Witam
Mam poważny problem z Seicento które pojawiły się po przejechaniu przez sporą kałuże.
Po pierwsze nie swieca się kontrolki od LPG (II generacja). Poszperałem pod maską i znalazłem "pudełeczko" do której podpięta była szeroka kostka. Wypiołem ją a z "pudełeczka" wytrzepałem troche wody. Nie pomogło.
Po drugie auto nie pali ani na benzynie ani na gazie, ale rozrusznik się kręci.
Po trzecie świeci się cały czas kontrolka z symbolem silnika.
Co ciekawe zaraz po mojej "przeprawie" gaz samoczynnie wyłączył się (kontrolki działały) i autko jechało na benzynie ale strasznie szarpało. Po chwili przełączało sie na gaz i znowu na benzyne... W takim stanie auto odstawiłem pod firme ale dzis jak napisalem powyzej, autko nie pali wogóle, kontrolki się nie świeca i doszła do tego kontrolka silnika.
Prosze o pomoc i wyrozumiałość bo mechanik ze mnie marny
Pozdrawiam
-------
Przed chwilą znowu próbowałem uruchomić autko i o dziwo zapaliła się czerwona dioda na wskaźniku od gazu. Pozostałe nadal nie świecą. Autko na chwile zapalilo ale po paru sekundach zgaslo (pomimo ze troche mu przygazowalem). Według rad znalezionych na forum sprawdziłem bezpieczniki (7.5) które znajdują sie pod maska po stronie kierowcy i obydwa są dobre.
Mam poważny problem z Seicento które pojawiły się po przejechaniu przez sporą kałuże.
Po pierwsze nie swieca się kontrolki od LPG (II generacja). Poszperałem pod maską i znalazłem "pudełeczko" do której podpięta była szeroka kostka. Wypiołem ją a z "pudełeczka" wytrzepałem troche wody. Nie pomogło.
Po drugie auto nie pali ani na benzynie ani na gazie, ale rozrusznik się kręci.
Po trzecie świeci się cały czas kontrolka z symbolem silnika.
Co ciekawe zaraz po mojej "przeprawie" gaz samoczynnie wyłączył się (kontrolki działały) i autko jechało na benzynie ale strasznie szarpało. Po chwili przełączało sie na gaz i znowu na benzyne... W takim stanie auto odstawiłem pod firme ale dzis jak napisalem powyzej, autko nie pali wogóle, kontrolki się nie świeca i doszła do tego kontrolka silnika.
Prosze o pomoc i wyrozumiałość bo mechanik ze mnie marny
Pozdrawiam
-------
Przed chwilą znowu próbowałem uruchomić autko i o dziwo zapaliła się czerwona dioda na wskaźniku od gazu. Pozostałe nadal nie świecą. Autko na chwile zapalilo ale po paru sekundach zgaslo (pomimo ze troche mu przygazowalem). Według rad znalezionych na forum sprawdziłem bezpieczniki (7.5) które znajdują sie pod maska po stronie kierowcy i obydwa są dobre.