Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Spawarka inwertorowa (160A) - pełny mostek sterowany mikrokontrolerem

Stiepanowna 25 Lut 2012 17:15 32768 27
  • Spawarka inwertorowa (160A) - pełny mostek sterowany mikrokontrolerem

    Część mocy z sterownikami i zasilaczem

    Spawarka inwertorowa (160A) - pełny mostek sterowany mikrokontrolerem

    Schemat przedstawia część mocy spawarki inwertorowej z zasilaczem i sterownikami tranzystorów mocy. Płytka zasilacza ze sterownikami jest montowana oddzielnie i oddzielona od części mocy ekranem, który jest elektrycznie połączony z obudową spawarki. Przewody sterujące bramkami tranzystorów powinny być skręcone ze sobą i następnie przylutowane blisko wyprowadzeń tranzystorów. Długość przewodów nie powinna przekraczać 15cm, przekrój nie jest istotny.

    Spawarka inwertorowa (160A) - pełny mostek sterowany mikrokontrolerem

    Zasilacz to klasyczna przetwornica typu flyback. Na pierwotnym uzwojeniu transformatora zasilacza nawinięto za pomocą tego samego przewodu uzwojenie ekranujące. Jego zwoje powinny całkowicie przykrywać uzwojenie pierwotne, a ich kierunek powinien odpowiadać kierunkowi zwojów uzwojenia wtórnego. Pomiędzy poszczególnymi uzwojeniami powinna się znajdować taśma izolacyjna. Uruchomienie polega na doborze R1 tak, aby otrzymać napięcie 20-22V potrzebne do zasilenia przekaźnika.

    Część mocy spawarki nie zawiera niczego nietypowego, wszystko zostało pokazane na schemacie. Należy zaplanować dobór odpowiednich radiatorów dla prostownika wejściowego, tranzystorów mocy i prostownika wyjściowego. Klucze najlepiej przylutować do podłoża z miedzi. Od rozmiarów radiatorów oraz intensywności przepływu powietrza będzie zależeć czas pracy spawarki. Jedyny czujnik temperatury, który jest wykorzystywany w systemie sterowania, trzeba będzie umieścić wewnątrz tego radiatora, który będzie najbardziej się nagrzewał.

    Spawarka inwertorowa (160A) - pełny mostek sterowany mikrokontrolerem
    Spawarka inwertorowa (160A) - pełny mostek sterowany mikrokontrolerem
    Spawarka inwertorowa (160A) - pełny mostek sterowany mikrokontrolerem

    System sterowania


    Spawarka inwertorowa (160A) - pełny mostek sterowany mikrokontrolerem

    System sterowania jest oparty na sterowniku PWM TL494 z jednym kanałem regulacji. Ten kanał stabilizuje prąd w łuku. Mikrokontroler ustala wartość prądu przy pomocy PWM o częstotliwości ok. 75kHz. Wypełnienie PWM ma wpływ na napięcie na kondensatorze C1. Wartość tego napięcia odpowiada za wartość prądu inwertorowego.

    Spawarka inwertorowa (160A) - pełny mostek sterowany mikrokontrolerem

    Ustawienie falownika


    Zasilanie części mocy powinno być wyłączone. Zawczasu sprawdzony zasilacz podłączamy do systemu sterowania i włączamy do sieci. Na wyświetlaczu zaświecą się wszystkie ósemki. Podłączamy oscyloskop do wyjść Out1 i Out2. Kontrolujemy ilość impulsów PWM o częstotliwości 40-50kHz z czasem martwym pomiędzy nimi nie mniejszym niż 1,5µs. Długość czasu martwego można regulować, zmieniając napięcie na wejściu DT(4) w TL494. Następnie należy sprawdzić za pomocą oscyloskopu napięcie na bramkach kluczy. Powinny się pojawić impulsy prostokątne z czasem narastania nie przekraczającymi 500ns o częstotliwości 40-50kHz i amplitudzie 15-18V.

    Jeśli wszystko się zgadza, składamy do kupy całość falownika i podłączamy go do sieci. Na wyświetlaczu na początku pojawią się ósemki, następnie można włączyć przekaźnik i wskaźnik pokaże 120A. Jeśli ósemki nadal się świecą, oznacza to, że napięcie w przewodach spawalniczych jest mniejsze niż 100V. Szukamy przyczyny problemu i staramy się go rozwiązać.

    Następnie, klikając w przyciski, staramy się zmieniać wartość prądu. Jeśli przytrzymamy jeden z przycisków, zmiana wartości prądu nastąpi automatycznie. Zmiana wartości prądu powinna zmieniać proporcjonalnie napięcie na kondensatorze C1.

    Spawarka inwertorowa (160A) - pełny mostek sterowany mikrokontrolerem

    Jednocześnie wciskamy oba przyciski. Przechodzimy w tryb wyświetlania temperatury. Jeśli wskaźniki temperatury podają nieprawidłowy wynik, dobierając odpowiedni rezystor R2, otrzymamy właściwe wskazania.

    Jeśli nie występują żadne problemy, ustawiamy wartość prądu 20A i podłączamy do przewodów spawalniczych rezystor o oporze 0,5Ω. Rezystor powinien wytrzymać przepływ prądu o wartości nie mniejszej niż 60A. Do wyjść bocznika podłączamy woltomierz z ustrojem elektromagnetycznym na zakresie 75mV. Staramy się zmienić wartość prądu falownika i zgodnie ze wskaźnikiem woltomierza kontrolujemy prąd. Prąd powinien się zmieniać proporcjonalnie do wartości. Ustalamy wartość prądu na 50A. Jeśli wskaźnik woltomierza nie pokazuje wartości 50A, do wyłączonego falownika przylutowujemy rezystor R3 o innej wartości. Dobierając R3, otrzymujemy wartość prądu odpowiadającą tej zmierzonej wcześniej.

    Następnie robimy próbne spawanie - po minucie spawania przy prądzie 120A, wyłączamy falownik z sieci i szukamy najcieplejszego radiatora. Do tego radiatora trzeba zamontować czujnik temperatury.

    Instrukcja obsługi

    W momencie włączenia falownika do sieci, kontroler automatycznie ustawi wartość prądu inwertorowego na 120A. Jeśli przy włączeniu napięcie w przewodach spawalniczych wyniesie mniej niż 100V, to wskaźnik będzie wyświetlać ósemki, co świadczy o błędzie. W momencie normalnego uruchomienia, ósemki powinny zamienić się w wartość prądu 120A. Wciskając przyciski, można zmieniać zakres wartości od 20 do 160A.

    Jeśli jest potrzeba kontrolowania temperatury falownika w czasie pracy, należy wcisnąć oba przyciski jednocześnie - wtedy wskaźnik będzie pokazywać bieżącą temperaturę radiatora.

    Jeśli temperatura radiatora w czasie pracy przekroczy 75 stopni, to, niezależnie od trybu wskaźnika, który był w danym momencie, wyświetlacz zacznie pokazywać temperaturę radiatora i włączy się przerywany sygnał dźwiękowy. Nie dojdzie jednak do blokady falownika, natomiast wartość prądu zostanie automatycznie zmniejszona do 20A.

    Jak tylko temperatura spadnie poniżej 65 stopni, wyłączy się sygnał dźwiękowy, a wskaźnik będzie pokazywał wyniki przed podwyższeniem temperatury. Wartość prądu wyniesie 20A.

    Jeśli dojdzie do uszkodzenia czujnika temperatury, wskaźnik wyświetli kod błędu Ert1 i włączy się przerywany sygnał dźwiękowy. Blokada falownika nie nastąpi, natomiast wartość prądu zostanie automatycznie zmniejszona do 20A.

    Jeśli dojdzie do zwarcia czujnika temperatury, wskaźnik wyświetli kod błędu Ert0 i włączy się przerywany sygnał dźwiękowy. Nie dojdzie jednak do blokady falownika, ale wartość prądu zostanie automatycznie zmniejszona do 20A.

    Link z wsadem do mikrokontrolera: http://ruslanlipin.narod.ru/svarka_most/most.rar

    Źródło: http://ruslanlipin.narod.ru/svarka_most.html

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
    O autorze
    Stiepanowna
    Poziom 12  
    Offline 
    Język rosyjski - tłumaczenia

    strona: www.dagatlumaczy.pl
    e-mail: tlumacze(malpa)dagatlumaczy.pl
    Specjalizuje się w: elektronika
    Stiepanowna napisał 91 postów o ocenie 58, pomógł 1 razy. Mieszka w mieście Kraków. Jest z nami od 2011 roku.
  • Relpol przekaźniki
  • #2
    badworm
    Poziom 18  
    Czy napięcie ponad 100V w stanie jałowym na wyjściu spawarki to nie trochę za dużo? Co na to przepisy bezpieczeństwa?
  • #3
    k124l
    Poziom 19  
    Witam .
    Bardzo podobna spawarka była opisana kiedyś e edw w roku 2010 .
  • Relpol przekaźniki
  • #4
    Zuliczek
    Poziom 17  
    badworm napisał:
    Czy napięcie ponad 100V w stanie jałowym na wyjściu spawarki to nie trochę za dużo? Co na to przepisy bezpieczeństwa?

    Z praktyki wiem że napięcie jałowe spawarek inwertor-owych jest w granicy 100V i nie sprawia to żadnych problemów z bezpieczeństwem. Przecież nie wtykasz palców do złączy, a jak spawasz to nie dość że masz (przynajmniej powinieneś mieć) rękawice to jeszcze uchwyty spawalnicze są izolowane. Pamiętaj że przy spawaniu metodą TIG mamy często zajarzanie łuku z wykorzystaniem napięcia rzędu kilku kV.
  • #5
    Xaveri
    Poziom 17  
    Tylko przy zajarzeniu łuku!
    Co jak przyjdzie coś pospawać w wilgotnym wykopie (np. bednarkę) albo piwnicy i (akurat) zapomnimy o rękawicach?
  • #6
    lechoo
    Poziom 39  
    emil napisał:
    Do "Stiepanowna". Zasilacz tej spawarki to nie jest flyback. Poczytaj sobie uważnie na temat przetwornic impulsowych.

    To co to jest Twoim zdaniem? Przecież TNY26x to klasyczny sterownik zasilaczy w układzie flyback, a kierunek włączenia uzwojeń transformatora wyraźnie to potwierdza.

    Te ruskie patenty na podwyższenie napięcia jałowego przy użyciu podwajacza na wyjściu zadziwią chyba jeszcze nie jedną osobę... Czy to w ogóle cokolwiek daje?
  • #7
    lechoo
    Poziom 39  
    Chodzi Ci o to uzwojenie bez podłączonego jednego końca? Wg opisu jest to uzwojenie ekranujące.
  • #8
    szyko1
    Poziom 15  
    Witam
    emil napisał:
    Do "lechoo". Popatrz uważnie na schemat, a w szczególności jak jest podłączone uzwojenie główne trafa impulsowego - plus zasilania i minus zasilania sieciowego - i w jaki sposób jest sterowane. Na pewno nie jest to flyback.

    Emil czytaj uważnie, tytuł tego tematu to
    Cytat:
    Spawarka inwertorowa (160A) - pełny mostek sterowany mikrokontrolerem
    A tu
    Cytat:
    Zasilacz to klasyczna przetwornica typu flyback
    mowa o zasilaczu elektroniki sterującej.
    Pozdrawiam
  • #9
    lechoo
    Poziom 39  
    Tak to prawda, w układzie są 2 przetwornice:
    - główna (spawalnicza) pełnomostkowa przepustowa,
    - pomocnicza zaporowa (flyback) z układem TNY264.
    Panowie, jak długo będziemy jeszcze drążyć ten temat?
  • #10
    RAFAŁ.M
    Poziom 18  
    Czy elementy zaznaczone na zdjęciu stanowią jakiś powielacz napięcia ?
    Spawarka inwertorowa (160A) - pełny mostek sterowany mikrokontrolerem
  • #11
    RitterX
    Poziom 37  
    To co zaznaczyłeś to w zasadzie dwa podwajacze napięcia połączone równolegle. W chwili zwarcia wyjścia/potarcia elektrodą o materiał mamy tam szeregowy obwód rezonansowy złożony z 3x1uF/250V plus szeregowo obie indukcyjności. No i iskra jest :-D ! Tego typu implsy wysokiej częstotliwości są bezpieczne dla spawacza. Pomysł z podwajaczem wartości szczytowej napięcia nie jest bez sensu. Im mniej zwojów na uzwojeniu wtórnym tym lepiej. Szczególnie, że dwupołówkowe magnesowanie rdzenia trafo umożliwia stosowanie stosunkowo małych rdzeni. Tutaj dla 160A tylko E65/N87 (/~3C92)! Jak widać na fotografii trafo falownika jest bez szczeliny a małe rozproszenie zapewnia lepszą sprawność to jeszcze mniejsze zakłócenia dla kluczy od indukcji rozproszenia.

    Jak dla mnie pomiar prądu na wyjściu bocznikiem zamiast przekładnika po pierwotnej stronie to po prostu kiepskie rozwiązanie. Tę spawarkę da się bez większych komplikacji przerobić na wersję czysto analogową.
  • #12
    lechoo
    Poziom 39  
    Przy spawaniu metodą MMA nie stosuje się impulsów wielkiej częstotliwości aby uzyskać zapłon łuku, wystarczy napięcie w stanie jałowym ok. 50-60V aby powstał stabilny łuk spawalniczy przez potarcie elektrodą o spawany materiał. Ale do zapłonu łuku nie wystarczy odpowiednio wysokie napięcie - potrzebny jest też prąd o odpowiedniej wydajności. Idealna charakterystyka źródła prądu do spawania metodą MMA jest przedstawiona na poniższym rysunku (litera C) - taką charakterystykę mają 3-fazowe spawarki tyrystorowe wyposażone w elektroniczny regulator prądu spawania:
    Spawarka inwertorowa (160A) - pełny mostek sterowany mikrokontrolerem
    Wielkość rdzenia transformatora zależy bezpośrednio od częstotliwości pracy falownika - im większa częstotliwość pracy tym mniejsza ilość zwojów, dzięki czemu można nawinąć mniej zwojów drutami o większym przekroju, a tym samym uzyskana moc będzie odpowiednio większa. Pod tym względem 2-tranzystorowy forward wypada tak samo jak przetwornica pełnomostkowa, gdyż w obu przypadkach ogranicza nas ta sama szczytowa wartość indukcji w rdzeniu. Praktyczną zaletą w przypadku pełnego mostka (zakładając tą samą częstotliwość) jest możliwość użycia dławika wyjściowego o mniejszej indukcyjności, aby zapewnić tą samą jakość (tętnienia) prądu na wyjściu spawarki, natomiast kłopot może sprawić prawidłowe wykonanie transformatora z dzielonym uzwojeniem wtórnym.
    Na poniższych zdjęciach można obejrzeć transformator fabrycznej spawarki (marka MOST) o prądzie wyjściowym do 160A, wykonany na rdzeniu o rozmiarze E65, topologia przetwornicy to 2-tranzystorowy forward, a częstotliwość pracy wynosi 75kHz:
    Spawarka inwertorowa (160A) - pełny mostek sterowany mikrokontrolerem Spawarka inwertorowa (160A) - pełny mostek sterowany mikrokontrolerem Spawarka inwertorowa (160A) - pełny mostek sterowany mikrokontrolerem
    Transformator ten ma uzwojenie pierwotne nawinięte drutem o średnicy 2,4mm (16 zwojów), a wtórne podwójną licą o średnicy 4mm (5 zwojów).
    Porządnie wykonane spawarki mają zarówno przekładnik prądowy po stronie pierwotnej (ochrona kluczy przed nadmiernym prądem chwilowym), a także bocznik na wyjściu zapewniający sterownikowi pomiar prądu spawania i idealną jego stabilizację - poszukaj schematu spawarki 200A/7kW, który zamieściłem kilka lat temu...
  • #13
    RitterX
    Poziom 37  
    Nie zgodzę się z Tobą Kolego. W przetwornicy pełnomostkowej masz magnesowanie rdzenia w obu kierunkach. Czyli w obu cyklach pracy przetwornicy jest przenoszona energia ze źródła przez falownik do odbiornika. Dodatkowo indukcja remamencji nie ma tutaj żadnego znaczenia, po za stratami, gdyż obwód magnetyczny jest przemagnesowywany aktywnie w obie strony.
    W F2T pracujesz na jednej części charakterystyki a energia ze źródła do odbiornika jest przekazywana tylko w cyklu gdy klucze są włączone. W drugim cyklu gdy nie przewodzą energia jest przekazywana z dławika. Stąd potrzebna jest druga dioda połączona równolegle do szeregowego obwodu dławik-odbiornik. Zanikający prąd po stronie pierwotnej spowoduje zgodnie z Prawem Faradaya, z którego nawiasem pisząc wyprowadza się wzór na liczbę zwojów na wolt transformatora, zmianę kierunku napięcia na uzwojeniu pierwotnym a tym samym i na wtórnym. Dioda połączona szeregowo z uzwojeniem trafo i dławikiem zostaje spolaryzowana zaporowo i tędy to już nic nie popłynie w drugim cyklu.
    Właśnie z powyższych powodów przetwornica H może pracować przy częstotliwości o połowę mniejszej od F2T by przenieść tą samą ilość energii.
    Co do układu zapłonowego to zgodzę się tylko częściowo. Wyładowanie inicjujące zapłon powinno mieć odpowiednią energię by doszło do zapłonu. Tutaj by spełnić ten warunek stosuje się odpowiednio dobraną pojemność zasilaną z powielaczy. Podwyższenie napięcia impulsu zapłonowego jedynie ułatwi a nie pogorszy zapłon łuku.
  • #14
    lechoo
    Poziom 39  
    @RitterX
    Błędnie zakładasz, że spawarka oparta o przetwornicę pełnomostkową będzie cały czas pracować ze 100% wypełnieniem, a tak nigdy nie będzie gdyż:
    1. w stanie jałowym napięcie wyjściowe musi być w granicach 50-60V aby umożliwić zapłon łuku;
    2. podczas spawania napięcie spada do wartości ok. (20+0,04xI), czyli przykładowo dla prądu spawania 120A napięcie to będzie wynosiło ok. 25V.
    Aby spełnić 1 warunek przyjmujemy przekładnię transformatora 5:1 (300V:60V = 5). W stanie jałowym sterownik pracuje z wypełnieniem bliskim 100% (po 50% na każdą parę kluczy minus czas martwy), natomiast w stanie pracy (zajarzony łuk) gdy napięcie spadnie z 60V do 25V, sterownik musi proporcjonalnie zmniejszyć wypełnienie przebiegów sterujących kluczami po stronie pierwotnej. Chwila zabawy na znanej wszystkim niemieckiej stronie www i oto mamy następujący piękny wynik symulacji:
    Spawarka inwertorowa (160A) - pełny mostek sterowany mikrokontrolerem
    http://schmidt-walter.eit.h-da.de/smps_e/smps_e.html
    Co się dzieje w chwili gdy wszystkie klucze mostka są wyłączone? Prąd na wyjściu nie bierze się z nikąd, tylko z dławika wyjściowego magazynującego energię, a obwód zamyka się wtedy przez diody prostownika, uzwojenie wtórne, albo dodatkową diodę zwrotną (usprawniającą) włączoną przed dławikiem - tak samo jak w F2T. Taka dioda występuje również na schemacie z pierwszego postu w tym wątku.
    Nie wiem jakich jeszcze argumentów mam użyć aby przekonać Cię, że F2T nie jest takim złem jak go malujesz, a pełny mostek (który pomimo niewątpliwych zalet ma też wady) nie jest wcale lekiem na to całe zło...
  • #15
    olinek2
    Poziom 23  
    Leszku, jak zwykle dobrze gadasz :)!
    Jedyną wadą F2T jest to, że z reguły wymaga większej wartości indukcyjności dławika, by nie zanikał nam prąd. Aczkolwiek nie ma z tym dużego problemu, bo są już na rynku przyzwoite materiały, które zapewniają całkiem kompaktowe wymiary dławika w porównaniu do jego parametrów.
  • #16
    RitterX
    Poziom 37  
    Czym innym jest gromadzenie energii na 2...5% (czas martwy) czasu a czym innym na 50% czasu. Dodatkowo klucze nie muszą tak jak w F2T "naładować" dużej indukcyjności przy okazji przewodząc prąd roboczy wynikający z cyklu. Stąd też są potrzebne klucze o większym Ic dla F2T.
    W F2T w drugim cyklu pracy gdy klucze nie przewodzą w obwodzie przez 50% czasu jedyne źródło dla wtórnej strony to dławik. W H oba cykle są aktywnymi i energia jest przekazywana bezpośrednio ze źrodła do odbiornika. Czyli mniejsza impedancja wyjścia powoduje mniejszy spadek napięcia na impedancji wewnętrznej i przy takim samym obciążeniu występuje mniejszy spadek napięcia na obciążeniu.
    Tu nie chodzi o przekonywanie kogokolwiek, jak mniemam, tylko o pisanie jakie są słabe i mocne strony danego rozwiązania. Jak ktoś się pokusi może zbudować spawarkę inwerterową na zaporowej przetwornicy jednotranzystorowej. Byle było go stać na kupę rdzeni i klucz o odpowiednich parametrach prądowo-napięciowych.
    Jak już pisałem spawarka F2T jest dobra bo jest tania, prosta w budowie i uruchomieniu. A skoro jest prosta i tania to jest dobra. Co nie znaczy, że to jedyne najoptymalniejsze rozwiązanie.
  • #17
    olinek2
    Poziom 23  
    A próbowałeś kolego w praktyce obydwu rozwiązań - F2T i mostek ?
    Bo akurat w tym zastosowaniu mostek nie jest najlepszą opcją.
  • #18
    RitterX
    Poziom 37  
    olinek2 napisał:
    A próbowałeś kolego w praktyce obydwu rozwiązań - F2T i mostek ?
    Bo akurat w tym zastosowaniu mostek nie jest najlepszą opcją.


    Rozumiem, że z tego samego powodu stare dobre transformatorowe spawarki mostkowe po prostu nie działają? A te spawy, które zostały/są nimi zrobione nieistnieją?
    Poproszę o konkrety a nie opinie. Jestem ciekaw z jakiego to powodu mostek nie spełnia warunków niezbędnych w urządzeniach spawalniczych?
    Widziałem kilka spawarek, palników plazmowych i podobnych urządzeń 3f. , które tak zpełnie przypadkiem mają mostek jako falownik wyjściowy i nie są to urządzenia do pracy przerywanej.
  • #19
    areo84
    Poziom 9  
    lechoo widzę, że zamieściłeś zdjęcia spawarki MOST. Czy naprawiałeś może taką spawarkę. Otóż mam z nią taki problem: kawałek metalu, który dostał się do środka zrobił zwarcie, w efekcie czego uszkodzeniu uległo 4 spośród 6 tranzystorów IGBT o symbolu K30N60. Wymieniłem te 4 uszkodzone na G4PC50UD, bo akurat takie miałem pod ręką. Efekt jest taki, że spawarka uruchamia się , pracuje wentylator, świeci kontrolka gotowości do pracy , ale brak jest napięcia na wyjściu.
    Jakieś pomysły?
  • #20
    olinek2
    Poziom 23  
    A coś się na bramkach tranzystorów pojawia ?
    Sprawdź bo może uszkodzeniu uległy drivery kluczy, zobacz czy ze sterownika PWM wypływa sygnał itd.
  • #21
    satanistik
    Poziom 27  
    Cytat:
    Czym innym jest gromadzenie energii na 2...5% (czas martwy) czasu a czym innym na 50% czasu.

    Widzę że kolega nie doczytał wypowiedzi przedmówcy o tym że pod obciążeniem przetwornica mostkowa nie pracuje na 50% wypełnienia co wynika z pracy regulatora prądu.

    Mam pytanie co do układu podwyższającego napięcie wyjściowe - jak w spawarkach Tig rozwiązany jest zapłon że napięcie wyjściowe to kilkadziesiąt KV?
  • #22
    RitterX
    Poziom 37  
    satanistik napisał:
    Cytat:
    Czym innym jest gromadzenie energii na 2...5% (czas martwy) czasu a czym innym na 50% czasu.

    Widzę że kolega nie doczytał wypowiedzi przedmówcy o tym że pod obciążeniem przetwornica mostkowa nie pracuje na 50% wypełnienia co wynika z pracy regulatora prądu.

    Mam pytanie co do układu podwyższającego napięcie wyjściowe - jak w spawarkach Tig rozwiązany jest zapłon że napięcie wyjściowe to kilkadziesiąt KV?


    A według Kolego jakie jest wypełnienie impulsów w pełnomostkowej przetwornicy pod pełnym obciążeniem? Tak na marginesie podpowiem, że zapewne takie jakie ma maksymalne TL494 w konfiguracji sterownika przetwornicy pełnomostkowej.

    W spawarkach TIG jest zwykle dodatkowy transformator włączony uzwojeniem wtórnym szeregowo za dławikiem wyjściowym. Czyli mamy dwa układy. Pierwszy to klasyczna spawarka na wyjściu podaje duży prąd i niskie napięcie a drugi to przetwornica zapłonowa wytwarzająca wysokie napięcie jonizujące za to generująca niewielki prąd.
  • #23
    lechoo
    Poziom 39  
    RitterX napisał:
    A według Kolego jakie jest wypełnienie impulsów w pełnomostkowej przetwornicy pod pełnym obciążeniem? Tak na marginesie podpowiem, że zapewne takie jakie ma maksymalne TL494 w konfiguracji sterownika przetwornicy pełnomostkowej.

    Witam, jakieś chore teorie wymyślasz... Przede wszystkim sprecyzuj co wg Ciebie jest to pełne obciążenie?
    Wypełnienie w takiej przetwornicy będzie maksymalne w stanie bez obciążenia, w stanie zwarcia - minimalne, a w stanie pracy - pośrednie, zależne od napięcia na wyjściu. Jeśli wciąż masz wątpliwości, to proponuję podłącz oscyloskop do pierwszej lepszej spawarki (na pełnym mostku oczywiście) i sprawdź to osobiście.
  • #24
    RitterX
    Poziom 37  
    lechoo napisał:
    RitterX napisał:
    A według Kolego jakie jest wypełnienie impulsów w pełnomostkowej przetwornicy pod pełnym obciążeniem? Tak na marginesie podpowiem, że zapewne takie jakie ma maksymalne TL494 w konfiguracji sterownika przetwornicy pełnomostkowej.

    Witam, jakieś chore teorie wymyślasz... Przede wszystkim sprecyzuj co wg Ciebie jest to pełne obciążenie?
    Wypełnienie w takiej przetwornicy będzie maksymalne w stanie bez obciążenia, w stanie zwarcia - minimalne, a w stanie pracy - pośrednie, zależne od napięcia na wyjściu. Jeśli wciąż masz wątpliwości, to proponuję podłącz oscyloskop do pierwszej lepszej spawarki (na pełnym mostku oczywiście) i sprawdź to osobiście.


    Jakie będzie wypełnienie przy przepływających 159A dla spawarki o prądzie maksymalnym 160A? Pełne obciążenie czyli wtedy gdy spawarka pracuje z maksymalnym możliwym obciążeniem. Bieg jałowy oraz zwarcie, szczególnie, że działa "anty stick" nie są stanami normalnymi pracy spawarki. Przynajmniej gdy przyjmiemy, że stanem pracy jest ten gdy tworzona jest spoina a nie wtedy gdy spawacz zrobił sobie przerwę albo właśnie przylepił elektrodę/drut do materiału.
  • #25
    lechoo
    Poziom 39  
    RitterX napisał:
    Jakie będzie wypełnienie przy przepływających 159A dla spawarki o prądzie maksymalnym 160A? Pełne obciążenie czyli wtedy gdy spawarka pracuje z maksymalnym możliwym obciążeniem. Bieg jałowy oraz zwarcie, szczególnie, że działa "anty stick" nie są stanami normalnymi pracy spawarki. Przynajmniej gdy przyjmiemy, że stanem pracy jest ten gdy tworzona jest spoina a nie wtedy gdy spawacz zrobił sobie przerwę albo właśnie przylepił elektrodę/drut do materiału.

    Przecież pisałem wcześniej - zależność między napięciem na wyjściu (a nie prądem!) i wypełnieniem w przetwornicy przepustowej pełnomostkowej jest wprost proporcjonalna, ale widocznie nie dociera to do Twojej wiadomości, albo po prostu nie potrafisz przyznać się do błędu...
    Stan zwarcia podczas spawania łukowego występuje częściej niż Ci się wydaje - chociażby w momencie gdy kropla stopionego metalu spływa z elektrody do jeziorka spawalniczego.
  • #26
    Adam940
    Poziom 13  
    -> lechoo
    Nie chcę tutaj wychodzić na przeciw temu co mówisz ale jest pewna nieścisłość w twojej argumentacji. Piszesz że FB jest gorszy (albo lepszy ale niewiele) od T2D2, ponieważ FB pracuje z niewielkim wypełnieniem podczas spawania, bo na jego wyjściu jest ~25V, kiedy dla max wypełnienia musi być 60V. To prawda, tyle tylko że w T2D2 sytuacja jest tak sama ale czas gdy energia jest przekazywana do źródła jest połowę krótszy. W T2D2 dla 50% jest na wyjściu 60V, zatem podczas spawania przy 25V współczynnik również musi być mniejszy. Inaczej mówiąc wypełnienie jest połowę mniejsze ( max. 50% bez marginesu) dla takich samych warunków pracy. Wymiary transformatora zależą od strat w rdzeniu i skuteczności jego chłodzenia. Przyjmijmy że kwestia strat rdzenia nas nie interesuje. Problemem jest tutaj uzwojenie - skuteczność chłodzenia uzwojenia i straty w nim to drugi czynnik decydujący o wielkości rdzenia. W T2D2 wartość prądu skutecznego uzwojenia np. pierwotnego musi być większa niż w FB dla tego samego wyjściowego prądu średniego. W T2D2 konieczne jest stosowanie rdzenia o większym oknie by zmieścić większy przekrój przewodów nawojowych. Być może popełniłem gdzieś błąd w moim toku rozumowania, czy możesz to skomentować?
  • #27
    olinek2
    Poziom 23  
    F2T jest lepszy pod tym względem, że na biegu jałowym mamy wyższe napięcie wyjściowe i łatwiej zajarzyć łuk, a także trudniej go przerwać.
  • #28
    Adam940
    Poziom 13  
    Możliwe że masz racje, w końcu jesteś praktykiem w tej dziedzinie. Czy możesz to jakoś uargumentować? Same stwierdzenia nikogo nie przekonają.