Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Łączenie zasilaczy AT/ATX [powyżej 10 sztuk] [co z diodami?]

Adrian_1591 04 Mar 2012 22:13 2899 19
  • #1 04 Mar 2012 22:13
    Adrian_1591
    Poziom 28  

    Witam.
    Chciałbym zapytać o "niezawodność" owego "patentu".

    Mam obecnie połączonych 7 PSU komputerowych AT/ATX z których czerpię napięcie 12V, działają one tak od około roku obciążane "skokowym obciążeniem" [pobór nie jest stały,a szarpnięcia], towarzyszy im kondensator 3F który w momencie wyłączania zasilaczy jest podtrzymywany przez osobny zasilacz 12V (jakiś stabilizowany od monitora) by kondensator nie był degradowany ciągłym szybkim ładowaniem od zera przy każdym włączaniu).

    Moje pytanie nawiązuje do diod "prostowniczych" ,które obecnie mam wpięte w szereg każdego zasilacza na linii 12V.
    Podobno uchrania ona przed wykańczaniem jednego zasilacza przez drugi.
    Czy naprawdę ona jest potrzebna [czy nie jest to "mit" ] :?:
    Przed czym chroni - przed pikami :?:
    Nie pytałbym gdyby nie ból, ból strat "dzięki" nimi do napięcia 11,2V .
    Teraz planuje rozbudowę o cztery kolejne PSU ATX, z czasem wedle możliwości (ilości zasilaczy jakie pozyskam) o dowolna liczbę (jednostka składająca się nawet z 20 PSU czy więcej [jeśli będzie potrzeba].
    Pozdrawiam.
    Adrian_1591

    0 19
  • #2 05 Mar 2012 15:55
    Adrian_1591
    Poziom 28  

    Postu kolegi widzę już nie ma,ale odpowiem na pytania ;)
    W zależności od zasilacza,od 5 do ok 20A.
    Co do schematu jaki kolega wysłał i MOSFET'ach - nie wydaje CI się że zbudować np. 20 takich układów to nie jest przerost formy nad trescią i wyjście dosyć nieekonomiczne :?:
    Co do prądów wyrównawczych - dlaczego one powstają :?:
    Czy kondensator (3 Faradowy ) by nie wygładził napięcia :?: (oczywiście jako pewne odciążenie PSU to rzecz jasna).

    0
  • #3 05 Mar 2012 16:05
    fuutro
    Poziom 43  

    Nie ma postu z racji mankamentu tego rozwiązania z mosfetami. Skąd prądy wyrównawcze? Ano stąd, że każdy zasilacz daje na wyjściu troszkę inne napięcie; jeden może dać 12V, inny 12,11V, kolejny 11,83V jeszcze inny 11,5V a jak połączysz to razem, to każdy zasilacz będzie chciał dopasować poziom do siebie. Szczególnie te o wyższym napięciu. Jeśli pojawi się różnica napięcia blisko 1V a impedancje wyjściowe są rzędu ułamka Oma no to muszą popłynąć duże prądy. Połącz dwa akumulatory równolegle, powiedzmy 12V jak do samochodu - jeden nowy i naładowany a drugi starszy, tez naładowany z użyciem amperomierza - najlepiej mocnego. Myślisz, że miernik pokaże zero? Nie, nie pokaże. Wskaże wartość na poziomie różnicy napięć oby akumulatorów przez sumę rezystancji wewnętrznych.

    Moderowany przez Mirek Z.:

    I znów p.3.1.11 - odpowiedź jest w poście poniżej. A porównanie do akumulatorów w ogóle nie jest trafne. ;)

    0
  • #4 05 Mar 2012 17:28
    jarek_lnx
    Poziom 43  

    To weźmy schemat typowego zasilacza ATX Link

    Gdzie ten wpływający do zasilacza prąd wyrównawczy miał by popłynąć i gdzie miała by się wydzielić moc strat z tego wynikających.

    Inne szkodliwe zjawiska mogą być, ale kilka A prądu wyrównawczego nie popłynie.
    Chyba że zasilacz miał by prostownik synchroniczny - ktoś widział takiego ATX'a?.

    0
  • #5 05 Mar 2012 18:21
    Adrian_1591
    Poziom 28  

    No to w sumie jak koledzy :?:
    Jest jakikolwiek sens stosowania diod :?:
    Wliczam w to straty napięcia, przeciążenia sprzętu, straty (w postaci omawianych utraconych amperów) itp.

    0
  • #6 05 Mar 2012 18:25
    -RoMan-
    Poziom 42  

    Zasilacze komputerowe nie są przystosowane do łączenia równoległego. W tym sensie, ze nie mają żadnego mechanizmu, który gwarantowałby równomierny podział obciążenia. Rezystancja wewnętrzna jest na to za mała a różnice napięć pomiędzy poszczególnymi egzemplarzami za duże. Żadne magiczne diody tu nie pomogą.

    Nie ma też obawy o jakiekolwiek mityczne "prądy wyrównawcze" - ich płynięciu zapobiegają diody prostownicze w samych zasilaczach. Jedyne czego można się obawiać, to samoczynnego wyłączania się zasilaczy przy przeciążeniu. I to kaskadowo.

    0
  • #7 05 Mar 2012 18:29
    Adrian_1591
    Poziom 28  

    Dziękuję bardzo.
    Czyli "kaskadowo" oznacza ,że jeden wyłączy się od przeciążenia, obciążenie na resztę zasilaczy wzrośnie i zaczną się "jak domino" po kolei wyłączać :?:
    A więc połączenie póki co 12 PSU AT/ATX bez diod nic złego nie wniesie :?:

    0
  • #8 05 Mar 2012 18:46
    -RoMan-
    Poziom 42  

    Tak, chodzi o efekt domino. Ale i tak nie pojmuję, po co łączyć równolegle tyle zasilaczy.

    0
  • #9 05 Mar 2012 18:56
    marekzi
    Poziom 38  

    Teoretycznie można łączyć równolegle zasilacze o identycznych napięciach/ charakterystykach (rezystancji wewnętrznej).
    Różnice spowodują nierównomierne obciążenie ich, w konsekwencji wyłączy się najbardziej obciążony, a potem jak piszesz - kostki domina.
    Charakterystyk badał nie będziesz, ale możesz:
    - dobierać zasilacze takie aby miały identyczne napięcie wyjściowe/ ingerować w nie i je wyrównać,
    -dobierać je najlepiej aby miały te samą moc linii,
    - najlepiej ten sam typ/producent.
    Kol. fuutro ma rację o tyle, że dla zasilaczy o różnych napięciach wyjściowych rozkład obciążenia na poszczególne zasilacze będzie nierówny, co spowoduje ich wyłączanie.

    0
  • #10 05 Mar 2012 21:16
    Adrian_1591
    Poziom 28  

    Póki co mam tak 7 PSU, obciążenie "szarpiące" (ale przy kondensatorze) do 50A i nie wyłączył się jeszcze ani razu żaden z nich (po napięciu widzę.
    Do tej pory przy największym obciążeniu do jakiego jestem w stanie osiągnąć,napięcie spadało do 10,2V i nic się nie działo ;)

    Dodano po 3 [minuty]:

    Po co tyle zasilaczy :?
    Bo lecę po kosztach korzystając z części jakie mam ,albo jestem w stanie zdobyć ;)

    0
  • #11 05 Mar 2012 21:25
    marekzi
    Poziom 38  

    heh, no to jak wiesz lepiej to po co pytasz nas?
    Twój poziom (21) do czegoś zobowiązuje - przemyśl to co tu powiedziano. A nie cytuj na okrągło argumentu "mam ileś zasilaczy połączonych i śmigają.."
    Jakie zasilacze, takie efekty... "magabajty" i "colorshity" mają żadne zabezpieczenia i żadnej stabilizacji (piszesz 50A z 7 PSU i napięcie spada do 10,2V? - to widać jaka stabilizacja), więc efekt zobaczysz pewnie dopiero jak będzie dym.

    0
  • #12 05 Mar 2012 21:45
    Adrian_1591
    Poziom 28  

    Nie neguję tego co zostało napisane i w pełni liczę się z Waszym zdaniem, moje pytania i tego typu stwierdzenia wynikają z niepewności (inaczej bym nie zakładał owego tematu ;) ) i chce,by każde pytanie czy stwierdzenie było do końca przewałkowane.
    Tak BTW - przypominam ,że 10,2V "po" diodach na których są straty.

    0
  • #13 05 Mar 2012 23:12
    Mirek Z.
    Moderator

    marekzi napisał:
    Jakie zasilacze, takie efekty... "magabajty" i "colorshity" mają żadne zabezpieczenia i żadnej stabilizacji (piszesz 50A z 7 PSU i napięcie spada do 10,2V? - to widać jaka stabilizacja), więc efekt zobaczysz pewnie dopiero jak będzie dym.
    Bardzo oklepane stwierdzenia - zasilacze są różne, absolutnie nie musi być (po usterce) dymu itp...
    Co do napięcia: 12V nie jest stabilizowane, spadkom zapobiega prosty trik opisany na forum.

    0
  • #14 05 Mar 2012 23:28
    Adrian_1591
    Poziom 28  

    Streszczę moje zapytanie - Czy rezygnacja z diod zwiększy prawdopodobieństwo awarii sprzętu :?:

    0
  • Pomocny post
    #15 05 Mar 2012 23:45
    Mirek Z.
    Moderator

    Dlaczego oczekujesz odpowiedzi na takie pytanie? Diody zapobiegają skutkom awarii diod prostowniczych w poszczególnych zasilaczach - a taka możliwość jest prawdopodobna. Tylko nikt nie może powiedzieć, na ile (w jakim procencie). ;)
    Czyli - od Ciebie zależy ich stosowanie. A jeśli przeszkadza spadek napięcia - pomyśl o tym, co napisałem powyżej.
    Zresztą jak na długo ciągnący się temat nic konkretnie nie wiemy:
    - jakiego typu są te zasilacze
    - jakiego typu są diody zabezpieczające (Schottky?)
    Chociaż nie widzę powodu, żeby ktoś brał na siebie ryzyko odpowiedzi na "nie". Dodatkowe zabezpieczenia zawsze czemuś służą.

    0
  • #16 06 Mar 2012 15:53
    Adrian_1591
    Poziom 28  

    Jakiego typu napisałem nawet w tytule- Zasilacze AT i ATX.
    Firmy :?:
    Raczej z tych tanich.
    HP 300W
    Konig 450W
    Reszta już gorsza typu Codegen 250W / 300W.
    Diod teraz nie podam konkretnych modeli,lecz podobna jest 6A6 MIC, zastosowane są nieco mocniejsze niż 6A. Przy mocniejszych PSU mam dwie czy trzy równolegle połączone.
    Więc ustaliliśmy ,że diody są potrzebne .
    Zaniżone napięcie jest mankamentem ,ale niezbyt dużym utrapieniem, więc przeboleję :) .

    0
  • Pomocny post
    #17 06 Mar 2012 16:34
    Quarz
    Poziom 43  

    Adrian_1591 napisał:
    Jakiego typu napisałem nawet w tytule- Zasilacze AT i ATX.
    Firmy :?:
    Raczej z tych tanich.
    HP 300W
    Konig 450W
    Reszta już gorsza typu Codegen 250W / 300W.
    Na takie dictum, to ja tu mogę napisać z pięć stron - podając znane mi typy (i nie tylko z ich tabliczki znamionowej, ale również od strony ich 'trzewi') PC-etowych zasilaczy.
    A Tobie nie chce się napisać dokładnie - z oznaczeniem typu z tabliczki znamionowej - tych kilku sztuk ...

    Adrian_1591 napisał:
    Diod teraz nie podam konkretnych modeli,[spacja]lecz podobna jest 6A6 MIC, zastosowane są nieco mocniejsze niż 6A. Przy mocniejszych PSU mam dwie czy trzy równolegle połączone.
    Więc ustaliliśmy [spacja zbędna],[spacja]że diody są potrzebne [spacja zbędna].
    Zaniżone napięcie jest mankamentem [spacja zbędna],[spacja]ale niezbyt dużym utrapieniem, więc przeboleję.
    Diody nie są potrzebne, ale pod warunkiem, że wszystkie zasilacze mają bardzo zbliżone do siebie charakterystyki zewnętrzne na szynie +12V.
    W przypadku przeciwnym, to egzemplarze mające wyższą wartość napięcia wyjściowego (na szynie +12V), będą przeciążać się i wyłączać, lubo też upuszczać dym (a nie należy zapominać, iż w każdym elemencie/podzospole elektronicznym "ukryty" jest dym i chyba nie muszę tłumaczyć dokładnie, co stanie się jak ów dym opuści swą 'kryjówkę' ...), a wtedy efekt domina - a o czym już napisano TU - będzie murowany ...
    Poza tym, to aby móc pobierać maksymalną wartość prądu z szyny +12V - jaką producent danego PC-etowego zasilacza gwarantuje (a co wcale nie musi być zawsze prawdą), - to należy również dość znacznie obciążyć szynę +5V i nie należy zapominać iż to właśnie na tej szynie jest kontrolowana oraz stabilizowana wartość napięcia wyjściowego, natomiast to co jest na wyjściu szyny +12V, to wynika z przekładni zwojowej użytego transformatora, jak również użytego wielouzwojeniowego - oraz sprzężonego magnetycznie - dławika, itd.
    Wobec powyższego, stosowanie tu różnych typów zasilaczy jest rozwiązaniem do tzw. "bezzębnej twarzy", zaś dodatkowe oraz bezproduktywne obciążanie szyny +5V czyni takie rozwiązanie kompletnie bezsensownym.
    Znacznie prościej jest zaprojektować i wykonać jedną przetwornicę impulsową o wymaganych parametrach wyjściowych.

    0
  • Pomocny post
    #18 06 Mar 2012 16:53
    jarek_lnx
    Poziom 43  

    Zasilacze komputerowe dość specyficzną konstrukcją, często prostownikiem 12V są dwie diody 3A (a deklarowany prąd wyjściowy np 12A!), sprzężenie zwrotne podłączone do wyjścia 5V (w starszych PC to było najbardziej obciążane wyjście). Tu wyjście 12V ma dużą R wyjściową i jest szansa że prądy się rozłożą po równo pomiędzy podobne zasilacze.
    W starszych PC 12V było słabo obciążane (silniki napędów) i tanie zasilacze były projektowane pod rzeczywisty pobór prądu w PC , a nie kilkanaście A na tabliczce znamionowej.
    Takiego zasilacza w którym są dwie diody 3A (codegen?) nie obciążał bym powyżej 6A nawet jeśli na tabliczce znamionowej napisali 15A. Te diody uszkadzały się czasem nawet przy normalnej eksploatacji (w PC).

    Swoje opinie opieram na doświadczeniach z naprawy popularnych zasilaczy (więc kiepskich).

    W nowszych konstrukcjach płyt głównych zasilono zasilacz procesora z 12V (dodatkowa wtyczka 12V) i tam wyjście 12V musi być znacznie lepsze (przypuszczam, nie mierzyłem).

    W czasie zmiany sposobu zasilania stabilizatorów procesora z 5V na 12V, w czasopismach komputerowych pisano o konieczności stosowania zasilaczy >700W do nowych płyt głównych.
    Nie było to prawdziwe zapotrzebowanie mocy, ale PC zaczął obciążać mało używane dotąd wyjście zasilacza, które okazało się za kiepskie.

    Jakby ktoś chciał połączyć to porządnie, tak aby wykorzystać pełną moc, należało by pomierzyć jak się te prądy rozpływają - nie zakłócając tego rozpływu (a więc nie włączając szeregowo amperomierza) np. mierząc spadki napięcia na przewodach, albo miernikiem cęgowym. A zastosowanie długich przewodów (niezbyt grubych) to może być sposób na wykonanie oporników wyrównawczych o niewielkiej oporności.

    W zasilaczach można by też doregulować napięcia, albo wymienić diody wyjścia 12V na lepsze (te z wyjścia 5V zazwyczaj mają zapas) ale to już wymaga ingerencji w zasilacze i trzeba wiedzieć co się robi.

    0
  • #19 06 Mar 2012 19:22
    Adrian_1591
    Poziom 28  

    Quarz napisał:
    Adrian_1591 napisał:
    Jakiego typu napisałem nawet w tytule- Zasilacze AT i ATX.
    Firmy :?:
    Raczej z tych tanich.
    HP 300W
    Konig 450W
    Reszta już gorsza typu Codegen 250W / 300W.
    Na takie dictum, to ja tu mogę napisać z pięć stron - podając znane mi typy (i nie tylko z ich tabliczki znamionowej, ale również od strony ich 'trzewi') PC-etowych zasilaczy.
    A Tobie nie chce się napisać dokładnie - z oznaczeniem typu z tabliczki znamionowej - tych kilku sztuk ...

    Adrian_1591 napisał:
    Diod teraz nie podam konkretnych modeli,[spacja]lecz podobna jest 6A6 MIC, zastosowane są nieco mocniejsze niż 6A. Przy mocniejszych PSU mam dwie czy trzy równolegle połączone.
    Więc ustaliliśmy [spacja zbędna],[spacja]że diody są potrzebne [spacja zbędna].
    Zaniżone napięcie jest mankamentem [spacja zbędna],[spacja]ale niezbyt dużym utrapieniem, więc przeboleję.
    .


    Kwestia spacji nie jest chyba tak bolesna dla oczu jak interpunkcja czy ortografia (z którą nie mam problemów) by tak wytykać owe "błędy".
    Po drugie - skoro nie podałem informacji o modelach to oznacza, że obecnie nie jestem w stanie gdyż zasilacze są starannie obudowane ("odkrycie" ich jest już sporym problemem) ponadto znajdują się za szafą której sam nie ruszę. Tak więc proszę zachować dla siebie te jakże pozorne oburzenie, sarkazm i inne podobne dogryzienia i zachowania jakichkolwiek pozorów miłego podejścia do innych ,jak to robią pozostali członkowie tej dyskusji.
    To mi zależy na pomocy, i proszę uwierzyć, iż udzielam maksymalnie wielu informacji jakie jestem w stanie zdobyć ;)
    Jak napisałem - sprzęt składam z części jakie mam, lub jakie mogę zdobyć i nie wybrzydzam przy tym.
    Rozwiązanie jest dla mnie obecnie już tylko tymczasowe, więc proszę mnie zrozumieć, że nie chcę pakować się w koszty ;)
    Stwierdziłem również ,że zasilacze są różnej marki i mocy, napięcia dwóch "skrajnych" zasilaczy jak pamiętam odbiegały do 0,2V .
    Pozdrawiam

    0
  • #20 06 Mar 2012 19:32
    Mirek Z.
    Moderator

    W takim razie temat zamykam - odpowiedzi i tak przekraczają zakres pytań i udostępnionych danych.

    Źle stawiane spacje są błędem w pisowni - to powinno być oczywiste, a zwrócenie uwagi nie powinno być podsumowane w taki sposób, jak wyżej.

    0