Witam
Przeszukałem forum i mam wrażenie że takich kwiatków to tu jeszcze nie było
Scenic 2005 z kolorowym navi przyświeca tak jak na obrazku...
świeci statycznie przez kilkadziesiąt sekund i odżywa. Oczywiście tylko czasami i koniecznie gdy jest w aucie i nigdy na jeździe próbnej. Wymontowany działa jak ta lala. Żadne naciskania, stukania itd. Jestem po trzech podejściach, Wygrzałem hot air, Oprócz procka przelutowałem na płytce wszystko. Problem bo ktoś już wcześniej grzebał na płytce - przegrzane pady wyświetlacza.
Pytanie - jakiś pomysł co to może być i dlaczego problem jest w VFD (to tak na mojego czuja).
Czy ktoś się spotkał z czymś takim? Nie mam siły 4 raz rozbierać wyświetlacza, Na pewno problem jest z multipleksowaniem. Królestwo za schemat, albo choć pomysł gdzie szukać usterki...
Chyba będę musiał poczekać aż wreszcie padnie.
Pozdrawiam
KamW
Przeszukałem forum i mam wrażenie że takich kwiatków to tu jeszcze nie było
Scenic 2005 z kolorowym navi przyświeca tak jak na obrazku...
świeci statycznie przez kilkadziesiąt sekund i odżywa. Oczywiście tylko czasami i koniecznie gdy jest w aucie i nigdy na jeździe próbnej. Wymontowany działa jak ta lala. Żadne naciskania, stukania itd. Jestem po trzech podejściach, Wygrzałem hot air, Oprócz procka przelutowałem na płytce wszystko. Problem bo ktoś już wcześniej grzebał na płytce - przegrzane pady wyświetlacza.
Pytanie - jakiś pomysł co to może być i dlaczego problem jest w VFD (to tak na mojego czuja).
Czy ktoś się spotkał z czymś takim? Nie mam siły 4 raz rozbierać wyświetlacza, Na pewno problem jest z multipleksowaniem. Królestwo za schemat, albo choć pomysł gdzie szukać usterki...
Chyba będę musiał poczekać aż wreszcie padnie.
Pozdrawiam
KamW