Kolejny dzień walki z usterką: wada nr. 1 i pełen sukces

Źródło wzbudzeń namierzone i zlikwidowane.
Okazuje się, że odstrojenie anteny rozstraja obwód C4-L1, któremu coraz bliżej do wzmacniania szumów własnych. W obwodzie przeważa reaktancja indukcyjna, więc obwód wchodzi w rezonans z pojemnościami metalowych elementów obok tym samym cewka L1 odbiera szumy, które pochodzą...ze ścieżek: następuje wzbudzenie.
Rozwiązanie problemu jest banalnie proste

trzeba założyć ekran na cewkę i po kłopocie.
Następnie trzeba wyrównać Xc w obwodzie zwiększając pojemność C4A przez dołożenie tam ok. 33pF.
Po zaekranowaniu obwód się odstraja, więc na koniec trzeba dostroić L1. Dostraja się teraz "szeroko", jak książka pisze.
Robiłem próby i zwiększanie pojemności C4A (18pF) w rezonansie zmniejsza tendencję układu do wzbudzeń.
Teraz śmiało można powiedzieć, że oba radia są fabrycznie wadliwe.
Panowie czy naprawdę nikt nie zechce coś podpowiedzieć ? Nie wiem czy to jest aż takie trudne, czy aż takie proste dla mnie np. to trudne pomóżcie proszę może ja kiedyś komuś pomogę już mam dosyć męki z tym radiem chcę to chłopakom zrobić żeby mieli na czym jeździć w robocie. Będę teraz sukcesywnie wrzucał pomiary na spokojnie.
Dodano po 48 [minuty]:
ps.
dodam, że teraz wada nr. 2 przekształciła się w wadę nr. 2a:
- rozkład szumu tła równomierny w całym paśmie
- radio nie słyszy szumów własnych
___________________________________________________
Dodano po 5 [godziny] 17 [minuty]:
Brak odpowiedzi, hm.... niedobrze. Kolejny dzień walki z radiem.
Usterka nr. 2a i duży postęp: radio słyszy szum własny jak również szum tła na tzw. "śrubokręt".
Zapomniałem napisać, że wcześniej szum tła definiowałem na poziomie szumu z anteny stacjonarnej.
Dołożyłem wzmacniacz p.cz. na jednym tranzystorze pomiędzy wyjście cewki L4, a wejście filtru FT1.
Wzmacniacz konieczny, bo TR3,4,5 to już jest max. co można z nich wycisnąć.
W samochodach jest ujemny zysk anteny, więc szum tła jest dużo mniejszy i tego radio nie słyszało wcześniej (jak wyżej).
Można podłączyć antenkę od ręczniaka i wszystko jest super poza kilkoma rzeczami, o których później...
Następnie zmniejszyłem odstęp sygnału od szumu zwiększając napięcie w.cz. lokal na pierwszy mikser.
Usunąłem cewkę L2 żeby wzmocnić sygnał z TR3 i póki co nie obserwuję negatywnych skutków.
Pomiędzy uzwojenie pierwotne L3, a dren TR3 włączyłem szeregowo 220Ω celem zminimalizowania wzbudzeń.
Uzwojenie rzecz jasna zostało odłączone od masy i podłączone do zasilania w miejscu zasilania uzwojenia L2.
Teraz muszę dorobić jakiś tłumik żeby odczytać napięcie w.cz., przy którym znajduje się próg słyszalności w FM-ie, bo teraz radio stało się bardziej czułe, a skala generatora w zespole zpfm3 zaczyna się od 1µV (niżej to już "na oko" nie narysowali podziałki i skala się kończy). Na chwilę obecną wszystko wygląda dobrze. Jeżeli chodzi o test ze zwieraniem wejścia anteny do GND i zabieranie sygnału na wejściach/wyjściach kolejnych stopni RF, to jak zrobię zwarcie w ant. szumy maleją i "dalej w las" słychać tylko szum z tranzystorów. Nie mam pojęcia jak to się mierzy.
Czekam na sugestie kolegów co można by zmienić/przetestować jeszcze, żeby to miało obie nogi i obie ręce.