Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Napęd FAAC 414 - nie zamykają się skrzydła bramy

Sharky 02 Mar 2012 10:04 8188 9
  • #1
    Sharky
    Level 13  
    Witam!



    Ponad 3 lata temu zamontowałem u swoich rodziców napęd bramy dwuskrzydłowej FAAC 414. Przez cały okres eksploatacji wszystko pracowało bezproblemowo i rodzice są z tego napędu bardzo zadowoleni.
    Ostatnio jednak pojawił się problem, tzn. z pilota zostały otworzone częściowo oba skrzydła, a następnie napęd został zastopowany (kolejne wciśnięcie przycisku pilota). Po wejściu na posesję ponownie został wciśnięty przycisk pilota w celu zamknięcia obu skrzydeł bramy - zawsze tak funkcjonowało. Tym razem jednak zamiast zamknięcia oba skrzydła otworzyły się aż do ograniczników i od tego momentu już nie udaje się zamknąć bramy.
    Na miejscu odblokowałem kluczem (w obudowie silników) oba napędy i stwierdziłem, że oba skrzydła bramy poruszają się bez oporu. Zamknąłem bramę i ponownie kluczykiem załączyłem silniki z siłownikami.
    Pomyślałem, że być może sterownik się zawiesił, dlatego wyłączyłem zasilanie bramy (wyłącznik różnicowy w tablicy bezpiecznikowej domu). Po kilku minutach załączyłem zasilanie i przy zamkniętych skrzydłach bramy nacisnąłem przycisk na pilocie. Wszystko zaczęło pracować bezproblemowo, jak dotychczas, tzn. oba skrzydła otworzyły się i zatrzymały przy odbojach końcowych.
    Niestety, ponowne wciśniecie przycisku pilota nie powoduje zamknięcia skrzydeł bramy.

    Zauważyłem, że przy każdorazowym wyłączeniu i ponownym załączeniu zasilania możliwe jest tylko otworzenie bramy (jak dotychczas), natomiast nie działa jej zamykanie.

    Być może ktoś miał już taki przypadek i mógłby mi podpowiedzieć, co się stało i jak można tą usterkę naprawić.
    Będę wdzięczny za wszelkie informacje.
  • #3
    Sharky
    Level 13  
    Też przez moment o tym pomyślałem :idea:
    Fotki mam tylko te, które były oryginalnie w zestawie, czyli umieszczone na słupkach z siłownikami i reagujące na zamykanie bramy.

    Czy jest jakiś sposób, aby je zdiagnozować i ocenić, czy one padły, czy też jedynie pozostaje zmostkowanie na płycie 452 MPS. Z tym ostatnim będzie więcej roboty, bo skrzynka jest dokładnie uszczelniona i zakopana w ziemi :cry:
  • Helpful post
    #4
    kotbury
    Gantry automation specialist
    Sprawdzić najlepiej wieczorem - widać LED-y przez ciemne szybki z przodu fotek. Zasilanie - w obu fotkach ciągle powinny świecić się czerwone LED-y (tak w połowie wysokości obudów)
    Praca - w fotce odbiorczej (Rx) powinna dodatkowo świecić się (u góry obudowy) dioda działania - przy zasłanianiu fotki powinna ona gasnąć i powinno być słychać cykanie przekaźnika wewnątrz fotki.

    Jeśli fotki działają to niestety coś z centralką czyli wykopywanie skrzynki.

    Jeśli nie działają to albo nie mają zasilania - nie święcą ledy w którejś (poszły kable albo centralka) albo są walnięte czyli ledy świecą a fotki są głuche. Można spróbować zmostkować je od zewnątrz bramy bez wykopywania skrzynki -wystarczy odłączyć kabelek prowadzący do centrali z zacisku nr 3 fotki Rx ( 4-zaciskowej) a potem połączyć kabelkiem zacisk nr 1 fotki Tx (tej z dwoma zaciskami) z zaciskiem nr 2 fotki Rx i (w instrukcji jest dokładny schemat podłączenia fotek do centrali i numeracja wyprowadzeń fotek - powinno ci wystarczyć). Jak brama zacznie normalnie działać - walnięte fotki do wymiany.
  • #5
    Sharky
    Level 13  
    > Sprawdzić najlepiej wieczorem - widać LED-y przez ciemne szybki z przodu fotek.

    Na szczęście nawet za dnia są one widoczne.


    > Zasilanie - w obu fotkach ciągle powinny świecić się czerwone LED-y (tak w połowie wysokości obudów)

    I tu jest chyba sedno, bo widziałem, że świeci tylko LED w fotce TX, RX była ciemna.

    > Praca - w fotce odbiorczej (Rx) powinna dodatkowo świecić się (u góry obudowy) dioda działania - przy zasłanianiu fotki powinna ona gasnąć i powinno być słychać cykanie przekaźnika wewnątrz fotki.

    Niestety, podczas wczorajszych oględzin nie byłem pewien, jak powinna działać ta fotka, bo jak pisałem montowałem to u rodziców ponad 3 lata temu i przez te wszystkie lata nie przyglądałem się już czujnikom.
    I chyba tu jest problem, bo w fotce RX jest ciemno i nie ma charakterystycznego cykania przekaźnika, który był przy zasłanianiu i odsłanianiu tego czujnika.

    Dzięki za ukierunkowanie, szczególnie że obawiałem się awarii sterownika bramy.
    Jutro ponownie pojadę i bliżej zerknę na oba czujniki i zamelduję, co stwierdziłem.

    Dzięki za informacje!
  • #6
    machefi
    Home appliances specialist
    Sharky wrote:
    bo skrzynka jest dokładnie uszczelniona i zakopana w ziemi :cry:

    No toś sobie narobił . Ile czasu jest zakopana? Nie chcę Cię martwić ale prędzej czy później zrobi się w niej małe bum i przestanie działać , skroplona wilgoć zrobi swoje pomimo najdokładniejszego uszczelnienia . Radziłbym wykopać skrzynkę póki jest jeszcze na to czas .
  • #7
    KS2507
    Level 23  
    Tak jak kolega napiosał,wykop ją i zamontuj na słupku lub podmurówce bo pod ziemią to długo nie pociągnie jeśli wogule jest jeszcze sprawna.
  • #8
    Sharky
    Level 13  
    machefi wrote:

    No toś sobie narobił . Ile czasu jest zakopana? Nie chcę Cię martwić ale prędzej czy później zrobi się w niej małe bum i przestanie działać , skroplona wilgoć zrobi swoje pomimo najdokładniejszego uszczelnienia . Radziłbym wykopać skrzynkę póki jest jeszcze na to czas .


    Skrzynka jest zakopana od samego początku, czyli ponad 3 lata.
    Jedynie minionej jesieni różnicówka się odezwała. W środku było generalnie sucho, jedynie akurat w rejonie zasilania trochę skroplin.
    Całość wyglądała, jakby przed chwilą była podłączona.
    Podczas tych prac całość dokładnie osuszyłem i na koniec uszczelniłem uszczelniaczem samochodowym Auto Fit.
    Tą uszczelnioną skrzynkę zawinąłem w folię i na koniec włożyłem do reklamówki i dokładnie zawinąłem taśmą samoprzylepną.
    Ten pakunek zakopany jest tuż pod powierzchnią ziemi przy samej podmurówce ogrodzenia.
  • #9
    machefi
    Home appliances specialist
    Sharky wrote:
    W środku było generalnie sucho, jedynie akurat w rejonie zasilania trochę skroplin.

    Ryzykujesz . Trochę skroplin w rejonie procesora i po procesorze . W pewnym niekorzystnym momencie skrzynka może się rozszczelnić i po ptakach . Ale to nie moja skrzynka .
  • #10
    Sharky
    Level 13  
    kotbury wrote:
    Sprawdzić najlepiej wieczorem - widać LED-y przez ciemne szybki z przodu fotek. Zasilanie - w obu fotkach ciągle powinny świecić się czerwone LED-y (tak w połowie wysokości obudów)


    Usterka ustalona.
    Kolega miał rację - niesprawna była jedna fotka.

    Okazało się, że nie było zasilania na jednej fotce, a dokładniej było strasznie zaniżone - 1,5V.
    Odkopałem skrzynkę z centralką i okazało się, że na stykach zasilających (18 i 19) napięcie wystawiane jest prawidłowe, tzn. 24V.
    Z tego wniosek, że jest olbrzymi spadek napięcia na kablu zasilającym fotkę (skrętka komputerowa).
    Odkopałem drugą puszkę, w której mam połączone przewody od centralki i od fotki.
    Tu od razu dało się zlokalizować usterkę, trzeba było dokręcić śrubkę w złączce, w której spotykały się przewody z centralki i od fotki.

    Być może podczas montażu za słabo dokręciłem te śrubki, przez co z czasem styk stale się pogarszał, aż do momentu jego utraty.
    Profilaktyczne oczyszczenie samych przewodów miedzianych oraz mocne ich skręcenie dało spodziewany rezultat - wszystko działa jak wcześniej.

    PS.
    Po odkopaniu skrzynki z centralką okazało się ponownie, że w środku jest zupełnie sucho, nawet odrobiny skroplin.
    Jak pisałem, skrzynkę mam mocno skręconą, miejsca wejścia przewodów dokładnie uszczelnione masą uszczelniającą, która po wyschnięciu jest gumowa i trwała.
    To wszystko wkładam do worka foliowego i dokładnie owijam taśmą klejącą. To jeszcze nie wszystko, ten pakunek ponownie zawijam niezależnie w osobny worek i również przy wejściu przewodów mocno owijam taśmą klejącą (pakową).
    Skrzynkę umieszczam w pionie przy samej podmurówce przewodami skierowanymi w dół.
    Taki pakunek po umieszczeniu w przygotowanym dołku dodatkowo przykrywam ze wszystkich stron kawałkiem paska foliowego i to dopiero przysypuję ziemią.

    Jak dotychczas ta metoda się sprawdza.