Witam piszę pierwszy raz na tym forum, dlatego mam nadzieję, że post został zamieszczony w odpowiednim miejscu.
Problem z którym zwracam się do forumowiczów stanowi mój Mitsubishi Galant z 1998 roku z silnikiem o oznaczeniu 4G63 2.0 16v. Problem pojawił się podczas jazdy na początku zaświeciła się kontrolka silnika, sam motor zaczął nierówno pracować, stracił moc, a następnie po wyłączeniu już nie mogłem go odpalić.
Rzeczy które sprawdziłem :
- czujniki zarówno na wale korbowym jak i rozrządu ( impulsy są poprawne i bez przeszkód docierają do sterownika)
- cewki zapłonowe
- po dokładnych pomiarach sterownika silnika okazało się, że układ scalony odpowiedzialny za sterowanie zapłonem wysyła impulsy jedynie na jedną z cewek (sterownik ma wszystkie zasilania etc. Po włączeniu zapłonu zachowuje się normalnie otwiera przepustnice itd. )
- Wymieniłem sterownik na wg. sprzedawcy sprawny. Nowy zachowuje się identycznie.
- sprawdziłem immobilajzer a mianowicie normalnie po włączeniu zapłonu kontrolka silnika gaśnie po kilku sekundach, po odłączaniu anteny kontrolka gaśnie na sekundę po czym znów się zapala. Dlatego raczej immobilajzer wykluczam.
- na koniec próbowałem się podłączyć do samochodu Texą znajomego lecz ta prosta próba zakończyła się niepowodzeniem.
Podsumowując brakuje mi już pomysłów dlatego zwracam się z prośbą o pomoc. Jednocześnie by uniknąć fali populizmu, demagogi i spamu zwracam się z ową prośbą do użytkowników którzy spotkali się z tym problemem i mam nadzieje rozwiązali go.
Pozdrawiam
Rafał [/b][/u]
Problem z którym zwracam się do forumowiczów stanowi mój Mitsubishi Galant z 1998 roku z silnikiem o oznaczeniu 4G63 2.0 16v. Problem pojawił się podczas jazdy na początku zaświeciła się kontrolka silnika, sam motor zaczął nierówno pracować, stracił moc, a następnie po wyłączeniu już nie mogłem go odpalić.
Rzeczy które sprawdziłem :
- czujniki zarówno na wale korbowym jak i rozrządu ( impulsy są poprawne i bez przeszkód docierają do sterownika)
- cewki zapłonowe
- po dokładnych pomiarach sterownika silnika okazało się, że układ scalony odpowiedzialny za sterowanie zapłonem wysyła impulsy jedynie na jedną z cewek (sterownik ma wszystkie zasilania etc. Po włączeniu zapłonu zachowuje się normalnie otwiera przepustnice itd. )
- Wymieniłem sterownik na wg. sprzedawcy sprawny. Nowy zachowuje się identycznie.
- sprawdziłem immobilajzer a mianowicie normalnie po włączeniu zapłonu kontrolka silnika gaśnie po kilku sekundach, po odłączaniu anteny kontrolka gaśnie na sekundę po czym znów się zapala. Dlatego raczej immobilajzer wykluczam.
- na koniec próbowałem się podłączyć do samochodu Texą znajomego lecz ta prosta próba zakończyła się niepowodzeniem.
Podsumowując brakuje mi już pomysłów dlatego zwracam się z prośbą o pomoc. Jednocześnie by uniknąć fali populizmu, demagogi i spamu zwracam się z ową prośbą do użytkowników którzy spotkali się z tym problemem i mam nadzieje rozwiązali go.
Pozdrawiam
Rafał [/b][/u]