Witam
Parę dni temu stałem się posiadaczem ww strupa który służy jako tymczasowe auto i już mnie denerwuje
Mianowicie jest tak zainstalowany taki sprytny immobiliser (zdjęcia załączam)
Generalnie tak się zastanawiam czy warto w ogóle kombinować z dorabianiem tego "pilocika" czy po prostu wyciąć ten immo kompletnie?
W końcu to jest Escort z 93r o wartości rynkowej 25zł
Z tego co zdążyłem zaobserwować to ten immo działa na zasadzie odłączenia rozrusznika a nie zapłonu (albo i to i to).
I moje pytanie brzmi jak to wyciąć żeby nie było tzw. "lipy" i żeby nie unieruchomić auta na dobre?
Wystarczy zdjąć kokpit i sukcesywnie wycinać nieseryjne kabelki? Czy może macie jakieś wskazówki co do tego konkretnego modelu zarówno auta i immobilisera?
Bo ja ani z tym ani z tym nie miałem nigdy do czynienia i w sieci też konkretnych porad na to coś nie ma.
Pozdr

Parę dni temu stałem się posiadaczem ww strupa który służy jako tymczasowe auto i już mnie denerwuje
Mianowicie jest tak zainstalowany taki sprytny immobiliser (zdjęcia załączam)
Generalnie tak się zastanawiam czy warto w ogóle kombinować z dorabianiem tego "pilocika" czy po prostu wyciąć ten immo kompletnie?
W końcu to jest Escort z 93r o wartości rynkowej 25zł
Z tego co zdążyłem zaobserwować to ten immo działa na zasadzie odłączenia rozrusznika a nie zapłonu (albo i to i to).
I moje pytanie brzmi jak to wyciąć żeby nie było tzw. "lipy" i żeby nie unieruchomić auta na dobre?
Wystarczy zdjąć kokpit i sukcesywnie wycinać nieseryjne kabelki? Czy może macie jakieś wskazówki co do tego konkretnego modelu zarówno auta i immobilisera?
Bo ja ani z tym ani z tym nie miałem nigdy do czynienia i w sieci też konkretnych porad na to coś nie ma.
Pozdr