Z silnika robiło się kiedyś spawarki, a było to podyktowane trudnościami w zdobyciu odpowiedniego rdzenia. A robi się to tak:
- Bierzesz silnik i "wybijasz" z korpusu stojan
- Usuwasz oryginalne uzwojenia
- Masz teraz duży rdzeń toroidalny
- Obliczasz uzwojenia pierwotne i wtórne zależnie od przekroju
- Nawijasz metodą "szycia" oba uzwojenia
- I masz trafo o mocy kilku a nawet kilkunastu kW zależnie od "dawcy" 8)
- Dokładasz "wielkie" diody na wyjście i urządzenie gotowe!