Nie widzę danych transformatora zasilającego główny stabilizator 30V/4A - jaka moc, ile VAC, czy są odczepy przełączane?
    I czy robiłeś testy pod obciążeniem?
    - 30V/4A z obserwacją tętnień na wyjściu i pomiarem napięcia sieci,
    - 0,5V/4A z obserwacją temperatury tranzystora (ów) mocy (min. 1h).
    Czy nie obawiasz się, że przykręcenie radiatora zewn. do tylnej ściany tylko pogorszyło chłodzenie tych elementów? (mostek i stabilizatory). Taka obudowa nigdy nie jest prosta co daje szczeliny izolujące (styk 3-punktowy). Jeśli blacha aluminiowa miała przynajmniej 1,5mm grubości to ten radiator na pewno jest zbędny, zwłaszcza gdybyś zastosował stabilizatory w obudowach TO-3 (przykręcone od zewn.). Albo lepiej było wyciąć w tej obudowie otwory na mostek i TO-220 i przykręcić je wprost do radiatora.
    N.b. ja tam widzę tylko jeden stabilizator 5V albo 12V - to LM350?

  • #4 25 Lut 2012 00:56
    Kaatan
    Poziom 10  

    Jeśli chodzi o choinkę na przednim panelu to już rzecz gustu - mi się nawet podoba.
    Moim zdaniem chłodzenie byłoby lepsze gdyby ten większy wentylator wdmuchiwał zimne powietrze na radiator, zamiast małego wentylatorka możnaby dać tylko otwór którym powietrze samo wyleci z obudowy poprzez ciśnienie utworzone przez wentylator wdmuchujący. Otwór taki można zakryć grillem z gęstej siateczki aluminiowej.
    Ogólnie gratuluje dobrego projektu.

  • #5 25 Lut 2012 08:11
    CameR

    Moderator Zabezpieczeń Pojazdów

    djarecki napisał:
    Dioda symbolizująca pracę NORMAL (zielony kolor)/REVERSE (czerwony kolor)

    Czy przełącznik Reverse zmienia polaryzację napięcia wyjściowego - jeżeli tak, to jest to niebezpieczny "gadget" !

  • #6 25 Lut 2012 10:22
    MasMas
    Poziom 16  

    Niebezpieczny jak niebezpieczny. Tego zasilacza za pewne nie używają dzieci i czy początkujący elektronicy, więc przy projektowaniu czegoś takiego, można założyć, że użytkownik "wie co robi". Choć błędy zdarzają się każdemu i można by sobie niechcący przełączyć.... Ale znowu, nie tak łatwo "niechcący" przełączyć przycisk... no chyba, że komuś ręce latają szybciej niż mózg myśli, ale to przy zabawach z prądem nie jest dobry pomysł...

    Projekt bardzo ładny, "wnętrzności" weszły chyba na styk do obudowy ;)

  • #7 25 Lut 2012 13:22
    marekzi
    Poziom 38  

    MasMas napisał:
    Niebezpieczny jak niebezpieczny. Tego zasilacza za pewne nie używają dzieci i czy początkujący elektronicy, więc przy projektowaniu czegoś takiego, można założyć, że użytkownik "wie co robi". Choć błędy zdarzają się każdemu i można by sobie niechcący przełączyć.... Ale znowu, nie tak łatwo "niechcący" przełączyć przycisk... no chyba, że komuś ręce latają szybciej niż mózg myśli, ale to przy zabawach z prądem nie jest dobry pomysł...

    To jest nie tylko zbędny bajer, ale też i niebezpieczny.
    Dużo na ten temat by pisać...

  • #8 25 Lut 2012 13:24
    1996arek
    Poziom 20  

    Witam, przełączanie polaryzacji może się przydać. Mogły być jakieś wciskane przyciski a nie przełączniki dźwigniowe. Konstrukcja mi się podoba. Ile to ma wat?, bo są aż 3 trafa.

  • #9 25 Lut 2012 14:56
    H3nry
    Poziom 30  

    1996arek napisał:
    Ile to ma wat?, bo są aż 3 trafa.

    1Vx1A=1Wat ...łatwo policzyć korzystając z zamieszczonych danych :
    "-Blok główny regulowany 0-30V 4A z zabezpieczeniem i ograniczeniem prądowym
    -Dokładna regulacja napięcia i prądu dzięki zastosowaniu 10 obrotowych potencjometrów.
    -Bloki dodatkowe 12V 3A oraz 5V 3A "
    Powodzenia.

  • #11 25 Lut 2012 15:07
    djarecki
    Poziom 14  

    arek431 napisał:
    No, za konstrukcje gratulacje... w środku mógłby byc troszkę lepszy porządek, ale można na to przymknąć oko ;D
    Jakie były koszty wykonania ??


    Ciężko mówić o kosztach ze względu na to że większość rzeczy miałem bądz były zdobyczno wymienne.

  • #12 25 Lut 2012 15:08
    marekzi
    Poziom 38  

    No ale co Wy liczycie? - sumę mocy wyjściowych 3 różnych stabilizatorów? - toż to bez sensu.
    Jedyne co można pytać/liczyć to moc pobierana z sieci (łączna z tych 3 traf).
    Nawet nie wiemy, z jakich napięć zasilono +5V i +12V - a przy 3A to ma duuże znaczenie

  • #13 25 Lut 2012 15:17
    djarecki
    Poziom 14  

    marekzi napisał:

    Generalnie jestem pod wrażeniem, może tylko miałbym uwagi co do ilości tych LED-ów na płycie czołowej - chyba ich za dużo (zwłaszcza przy gniazdach) i przypomina to choinkę.
    Po co przełączniki "Reverse"? - przecież wystarczy przełożyć wtyki w gniazdach, a taki przełącznik hebelkowy w pobliżu innych elementów to... przeklniesz ten pomysł gdy przypadkiem go trącisz mając podpięty jakiś układ pod napięciem....
    Nie widzę danych transformatora zasilającego główny stabilizator 30V/4A - jaka moc, ile VAC, czy są odczepy przełączane?
    I czy robiłeś testy pod obciążeniem?
    - 30V/4A z obserwacją tętnień na wyjściu i pomiarem napięcia sieci,
    - 0,5V/4A z obserwacją temperatury tranzystora (ów) mocy (min. 1h).
    Czy nie obawiasz się, że przykręcenie radiatora zewn. do tylnej ściany tylko pogorszyło chłodzenie tych elementów? (mostek i stabilizatory). Taka obudowa nigdy nie jest prosta co daje szczeliny izolujące (styk 3-punktowy). Jeśli blacha aluminiowa miała przynajmniej 1,5mm grubości to ten radiator na pewno jest zbędny, zwłaszcza gdybyś zastosował stabilizatory w obudowach TO-3 (przykręcone od zewn.). Albo lepiej było wyciąć w tej obudowie otwory na mostek i TO-220 i przykręcić je wprost do radiatora.
    N.b. ja tam widzę tylko jeden stabilizator 5V albo 12V - to LM350?

    Tak jak mówiłem niema problemu z temperaturą. Radiator przykręcony jest w sumie na 10 śrub i przesmarowany dobrze pastą.
    Niestety nie ma przełączalnych oczepów jest jedno trafo 24V.
    Tak robiłem testy pod obciążeniem na niskim napięciu system chłodzący daje radę wytracić moc.
    Przełączniki reverse działają bardzo dobrze i się naprawdę przydają. Nie ma potrzeby aby przy nieodpowiednim podłączeniu bananków trzeba było je wyciągać.
    MasMas napisał:
    Niebezpieczny jak niebezpieczny. Tego zasilacza za pewne nie używają dzieci i czy początkujący elektronicy, więc przy projektowaniu czegoś takiego, można założyć, że użytkownik "wie co robi". Choć błędy zdarzają się każdemu i można by sobie niechcący przełączyć.... Ale znowu, nie tak łatwo "niechcący" przełączyć przycisk... no chyba, że komuś ręce latają szybciej niż mózg myśli, ale to przy zabawach z prądem nie jest dobry pomysł...
    Projekt bardzo ładny, "wnętrzności" weszły chyba na styk do obudowy ;)

    Raczej przeszczepy mam pod kontrolą zaś pod skrajnym wpływem alkoholowym nie robię nic przy zasilaczu. Tak jak kolega mówi jest ciasno i weszło wszystko na styk ! :D
    marekzi napisał:
    No ale co Wy liczycie? - sumę mocy wyjściowych 3 różnych stabilizatorów? - toż to bez sensu.
    Jedyne co można pytać/liczyć to moc pobierana z sieci (łączna z tych 3 traf).
    Nawet nie wiemy, z jakich napięć zasilono +5V i +12V - a przy 3A to ma duuże znaczenie

    Wyprostowane 6V i 12V.

  • #14 25 Lut 2012 15:23
    398216
    Użytkownik usunął konto  
  • #15 25 Lut 2012 16:18
    marekzi
    Poziom 38  

    djarecki napisał:
    marekzi napisał:

    Generalnie jestem pod wrażeniem, może tylko miałbym uwagi co do ilości tych LED-ów na płycie czołowej - chyba ich za dużo (zwłaszcza przy gniazdach) i przypomina to choinkę.
    Po co przełączniki "Reverse"? - przecież wystarczy przełożyć wtyki w gniazdach, a taki przełącznik hebelkowy w pobliżu innych elementów to... przeklniesz ten pomysł gdy przypadkiem go trącisz mając podpięty jakiś układ pod napięciem....
    Nie widzę danych transformatora zasilającego główny stabilizator 30V/4A - jaka moc, ile VAC, czy są odczepy przełączane?
    I czy robiłeś testy pod obciążeniem?
    - 30V/4A z obserwacją tętnień na wyjściu i pomiarem napięcia sieci,
    - 0,5V/4A z obserwacją temperatury tranzystora (ów) mocy (min. 1h).
    Czy nie obawiasz się, że przykręcenie radiatora zewn. do tylnej ściany tylko pogorszyło chłodzenie tych elementów? (mostek i stabilizatory). Taka obudowa nigdy nie jest prosta co daje szczeliny izolujące (styk 3-punktowy). Jeśli blacha aluminiowa miała przynajmniej 1,5mm grubości to ten radiator na pewno jest zbędny, zwłaszcza gdybyś zastosował stabilizatory w obudowach TO-3 (przykręcone od zewn.). Albo lepiej było wyciąć w tej obudowie otwory na mostek i TO-220 i przykręcić je wprost do radiatora.
    N.b. ja tam widzę tylko jeden stabilizator 5V albo 12V - to LM350?


    Tak jak mówiłem nie problemu z temperaturą. Radiator przykręcony jest w sumie na 10 śrub i przesmarowany dobrze pastą.

    No i to nie jest poprawne rozwiązanie - należało albo posadzić stabilizatory w obudowach TO-3 i mostek wprost na blasze - bez radiatora, albo wyciąć otwory w blasze i posadzić stabilizatory/mostek wprost na radiatorze.
    No i ja tam widzę 4 śruby + 3(2) mocujące mostek i stabilizator(y ? - bo widać tylko jeden?)
    djarecki napisał:

    Niestety nie ma przełączalnych oczepów jest jedno trafo 24V.
    Tak robiłem testy pod obciążeniem na niskim napięciu system chłodzący daje radę wytracić moc.

    Jeśli nie ma odczepów, to moc wytracana na tranzystorach wynosi ok. 130W (Uwy=0,5V, I=4A) i chciałbym widzieć wyniki takiego testu pod takim obciążeniem w czasie min. 1godz.
    Test 30V/4A z obserwacją tętnień na wyjściu i pomiarem napięcia sieci też potrzebny (pisałem wcześniej), bo jak widzę powielono tu kolejny raz błąd zasilacza electonics lab - z transformatora 24V/4A nie jest możliwe wykonanie stabilizatora 30V/4A.
    Chyba, że to trafo ma moc 500VA, kondensatory 100mF, a prostownik na diodach Schottky, a nawet w takim wykonaniu już przy Usieci=225V na wyjściu będą tętnienia przy 30V/4A.

    djarecki napisał:

    Przełączniki reverse działają bardzo dobrze i się naprawdę przydają. Nie ma potrzeby aby przy nieodpowiednim podłączeniu bananków trzeba było je wyciągać.

    Dodano po 1 [minuty]:

    MasMas napisał:
    Niebezpieczny jak niebezpieczny. Tego zasilacza za pewne nie używają dzieci i czy początkujący elektronicy, więc przy projektowaniu czegoś takiego, można założyć, że użytkownik "wie co robi". Choć błędy zdarzają się każdemu i można by sobie niechcący przełączyć.... Ale znowu, nie tak łatwo "niechcący" przełączyć przycisk... no chyba, że komuś ręce latają szybciej niż mózg myśli, ale to przy zabawach z prądem nie jest dobry pomysł...

    Projekt bardzo ładny, "wnętrzności" weszły chyba na styk do obudowy ;)


    Raczej przeszczepy mam pod kontrolą zaś pod skrajnym wpływem alkoholowym nie robię nic przy zasilaczu. Tak jak kolega mówi jest ciasno i weszło wszystko na styk ! :D

    No dobra - rozpiszę sie, bo jak widzę trzeba tu poruszyc wyobraźnią forumowiczów.
    Co do celowości takich przełączników "Reverse" - prawdopodobnie kiedys autor tematu miał taka potrzebę - np. badanie napięcia diaka (trzeba w 2 strony, z ograniczeniem prądu). Potrzeba rzaaadko spotykana, trudno sobie wyobrazić inne tego rodzaju ale pewnie będą - tyle że znowu bardzo rzadkie.
    Zamiast tego przełącznika (wiem - wystarczy jeden ruch ręką) wystarczy zamienić wtyki w gniazdach - dwa ruchy ręką.
    Tak więc celowość - bardzo ograniczona i wątpliwa. Trudno to uznać za zaletę.
    Co do wad - przede wszystkim jest możliwość włączenia układu badanego i zasilenie go odwrotnym napięciem. Piszę - możliwość i trzeba sie z tym liczyć, trudno tu przewidzieć rózne przypadki - np. zasilanie jednego układu w tej polaryzacji i podpiecie innego, itp.
    Po drugie - aby tego uniknąć - trzeba zawsze upewniać się co do polaryzacji - sprawdzać przełącznik/światło LEd-ów. Kłopotliwe.
    Albo inaczej napiszę - raz na kilka lat będziesz miał potrzebę skorzystania z "Reverse" (co możesz też zrobić przepinając kable) a na codzień musisz się pilnować co do polaryzacji. Bez sensu.
    Po trzecie - można ten przełącznik omyłkowo przełączyć - wg starego prawa Murphy-ego - "jeśli coś może źle pójść, kiedyś na pewno to się zdarzy". Przykład pierwszy z brzegu (a życie przynosi wiele innych trudnych do wymyślenia)
    - podłączyłeś jeden wtyk do gniazda, podłączasz drugi i cofając rekę coś odwróci Twoją uwagę/przestraszy (kolega) itp - i dym poleci z układu badanego.
    Pomijam koszty roboty, części, to że są to kolejne światełka choinki, itp...
    Na koniec powiem tak - to jest pułapka na samego siebie, której musisz się bezustannie strzec.Aż kiedyś w nią wpadniesz, przy czym jest to pułapka którą zastawiłeś sam na siebie i bez potrzeby.
    Inny dowód - pokaż mi fabryczny zasilacz z takim rozwiązaniem.

    Edit; - i gdzie jest ten drugi stabilizator (obudowa TO-220)?

    Dodano po 3 [minuty]:

    dj-MatyAS napisał:


    djarecki napisał:
    marekzi napisał:

    Nawet nie wiemy, z jakich napięć zasilono +5V i +12V - a przy 3A to ma duuże znaczenie
    Wyprostowane 6V i 12V.


    To w takim razie gdzie tu jest stabilizacja?


    Stabilizacja jest na stabilizatorach 5V i 12V - tyle, że autor nie chce podać typu (LM350?), i na zdjęciach widać tylko jeden.

    Edit; - dodam jeszcze, że nie przemyślano rozmieszczenia gniazd wyjściowych. Jeśli dobrze widzę, słusznie zastosowano tu gniazda o większej obciążalności - mosiężne, niklowane, z możliwością wpinania wtyków bananowych, ale też z możliwością przykręcania "kabeloczek" pod nakrętką, co ma znaczenie przy prądach 4A.
    Niestety, przy tak małych odległościach miedzy tymi gniazdami wykorzystanie tych nakrętek jest prawie niemożliwe, ponadto z prawej strony uniemożliwia to uchwyt obudowy. W efekcie - możliwości tych gniazd będą niewykorzystane (przykręcanie) - pozostaje tylko stosować wtyki bananowe - czyli wystarczyło zastosować mniejsze i tańsze zwykłe gniazdka bananowe.
    Swoją drogą, szkoda że autor nie pomyślał o wykonaniu wersji czterozaciskowej - przynajmniej zasilacza 30V/4A - to się przydaje, znacznie częściej niż ów "Reverse" :)
    Wiem, zbyt mała obudowa - ale można było "pchnąć" wszystkie gniazda i "organy regulacyjne" w lewo.

  • #16 25 Lut 2012 17:07
    eurotips
    Poziom 35  

    Można prosić autora o wrzucenie samego schematu w pliku pdf ?
    nie che mi się marnować transferu na paczkę 10MB gdzie pewno większość wagi stanowią fotki.

  • #17 25 Lut 2012 18:07
    1996arek
    Poziom 20  

    marekzi napisał:
    Jedyne co można pytać/liczyć to moc pobierana z sieci (łączna z tych 3 traf).
    Właśnie o to mi chodziło. O moc traf. A kolega h3rny kazał mi liczyć, więc mu policzyłem. Tak więc pytam autora: Jaka jest moc traf?

  • #18 25 Lut 2012 18:36
    398216
    Użytkownik usunął konto  
  • #19 25 Lut 2012 19:00
    marekzi
    Poziom 38  

    dj-MatyAS napisał:
    marekzi napisał:
    Stabilizacja jest na stabilizatorach 5V i 12V
    Nawet gdyby były to stabilizatory z małym spadkiem napięcia , różnica 1 V dla 5 V jest zbyt mała żeby zapewnić POPRAWNĄ stabilizację (brak tętnień). Ten 1 V byłby dopuszczalny dla stabilizatora LD, jeśli poprzedzała bu go stabilizacja na 6V. W wypadku 12 V spadek napięcia nie występuje nawet 1 V - powtórzę więc - GDZIE TA STABILIZACJA?
    Chyba że Autor był się pomylił, mimo, że dość wyraźnie
    djarecki napisał:
    Wyprostowane 6V i 12V.
    i jasno napisał inaczej...


    Formalnie rzecz biorąc to prawda, jednakże ja to rozumiem jako 6VAC i 12VAC co po wyprostowaniu i filtrowaniu da odpowiednie napięcia (bo autor jest bardzo oszczędny w słowach i odpowiedziach). Tyle, że jak pisałem wcześniej:
    marekzi napisał:

    Nawet nie wiemy, z jakich napięć zasilono +5V i +12V - a przy 3A to ma duuże znaczenie

    to zasilanie 12Vstab z 12VAC ma podobny sens jak zasilanie stabilizatora 30V/4A z 24VAC. Podobny - bo jest szansa, że da radę, jeśli trafo jest sztywne, duże pojemności filtra itp. Z napięciem 5V jest jeszcze gorzej.
    Ale to powszechny problem takich amatorskich konstrukcji, których twórcy nie liczą podstawowych zależności, "tforzą" takie potworki pisząc "laboratoryjny" bez sprawdzenia urządzenia w testach chociażby w pełnym przedziale napięć i prądów, a o obniżonym napięciu sieci o 10% (norma) czy pomiarze tętnień to już w ogóle nie ma co mówić.
    No ale co się dziwić, jak niedoścignionym wzorcem jest osławiony projekt "electronics lab" z kardynalnymi błędami w postaci zasilania stabilizatora 30V/3A z trafa 24VAC/3A i na jednym tranzystorze mocy (ok. 100W ciepła, przekroczony obszar SOAR itp).

  • #20 25 Lut 2012 21:52
    djarecki
    Poziom 14  

    To tak :
    Jestem oszczędny w odpowiedziach ze względu na to iż spędzam weekend poza domem i odpisuję z grzeczności tak aby forumowicze nie czuli się zlekceważeni.

    Filtracja na zasilaczu regulowanym to prawie 10000uF. Trafa nie pamiętam aczkolwiek myślę że jest to około 100-150 VA jak będę w domu to sprawdzę.

    6V to jest trafo tak więc po wyprostowaniu wynosi to około 8V a więc wystarczająco aby poprawnie zaspokoić apetyt stabilizatora. Podobnie jest w przypadku trafa 12V co daje koło 15 po wyprostowaniu. Filtracja w jednym i drugim przypadku to 6600uF. Stabilizatory są w obudowach to-220 i w wersji 78t12 i 78t05.
    Płytki układów dodatkowych są piętrowo poukładane na prętach gwintowanych w pionie.

    To zaplastrowane coś to przetwornica do miernika.

    W paczce nie ma zdjęć są natomiast schematy listy elementów itd.

    Zapomniałem dodać iż tranzystor 3055 który jest w projekcje pojedynczy został prze zemnie zastąpiony dwoma ORYGINALNYMI wraz z rezystorami wyrównującymi.

    Moc traf podam po weekendzie.

  • #21 25 Lut 2012 22:22
    marekzi
    Poziom 38  

    heh, no i testy by wszystko wyjaśniły, ale się pewnie nie doczekamy.
    Nie znamy mocy tego transformatorka zasilającego stabilizator 5V, ale policzyć to można tak:
    6VACx1,4=8,4VDC - 1,6V (prostownik)=6,8V
    Do poprawnej pracy układ 78T05 wymaga napięcia wejściowego o 2,5V wyższego od wyjściowego (http://pdf1.alldatasheet.com/datasheet-pdf/view/4466/MOTOROLA/MC78T05ABT.html Dropout voltage - patrz str2)
    A my tu mamy tylko 6,8-5=1,8V
    A gdzie tętnienia?
    A gdzie spadki napięcia na rezystancji wewnętrznej trafa (a trafko małe, Rw będzie mieć spore) wywołane przez prąd obciążenia?
    A gdzie możliwe spadki napięcia sieci?
    Będzie dobrze, jeśli ten stabilizator odda 1A bez spadku napięcia, tętnień na wyjściu, i to przy Useci>230V. Albo nawet tylko 0,5A
    To jest żart a nie zasilacz laboratoryjny.
    Oszacowanie warunków pracy stabilizatora 12V pozostawiam autorowi - popatrz co (na)robiłeś.
    Podobnie jest ze stabilizatorem 30V/4A - napiszę jeszcze raz - to jest BZDURA - bo z transformatora 24V/4A nie jest możliwe wykonanie stabilizatora 30V/4A.
    Tym bardziej że autor sam nie wie jakiej mocy jest trafo - a tu potrzebne jest trafo o mocy min. 120VA (a najlepiej 150VA), min.30VAC/4A z dzielonym uzwojeniem (odczepy).
    Co do tranzystorów mocy - widać dwie sztuki, w przeciwieństwie do stabilizatorów 5V i 12V - drugiego nie widać.
    I założę się, że te tranzystory ugotują się przy teście Uwy=0,5V/4A, nawet gdyby wentylator chodził na pełnym napięciu.
    Testów się pewnie nie doczekamy - gdyby jednak autor chciał je zrobić to zalecam ostrożność i ciągłą kontrolę temp. tranzystorów - a nie radiatora.
    Wybacz te słowa krytyki, ale to krytyka rzeczowa, ku nauce innych.

  • #22 25 Lut 2012 22:51
    djarecki
    Poziom 14  

    marekzi napisał:
    heh, no i testy by wszystko wyjaśniły, ale się pewnie nie doczekamy.
    To jest żart a nie zasilacz laboratoryjny.
    Oszacowanie warunków pracy stabilizatora 12V pozostawiam autorowi - popatrz co (na)robiłeś.

    I założę się, że te tranzystory ugotują się przy teście Uwy=0,5V/4A, nawet gdyby .


    O ile się założysz?? Pomiaru tętnień stabilizacji i THD nie robiłem zaś zasilacz pracował na obciążeniu przez rezystor 5W zanurzonego w szklance z wodą. Po kilku godzinach przy pracy na bodajże 4v ( 1ohmowy rezystor o ile pamiętam) woda w szklance była temperatury w której nie dało się włożyć palca ( myślę że około 70st.) zaś na radiatorze było stale 60st. przy włączonym wiatraku ( odstęp od ściany 1 cm) .

    Czytaj człowieku posty Pisałem że trafo ma około 100-150VA nie pamiętam dokładnie jakie trafo wsadziłem , jako że mam pełną szafę rozmaitych elementów a zasilacz powstał już jakiś czas temu.

    Poza tym nie bez powodu umieściłem opis warsztatowo laboratoryjny ze względu na nie spójną parametrycznie konstrukcję.

    Dziś wiem że korzystam głównie z napięć 12V oraz regulowanych na codzień, napięcie 5V było wyprowadzone do uruchomiania płytek stykowych z gotowymi prototypami urządzeń a tego od jakiegoś czasu nie robiłem.

  • #23 26 Lut 2012 00:03
    marekzi
    Poziom 38  

    Tak, twierdzę, że te tranzystory nie wytrzymają na radiatorze tej mocy ok. 130W, albo nie masz tam na wejściu stabilizatora 33V przy Iobc=4A, więc nie ma tej mocy bo trafo nie wyrabia - o tym też pisałem. Ale wówczas nie możesz mieć 30V przy I=4A i bez tętnień.
    Albo - albo.
    Reasumując, aby twierdzić, że to zasilacz stabilizowany 30V/4A, musisz zrobić testy:
    1.- 30V/4A z pomiarem tętnień na wyjściu (oscyloskop) i pomiarem napięcia sieci,
    2.- 0,5V/4A z obserwacją temperatury tranzystorów mocy (min. 1h), i pomiarem napięcia sieci,.
    A nie przy Uwy=4V jak zrobiłeś, i tylko ten test.
    I jeszcze pytanie, przy jakim napięciu sieci te testy: wg normalnych zasad:
    - test nr1 - Usieci=207VAC (norma -10%),
    - test nr2 - Usieci=232V (norma+5%).
    Potrzebny autotransformator.
    Jeśli masz w miarę stabilne napięcie sieci u siebie to zrozumiałym jest, że taki zasilacz nie musi spełniać norm -10%, +5%. Wystarczy zrobić testy -5%, +2,5% (219VAC, 236VAC) - bo JAKIEŚ odchyłki Usieci założyć musisz - Useci stabilizowane nie jest.
    Tylko że wtedy, nawet jeśli testy będą OK, to nie jest zasilacz laboratoryjny, ale co najwyżej warsztatowy.
    No i jeszcze temperatura otoczenia - jest zima, ale testy należy robić w temp. otoczenia= min. +25stC, powinno być +40 stC.
    Tak więc czekamy na powyższe testy linii 30V/4A, oraz na podobne dla linii +5V i +12V.
    Ja już wiem, że wyniki dla 30V/4A będą podobne jak dla +5V i +12V - żadna z linii nie da napięcia nominalnego i bez tętnień przy maksymalnym prądzie.

  • #24 26 Lut 2012 08:27
    djarecki
    Poziom 14  

    Owszem zgadzam się , iż charakterystyka stabilizacji nie będzie liniowa . Przy wolnej chwili w przyszłym tygodniu zrobię pomiary. Poza tym chylę czoła przed kolegą za znajomość norm przy badaniu zasilaczy. Tak czy owak wszelkie info i wyniki ewentualnych pomiarów podam po weekendzie.

    Pozdrawiam

  • #25 28 Lut 2012 20:01
    djarecki
    Poziom 14  

    Testów jeszcze nie robiłem , aczkolwiek podaje dane transformatorów:
    Dla bloku 12V: 50VA
    Dla bloku 0-30V : 100VA

  • #26 29 Lut 2012 13:51
    marekzi
    Poziom 38  

    Zdecydowanie zbyt małe moce transformatorów, oraz zbyt niskie ich napięcia.
    Ze stabilizatora głównego wyciągniesz przy 30V najwyżej 2A i to przy napięciu sieci >230V, a 4A osiągniesz dla Uwy<25V, ze stabilizatorami 5V i 12V jest dużo gorzej - prądy rzędu 0,5A, może 1A.
    Ale czekamy na testy.

  • #27 03 Mar 2012 23:32
    jackone
    Poziom 13  

    Witam,
    ogólnie konstrukcja wykonana sensownie... zastanawia mnie tylko jedna rzecz, a mianowicie sporadycznie zdarza się, że ktoś projektując układy dużej mocy jedynie "wspomaga" chłodzenie wentylatorami. Zwykle montuje minimalistyczny radiator i wentylator. Rozumiem takie działanie w sprzęcie "popularnym" produkowanym seryjnie ale w przypadku urządzeń semi-profesjonalnych oczekiwał bym bardziej niezawodnych konstrukcji. To nie jest krytyka kolegi wykonawcy, tylko ogólna uwaga do całej braci elektroników amatorów.
    Dla autora 6 za obudowę, 6 za pomysł, 6 za zdolności i niestety 4 za montaż.
    pozdrawiam

  • #28 04 Mar 2012 10:05
    djarecki
    Poziom 14  

    A co kolega ma na myśli mówiąc o minimalistycznym radiatorze?. U mnie przy pracy zasilacza regulowanego wentylator załącza się bardzo rzadko. Zaś pozostałe bloki są chłodzone pasywnie. Jak mówili koledzy ten malutki wentylator jest zbędny i pewnie będzie sterowany jakimś układem z termistorem lub zostanie wogóle wykluczony.

  • #29 06 Mar 2012 21:47
    jackone
    Poziom 13  

    djarecki napisał:
    A co kolega ma na myśli mówiąc o minimalistycznym radiatorze?. U mnie przy pracy zasilacza regulowanego wentylator załącza się bardzo rzadko. Zaś pozostałe bloki są chłodzone pasywnie. Jak mówili koledzy ten malutki wentylator jest zbędny i pewnie będzie sterowany jakimś układem z termistorem lub zostanie wogóle wykluczony.


    Co miałem na myśli?....hm....
    załóżmy Uwy= 3,3V, I=1,4A jaka będzie wydzielała się moc na tranzystorach szeregowych?
    A co będzie gdy prąd wzrośnie? No dobra niech będzie 5V (typowy TTL). Biorąc optymistyczne (w tej sytuacji) że napięcie skuteczne na wyjściu trafo wyniesie ~21V to mamy około 20W. czy ten radiator zabudowany w ten sposób wypromieniuje taką moc do otoczenia? A co będzie przy napięciu 3,3V i prądzie np 4A?? Nie mówię już o sytuacji gdy temperatura otoczenia może wynieść np. 28°C (letni wieczór). Ja również amatorsko zajmuję się elektroniką (zawodowo też) i generalnie stosuję zasadę projektowania "na najgorszy możliwy przypadek". tyczy się to wszystkiego... wiele razy mam okazję czytać że podczas uruchamiania urządzenia dobierano wartości elementów ale czy rzeczone urządzenie zadziałało by gdyby zastosować standardowe podzespoły "z półki".
    Żeby nie było niejasności sam stosuję wentylatory na radiatorach, dobieram elementy itd. ale to nie w celu uruchomienia urządzenia tylko w celu poprawienia jego parametrów i to miałem i tylko to na myśli. Jak już wcześniej napisałem to nie jest krytyka, oceny za staranność i wykonanie jak najwyższe, za sam montaż trochę niżej ale brawo
    pozdrawiam

    ps. radiatory o tak gęstych żeberkach nie nadają się niestety do pracy pasywnej. Podczas pracy małe odległości uniemożliwiają prawidłową cyrkulację powietrza

  • #30 06 Mar 2012 22:11
    djarecki
    Poziom 14  

    Ja się nie denerwuję . Ale są wzory które służa do wyliczania wymaganej powierzchni radiatora. ZGADZAM SIĘ Z KOLEGĄ IŻ NALEŻY BRAĆ POD UWAGĘ NAJGORSZY MOŻLIWY PRZYPADEK . Tak samo uczą nas na studiach.