Witam.
Ponieważ niegdzie nie mogłem znaleźć odpowiedzi na nurtujący mnie problem, postanowiłem sam rozpocząć nowy post. Zamierzam założyć hak do V 40 (diesel, 1999) i nie bardzo wiem jak poradzić sobie z elektryką. W PZMoT powiedzieli mi, że samo założenie będzie kosztować ok 600 zł, ponieważ za moduł trzeba dać ok 450 zł. Nie wiem ile w tym prawdy, a ile biznesowego podejścia.
Ale wracając do rzeczy:
1. Czy moduł jest rzeczywiście wymagany (jeżeli tak - to czy jest jakiś jego symbol)?
2. W któym miejscu (i w co) wpiąć przewody wiązki, żeby nic nie uszkodzić?
Najbardziej zależy mi na podpowiedzi kogoś, kto sam zakładał hak do v40 i zechce podzielić się ze mną swoją wiedzą i doświadczeniem. Pozdrawiam
Ponieważ niegdzie nie mogłem znaleźć odpowiedzi na nurtujący mnie problem, postanowiłem sam rozpocząć nowy post. Zamierzam założyć hak do V 40 (diesel, 1999) i nie bardzo wiem jak poradzić sobie z elektryką. W PZMoT powiedzieli mi, że samo założenie będzie kosztować ok 600 zł, ponieważ za moduł trzeba dać ok 450 zł. Nie wiem ile w tym prawdy, a ile biznesowego podejścia.
Ale wracając do rzeczy:
1. Czy moduł jest rzeczywiście wymagany (jeżeli tak - to czy jest jakiś jego symbol)?
2. W któym miejscu (i w co) wpiąć przewody wiązki, żeby nic nie uszkodzić?
Najbardziej zależy mi na podpowiedzi kogoś, kto sam zakładał hak do v40 i zechce podzielić się ze mną swoją wiedzą i doświadczeniem. Pozdrawiam