No i dokopałem się do tej nieszczęsnej dmuchawy. Okazało się że uparcie szukałem jej w zespole nagrzewnicy, a ona siedziała sobie zupełnie osobno. Dzięki Ci Cynio333, gdyby nie twoja podpowiedź to bym jej jeszcze długo szukał.
Najpierw musimy odkręcić i zdjąć ramiona wycieraczek, a następnie osłonę podszybia.
Następnie musimy odkręcić 3 nakrętki plastikowej osłony filtra powietrza.
Po zdjęciu osłony (ostrożnie zdejmujemy w kierunku dachu samochodu tak jakby ciągnąc ją po szybie) ukaże nam się filtr powietrza.
Zdejmujemy filtr i wszystko jasne. Teraz należy odkręcić te 2 (zaznaczone czerwonymi strzałkami) nakrętki.
Od zewnątrz sprawa załatwiona, teraz przechodzimy do wewnątrz. Ja zdemontowałem rurę nawiewu bocznego (zielona strzałka), żeby łatwiej było wyjąć dmuchawę. Wisi ona na pinezce (czerwona strzałka)która trzeba przytrzymać od góry i do góry pchnąć rurę żeby zeskoczyła z pinezki. Następnie po krótkiej walce (trzeba nią troszkę pomanipulować) wyjmujemy rurę i mamy ładny dostęp do dmuchawy. Odpinamy przewody i wyjmujemy ją na zewnątrz. Oto ona w całej swej okazałości.
Teraz musimy odwiercić 3 nity (czerwone strzałki) żeby dostać się do bezpiecznika termicznego i do szczotek.
U mnie na szczęście tylko zawiesiły się szczotki. Przeczyściłem je, naoliwiłem panewki olejem silikonowym (nie wiem czy dobrym, ale teki właśnie miałem) i zanitowałem na powrót, ale skoro tu dotarłem to pokażę jak wygląda ten nieszczęsny bezpiecznik termiczny.
Oto on (czerwona strzałka):

.
No i na tym koniec. Montaż wykonujemy w odwrotnej kolejności, ale tego to już chyba nie trzeba opisywać.
Tak zakończyła się moja przygoda z dmuchawą. Teraz śmiga na wszystkich biegach i szyba już nie jest zaparowana.
Dodano po 3 [minuty]: Czeka mnie jeszcze wymiana drzwi, bo mam pogięte po kiepskim parkowaniu poprzedniej właścicielki, ale to już oddzielny temat. Pozdrawiam wszystkim komu mogłem pomóc i zamykam temat.