Witam. Pomozcie proszę dzieje się tak już 3 tydzień po wymianie rozrzadu. Zakład który wymieniał, sprawdził wszystkie ew podłączenia, które mogli zepsuć w trakcie wymiany i cały czas twierdza ze to nie oni. Pojechałem na komputer do feu verta w Poznaniu i na początku wykrylo błąd czujnika doplywu paliwa-wykasowali. Jakby na kilka dni pomogło ale wczoraj znówu to samo,czyli słabo odpala jakby się dusil a pózniej łapie obroty 1200-1300 trochę faluja. Często na zimnym w trakcie jazdy i wcisniecia sprzegla bądź wrzucenia na luz-gasnie. Znowu ciężko odpala ale jak już chwile pojezdzi i się rozgrzeje chodzi idealnie 750-760 obrotów. Dziś pojechałem znowu na kompa i nic nie wykrylo! Rozkładają ręce twierdząc ze silniczek super chodzi ze to na pewno nie problem z rozrzadem ze ten inny zakład nie spartolil. Poradzcie coś jak ktoś ten problem na 100% rozwiązał?mi się ciagle wydaje ze to coś z ssaniem albo z układem paliwowym ale nie chce wymieniać 50rzeczy szukając powodu.