Witam
Moja Maxima to J30 z 92 roku 3.0 Automat- LPG(Pb).
Koledzy potrzebuje pomocy. Wczoraj jadąc w ten piękny wiosenny dzień przycisnąłem mu trochę na benzynie i jak wskoczył na obroty to nie mogłem go zatrzymać. Na szczęście jakoś wyhamowałem i po zatrzymaniu stwierdziłem, że przy odpalaniu cały czas wchodzi na maksymalne obroty. Po zabawie z przepływomierzem ustawiłem go na wpół odkręcony jakoś dowlokłem się do domu na wolnych obrotach (tj. około 2000 rpm przy lekkim falowaniu i nie dodawaniu gazu)).
Jednocześnie mam wrażenie jakby hamulec nie miał wspomagania, pedał gazu jakiś taki pusty jest bez oporów. Dodatkowo jak bawiłem się z przepływomierzem stwierdziłem że przy włączonym kluczyku coś tak terkocze pod nim(jakby pod taka obudową z blachy).
Ma ktoś może pomysł co to może być ?
pozdrawiam
Moja Maxima to J30 z 92 roku 3.0 Automat- LPG(Pb).
Koledzy potrzebuje pomocy. Wczoraj jadąc w ten piękny wiosenny dzień przycisnąłem mu trochę na benzynie i jak wskoczył na obroty to nie mogłem go zatrzymać. Na szczęście jakoś wyhamowałem i po zatrzymaniu stwierdziłem, że przy odpalaniu cały czas wchodzi na maksymalne obroty. Po zabawie z przepływomierzem ustawiłem go na wpół odkręcony jakoś dowlokłem się do domu na wolnych obrotach (tj. około 2000 rpm przy lekkim falowaniu i nie dodawaniu gazu)).
Jednocześnie mam wrażenie jakby hamulec nie miał wspomagania, pedał gazu jakiś taki pusty jest bez oporów. Dodatkowo jak bawiłem się z przepływomierzem stwierdziłem że przy włączonym kluczyku coś tak terkocze pod nim(jakby pod taka obudową z blachy).
Ma ktoś może pomysł co to może być ?
pozdrawiam