Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Mini helikopterek, kręcący się silnik zamiast śmigła

30 Gru 2004 12:32 26821 85
  • Poziom 16  
    ostatnio wpadłem na pomysł stworzenia mini helikopterka. Miał to być silniczek ok. 10 000 obrotów na minutę z śmigiełkiem. Wszystko grało i unosił się lekko do góry, ale zaraz po chwili to silnik zaczynał się kręcić a nie śmigło
    (!!!). Śmigiełko wziełem od zabawki- unoszące się mini helikopterki na sznur.
    Wie ktoś gdzie znajdę jakiś silnik o ok. 11 000 obrotów na minutę? I jak rozwiązać ten problem gdy sięunosi w górę i kręci się silnik a nie śmigło?
  • Poziom 30  
    tak jak w helikopterze, ogon i śmigiełko ogonowe, ostateczne większy statecznik.
  • Poziom 16  
    Dzięki. Sprawdze jak tylko znajdę czas! A silnik o 11 000 obratoch na minutę gdzie znajdę?
  • Specjalista techniki cyfrowej
    większe stateczniki to nie jest rozwiązanie - w końcu i tak zacznie się kręcić.
    Trzeba by albo jak pisał cyruss - tak jak w helikopterze, albo współosiowo drugi wirnik o przeciwnym kierunku obrotów, co będzie raczej trudne.

    Ewentualnie zagiąć stateczniki (zrobić z nich coś w rodzaju śmigiełka) tak, żeby wytwarzały "ciąg" nadający urządzeniu ruch obrotowy w kierunku przeciwnym do wirnika.

    Kiedyś zrobiłem sobie coś takiego z dmuchawy z suszarki do włosów, silnik był na 12V, ja podłączałem 26V :D , jeden ze swoich lotów silnik zakończył w talerzu z zupą, brat nie był zadowolony... :D :D :D

    Jeżeli możezsz rozłożyć ten silnik, to zalej uzwojenia żywicą eposkydową na gorąco i nawierć korpus (chłodzenie), przy wyższym napięciu będzie można bezpiecznie wycisnąć z niego jakieś 20% więcej mocy.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 16  
    JA to skonsultowałem z fizykami i oni mi to powiedzieli. Silnik powinniem być w miarę lekki i mieć 11 000 obrotów na minutę.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    No i musi być odpowiedniej mocy... Są osiągalne radzieckie jeszcze silniczki z wałem na łożyskach kulkowych. Niektóre typy mają nawet wirnik kubkowy (czy jakoś podobnie się to nazywa - wirnik wygląda jak szklanka z osia prez środek, na zewnątrz i wewnątrz wirika sa magnesy).
    A obraca się bo: akcja=reakcja i trzeba zastosować jakąś siłę przeciwną. Albo mały silniczek albo układ wałka napedzającego dodatkowe śmigiełko.
    Przeglądnij ofertę firm modelarskich i podpatrz jak one rozwiązują ten problem.
  • Poziom 16  
    Tak to jest dobry pomysł! Tylko gdzie w necie mogę kupić silniczek?
  • Poziom 13  
    Żadne stateczniki. Popatrz na prawdziwe śmigłowce a zauważysz że każdy ma śmigło ogonowe które zapobiega efektowi rotacji. I nie jest to wcale konstrukcyjnie takie proste ponieważ w tych prawdziwych pilot ma możliwość zmiany konta natarcia łopatek śmigła ogonowego i ich siły, przez co ma wpływ na obrót w osi pionowej. Długo można by się rozwodzić w tym temacie na elektrodzie ale chyba nie ma po co. Poklikaj po stronkach o modelarstwie i lotnictwie a wszystkiego się dowiesz. Temat jest bardzo złożony. Światczyć o tym może ogromna ilość modeli samolotów i niewielka śmigłowców. Pozdrawiam i liczę że się nie zniechęcisz ;)
  • Poziom 28  
    O tym pierwszym to radzę zapomnieć zresztą już było omawiane. Co do drugiego rozwiązania, to jakby nie patrząc potrzeba aż dwóch silników :(

    Ponadto obroty obrotami, ale jakbyś znalazł odpowiednio mocny silnik powiedzmy 6000 obr/min i zastosował odpowiedni skok łopaty uzyskasz tę samą siłę nośną. Radzę poszukać na forach i stronach modelarskich wiele wyczytasz.
  • Poziom 30  
    Coś ci fizycy cyganią, obroty nie są ważne. Z silniczka elektr. o niewielkiej mocy takie obroty uzyskasz bez problemu na luzie, z wirnikiem to już inna historia. Modelarstwo to temat nie na to forum, zajrzyj na fora modelarskie, jest ich kilka, wystarczy w google wpisać "modelarstwo". Uprzedzam że model śmigłowca to wyższa szkoła jazdy, gotowy model latający jast kilka razy droższy od modelu samolotu, a i pilotaż dużo trudniejszy. Kilka lat temu w Młodym Techniku był ciąg artykułów o modelach latających, wiele koniecznej teorii i mnóstwo praktyki, o smigłowcach też.
    Chyba że chcesz zrobic prostą zabaweczkę zasilaną przewodem, z odpowiednio podgiętym statecznikiem zamiast śmigła ogonowego, ale stabilnoość tego w locie jest mizerniutka.
  • Poziom 13  
    Kolega wroblewg podsuną ciekawą propozycję rozwiązania problemu rotacji poprzez użycie dwóch śmigieł na dwóch osiach aczkolwiek i tak konstrukcja śmigłowca będzie wymagać od Ciebie wiele cierpliwości i zapału. Upieram się jednak przy odsyłce konstruktora do stron poświęconych modelarstwie i lotnictwie. Pozdrawiam
  • Specjalista elektronik
    Co do silniczka: http://www.allegro.pl/show_item.php?item=38615180 za 8zł

    A co do kręcenia się helikoptera: jak śmigło się obraca, to działa na niego jakiś
    moment siły, i będzie kręcić helikopterem, jeśli go nie skompensujesz; chodzi
    o to, że powietrze pchane przez śmigło ma oprócz ruchu w dół ruch wirowy;
    żeby helikopter się nie kręcił, to można zastosować śmigło ogonowe, albo
    dwa śmigła kręcące się w przeciwne strony, albo poniżej śmigła dać coś, co
    wyprostuje ruch powietrza, odchyli go pionowo w dół; jedna z lepszych konstrukcji
    stosowanych w prawdziwych helikopterach to dwa śmigła przeciwbieżne kręcone
    z jednego silnika z przekładnią - taką, by nie przenosić momentu siły między
    silnikiem a śmigłami - i wtedy śmigło ogonowe nie jest konieczne... ale nie
    pamiętam, jak jest zrobiona taka przekładnia - pozioma oś silnika?
  • Poziom 14  
    No niestety - takie są prawa fizyki, że będzie się kręcił :)
    A silniczki możesz zrobić sam z np. CD-ROM, streamera, lub HDD, wymienić magnesy na neodymowe. Uzyskasz moc porównywalną z drogimi silnikami modelarskimi. Wszystko znajdziesz w necie :)
    Oczywiście wiem że to silniki trójfazowe, ale nie będę już więcej opisywać.
  • Poziom 20  
    ...jta popełniłeś poważny błąd wynikający z ...
    To nie powietrze kręci helikopterem
    i prostowanie ruchu powietrza
    nic tu nieda. Reszta w miarę logiczna.

    Szogun

    Ps.W pierwsze święto byłem w Złotorii
    i cos tam latało w nocy. Myślałem że mam
    omamy a to chyba był ten wietrolot.

    Szogun
  • Poziom 14  
    http://wobit.com.pl/
    właśnie szukałem informacji o róznych silnikach tam jest duza oferta moze coś sie nada.ana jest też moć silnika bo musi uneśc jakąś baterie.
    pozdrawiam
  • Specjalista elektronik
    szogun, jakaś zasada zachowania (momentu pędu) obowiązuje...
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Prześledziłem wątek jeszcze raz i wydaje mi się, że te 11 000 obrotów to zdecydowanie za dużo. Prz tak wysokich wirnik musiałby być wręcz idealnie wyważony. W przeciwnym wypadku mogłoby dość do poważnego uszkodzenia. Choć przy takich obrotach obawiałbym się również rozerwania wirnika.
    Teraz jeszcze pozostaje prawa sterowania w pionie. Obawiam się, że samo operowanie obrotami silnika jest niewystarczjące. W prostszych konstrukcjach jest to rozwiązane w ten sposób, że łopaty wirnika są nieruchome, dodane sa natomiast dodatkowe mniejsze łopatki, które są sterowane.
    Pozostaje jeszcze ciągle nierozwiązana kwestia śmigła ogonowego.
    O modelach śmigłowców pisał Mirosław Spunda "Sekrety modeli śmigłowców" i inne pozycje jego autorstwa.
    Polecam przeglad stron o modelarstwie lotniczym, niezły spis tu:
    http://modelarstwo.toplista.pl/
  • Poziom 20  
    ...jta gdyby helikopter i śmiglo miały
    taką samą masę to ogracały by się
    z jednakową prędkością w odwrotnych
    kierunkach.Gdyby ich masy były
    odwrotne niż są to śmigło by stało
    a helikopter by się kręcił.
    Na moje to podstawy fizyki, nie wiem
    dlaczego się upierasz. Dwie masy oddziaływują
    na siebie ,ta większa podparta mocą silnika.
    Helikopter startuje.
    Jednak mała robi swoje i helikopter
    zaczyna się kręcić.Tak to opisał autor.
    W miarę symetryczna sylwetka maszyny
    powoduje że zjednej strony strumień
    powietrza pcha ją w lewo
    a z drugiej w prawo.Razem się znoszą
    i upada Twoja teoria że strumień od śmigła
    kręci helikopterem [wiertolotem].
    Jedyne wyjście to przeciwstawienie się
    mechanicznemu oddziaływaniu śmigła
    na helikopter.Dwie metody opisali
    przedmówcy i w następnym poście Błażej.
    Siła ciągu śmigła to stosunek obrotów
    do pola powierzchni śmigła i kąta jego nachylenia. Potrzebny ciąg
    zależy od masy wiertolota.Jak widać same obroty
    nie mają nic do rzeczy a fizyk który nakazywał
    11tysięcy coś tu namieszał.Może chciał lecieć
    w kosmos?

    Pozdrowienia

    Szogun






    [/i][/b]
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Wierszem pisane? :)
    Zaraz, zaraz. Kręcące się łopatki wirnika napotykają opór powietrza. Siła ta przenosi aię na wirnik silnika i wywołuje przeciwnie skierowaną siłę na stojanie (akcja=reakcja), który to jest na stałe połączony z kadłubem. A to jest tylo jedna z sił działających w trakcie pracy.
    Strumień opwietrza nie jest skierowany bezpośrenio w dół. Np. w samolotach jednosilnikowych stosuje się skos statecznika i odchylenie osi silnika od osi samolotu. A wszystko to po to, aby zniwelować wpływ śmigła. W smigłowcu do tego celu służy właśnie wirnik ogonowy. Chyba że zastosujemy system ze śmigłowców Kamowa: dwóch przeciwbieżnych wirników. Ewentualnie system dwóch wirników nośnych prracujących przeciwbieżnie. Jak w "Latającym bananie" (autentyczne określenie) amerykańskiego migłowca (typu niestet nie pamiętam). Osie tych wirników są odpowiednio odchylone od osi pionowej śmigłowca.
  • Specjalista elektronik
    szogun napisał:
    ...jta gdyby helikopter i śmiglo miały
    taką samą masę to ogracały by się
    z jednakową prędkością w odwrotnych
    kierunkach.

    W chwili, gdy włączamy silnik, i pomijając tarcie kół helikoptera o podłoże.
    Jeśli wirnik rozpędzi się na tyle powoli, że siła działająca na helikopter nie
    przekroczy sił tarcia - helikopter nie zacznie się obracać. To oczywiście na
    ziemi. W powietrzu liczą się siły i momenty sił: helikopter pcha powietrze
    w dół, dzięki temu powietrze pcha go do góry, równoważąc przyciąganie
    grawitacyjne, i helikopter nadaje powietrzu ruch wirowy, więc jest moment
    siły, skierowany pionowo (obrót w płaszczyźnie poziomej), którym działa
    on na powietrze; z III zasady dynamiki takim samym momentem siły, ale
    przeciwnie skierowanym, powietrze działa na helikopter, dlatego zaczyna
    on się kręcić wokół osi pionowej. Gdyby powietrze było pchane tylko w dół,
    bez obrotu, nie byłoby tego momentu siły, i helikopter by się nie kręcił.
    Tyle, że tego nie da się uzyskać używając tylko wirnika - wokół jego łopatek
    tworzą się zawirowania, i ciągną powietrze za wirnikiem. Można w miejscu,
    przez które przepływa powietrze z wirnika, ustawić dodatkowe łopatki, mogą
    nawet być nieruchome, które zatrzymają ten ruch, kierując powietrze w dół.
  • Specjalista techniki cyfrowej
    A ja mam jutro kolokwium z tego :P :D

    Wymyśliłem coś konkretnego (tak mi się wydaje :D )

    Robimy wirnik ogonowy z malutkim silniczkiem.
    Sterowanie nie będzie wcale trudne, będzie wręcz banalne, a do tego automatyczne!

    Potrzebny jest jakiś czyjnik przyspieszenia kątowego (nie wim, może rtęciowy?) ma wykrywać dwa stany - brzak przyspieszenia, i obrót.
    Jużeli wykryje obrót, to włącza wirnik ogonowy, który temu obrotowi przeciwdziała. Całość będzie działała na zasadzie ujenmego sprzężenia zwrotnego, a czujnik rtęciowy może jednocześnie pełnić rolę elementu sterującego - kropelka rtęci będzie zwierała odpowiednie pola stykowe.
    Jakby ktoś nie wiedział, to: Rtęć można kupić legalnie. W ilości 3 krople, w aptece i nazywa się to termometr :D
  • Specjalista elektronik
    Taka automatyka z czujnikiem przyśpieszenia nie zadziała - trzeba by mieć czujnik szybkości obrotu.
    A swoją drogą ciekawym pomysłem mógłby być _mechaniczny_ układ z czujnikiem obrotu, który by
    tak obracał dodatkowymi łopatkami, żeby wyhamować obrót helikoptera, bez dodatkowego silnika.
  • Poziom 21  
    Trzeba zastosować dwa silniki na obu końcach.
  • Specjalista techniki cyfrowej
    _jta_ napisał:
    Taka automatyka z czujnikiem przyśpieszenia nie zadziała - trzeba by mieć czujnik szybkości obrotu.


    :oops: No faktycznie, taki czujnik utrzymywał by stałą prędkość obrotową i zadziałał by tylko w warunkach idealnych, przy założeniu, że początkowa prędkość obrotowa była by równa zero.

    Czyli czyjnik prędkości, najlepiej zbudować ramię po przeciwnej stronie niż śmigło ogonowe (dla zachowania równowagi) i na jego końcu umieścić taki czujnik, w najprostszej postaci to będzie płytka + przełącznik.

    A i ktoś jeszcze pisał o masach - wirnik wcale nie jest lżejszy od silnika.
    Wirnik (wiatrak) tworzy z wirnikiem silnika jedną bryłę sztywną, czyli w obliczeniach należy rozpatrywać wiatrak+wirnik silnika i stojan osobno, więc masy będą zbliżone.
  • Specjalista elektronik
    Przypuszczam, że wirnik ma większy moment bezwładności od silnika.
    I pewnie dlatego pilotaż helikoptera jest taki trudny - wystarczy za wcześnie
    oderwać się od ziemi, a helikopter zaczyna się kręcić, i kończy się katastrofą.
  • Poziom 10  
    "Siła ciągu śmigła to stosunek obrotów do pola powierzchni śmigła i kąta jego nachylenia".

    1. SIŁA CIĄGU = SIŁA NOŚNA?

    2. W jakich jednostkach ? F(N)= np [m2*45st/8000obr/sek] ??

    Dodano po 2 [minuty]:

    Oczywiście nie ma silnika 8000obr/s :P
  • Specjalista techniki cyfrowej
    W helikopterze akurat wirnik nośny i elementy silnika będziemy rozpatrywać osobno, bo obracają się w różnych osiach (przekładnia kątowa), gwoli ścisłości wał silnika (obojętnie, czy tłokowy, czy turbinowy) montowany jest zazwyczaj wzdłuż kadłuba.

    Poza tym - moment bezwładności samego wirnika nośnego nie jest duży, jest ogromny :D A konkretniej, to moment bezwładności jest proporcjonalny do kwadratu promienia.

    MaxFall1 - siła ciągu = siła nośna, tylko w helikopterach i podobnych tworach i tylko w wypadku, gdy mamy do czynienia z lotem pionowym.
    Gdy helikopter porusza się w jakimkolwiek kierunku po płaszczyźnie, to jest odchylony od pionu o jakiś kąt α, wtedy:
    siła nośna = siła ciągu * cos α

    A odnośnie sklepu (dla reszty - to z innego wątku), to "Elektronik" na zdaje się Dworcowej, od stacji idąc - za GCH po lewej.
  • Poziom 10  
    A co z jednostkami? --> Patrz mój poprzedni post