Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Stworzono biodegradowalny tranzystor oparty na ludzkich białkach

panlis2010 08 Mar 2012 22:00 3203 16
  • Stworzono biodegradowalny tranzystor oparty na ludzkich białkach Naukowcy z Uniwersytetu W Tel-Avivie zaproponowali właśnie alternatywę dla tradycyjnych tranzystorów zbudowanych z krzemu, zaprzęgając do tego zwykłą krew, mleko i białka. W efekcie otrzymali łatwo biodegradowalny produkt, spełniający wszystkie funkcje tradycyjnej technologii, którą, ich zdaniem, z powodzeniem jest w stanie zastąpić.

    Po zastosowaniu mieszanki ludzkiej krwi, mleka i białka naukowcy zauważyli, że molekuły zaczynają koncentrować się w półprzewodnikową warstewkę w skali nano. Jak twierdzi jeden z uczestników eksperymentów, każdy ze składników wniósł do projektu coś nowego, pozwalając zespołowi na stworzenie kompletnego przewodu elektrycznego o optycznych właściwościach.

    Dzięki zdolności krwi do absorpcji tlenu możliwe było wzbogacenie półprzewodnika o środki chemiczne nadające mu odpowiednich cech. Białka mleka, przejawiające niezwykłą wytrzymałość w trudnych warunkach, użyto do stworzenia włókien podtrzymujących całość. Białka pozyskane z gruczołów śluzowych, dzięki swym zdolnościom fluorescencyjnym posłużyły z kolei do generowania emisji światła, istotnych z punktu widzenia optycznych zastosowań technologii.

    Dzięki wykorzystaniu naturalnych właściwości użytych składników, naukowcy byli w stanie swobodnie modyfikować szereg parametrów, takich jak przewodnictwo, pojemność czy fluorescencja.

    Zespół odpowiedzialny za stworzenie nowego typu tranzystora żywi nadzieję na szersze zastosowanie technologii, mogącej odegrać dużą rolę w czasach przejścia ludzkości od układów krzemowych do tych opartych na węglu. Ich zdaniem technologia może nie tylko pomóc w produkcji jeszcze lepszych urządzeń elektronicznych, ale i jest znacznie przyjaźniejsza dla środowiska.


    Źródło: Link

    Fajne! Ranking DIY
    O autorze
    panlis2010
    Poziom 20  
    Offline 
    Specjalizuje się w: tłumaczenia, copywriting
    panlis2010 napisał 518 postów o ocenie 12, pomógł 0 razy. Jest z nami od 2010 roku.
  • #3
    Sebastian.R
    Poziom 20  
    panlis2010 napisał:
    Naukowcy z Uniwersytetu W Tel-Avivie zaproponowali właśnie alternatywę dla tradycyjnych tranzystorów zbudowanych z krzemu, zaprzęgając do tego zwykłą krew, mleko i białka. W efekcie otrzymali łatwo biodegradowalny produkt, spełniający wszystkie funkcje tradycyjnej technologii, którą, ich zdaniem, z powodzeniem jest w stanie zastąpić.

    Po pierwsze - nie dziwi mnie miejsce - ta nacja kombinuje ze wszystkim by wszystkich (poza sobą) uzależnić od ich "produktów" a co za tym idzie czy się leży czy się stoi to będzie się im płacić niedługo za wszystko.
    Po drugie - jaką alternatywę ? To co jest , wymaga jedynie dopracowania technologii utylizacji. Nie wymienia się całych drzwi z framugami jeśli potrzeba tylko wymienić samą wkładkę w zamku. Moim zdaniem ta ich "alternatywa" jedynie prowadzi do punktu pierwszego.
    Po trzecie - po co? Jeśli się będzie odzyskiwać surowce ze zużytych urządzeń to sprawa się rozwiąże. No ale dla nich (no nie dla nas) jest problem że tą technikę opanowali już Chińczycy , Japończycy czy Niemcy i szansa że "mojżeszowi" staną się monopolistami w tym temacie są nikłe , a to już nie w smak gościom z Tel-Avivu (zobacz punkt pierwszy).
    Po czwarte - po co zastępować coś co ma się dobrze ? Nie wiadomo? A jak nie wiadomo to jasne jak słonce, że chodzi o pieniądze. Jeśli coś jest tanie i profity czerpie np Czech , to MUSI dać się zrobić by pośrednikiem był "mojżeszowy" który jako pośrednik cenę dźwignie znacznie (i zamiast 10zł zapłacić trzeba będzie ze 25zł).

    Jak dla mnie ... tą technologię niech sobie wprowadzają w Tel-Avivie. U nas mam nadzieję pozostanie ten temat tylko jako teoria na elektrodzie :)
    Tak czy inaczej jak to się ma do technologi zastosowanej w Cray-3 ?
    Albo to że kupujemy komputer na biodegradowalnej technologii , płacimy 3000zł , a po okresie gwarancji (dosłownie po ostatnim dniu) coś się nagle psuje i nasz bio-komputer zamienia się w galaetowatą papkę. I co robimy ? Ano lecimy do nich po następny?
    Jeśli tak to miałoby być to już tą technikę opanowali Chińczycy z Lenovo. Miałem kiedyś 3000N100 i po pół roku padła mi bateria (dzień po gwarancji) a miesiąc po skończeniu się gwarancji na cały laptop padła mi płyta główna. Także ten pomysł jest już dopracowywany przez niektóre koncerny.
  • #4
    seba_x
    Poziom 31  
    Sebastian.R napisał:
    panlis2010 napisał:
    Naukowcy z Uniwersytetu W Tel-Avivie zaproponowali właśnie alternatywę dla tradycyjnych tranzystorów zbudowanych z krzemu, zaprzęgając do tego zwykłą krew, mleko i białka. W efekcie otrzymali łatwo biodegradowalny produkt, spełniający wszystkie funkcje tradycyjnej technologii, którą, ich zdaniem, z powodzeniem jest w stanie zastąpić.

    Po pierwsze - nie dziwi mnie miejsce - ta nacja kombinuje ze wszystkim by wszystkich (poza sobą) uzależnić od ich "produktów" a co za tym idzie czy się leży czy się stoi to będzie się im płacić niedługo za wszystko.
    Po drugie - jaką alternatywę ? To co jest , wymaga jedynie dopracowania technologii utylizacji. Nie wymienia się całych drzwi z framugami jeśli potrzeba tylko wymienić samą wkładkę w zamku. Moim zdaniem ta ich "alternatywa" jedynie prowadzi do punktu pierwszego.
    Po trzecie - po co? Jeśli się będzie odzyskiwać surowce ze zużytych urządzeń to sprawa się rozwiąże. No ale dla nich (no nie dla nas) jest problem że tą technikę opanowali już Chińczycy , Japończycy czy Niemcy i szansa że "mojżeszowi" staną się monopolistami w tym temacie są nikłe , a to już nie w smak gościom z Tel-Avivu (zobacz punkt pierwszy).
    Po czwarte - po co zastępować coś co ma się dobrze ? Nie wiadomo? A jak nie wiadomo to jasne jak słonce, że chodzi o pieniądze. Jeśli coś jest tanie i profity czerpie np Czech , to MUSI dać się zrobić by pośrednikiem był "mojżeszowy" który jako pośrednik cenę dźwignie znacznie (i zamiast 10zł zapłacić trzeba będzie ze 25zł).

    Jak dla mnie ... tą technologię niech sobie wprowadzają w Tel-Avivie. U nas mam nadzieję pozostanie ten temat tylko jako teoria na elektrodzie :)


    A gdyby wymyślono to w Warszawie ? też miałbyś takie podejście ?
  • #5
    Sebastian.R
    Poziom 20  
    seba_x napisał:
    A gdyby wymyślono to w Warszawie ? też miałbyś takie podejście ?

    Nasi naukowcy pracują nad technologiami w całym świecie. U nas myśli się nad polepszeniem życia i technologi a nie nad tym co opisałem wyżej. Szanse że nasza technologia , nawet z Warszawy podbije świat są mniej prawdopodobne jak wygrana w Totka 6ki.
    Zobacz sobie z jakiego jestem miasta , to może zrozumiesz że w niektórych miastach nie masz szans nawet otworzyć budki z hamburgerami bez zgody przedstawiciela nacji opisanej wyżej.
    Podejścia nie zmienię , chyba żebym się jeszcze raz urodził . Swoje widziałem , swoje wiem.

    Czemu nikt z Tel-Avivu nie wymyśli tanich paneli słonecznych które będą miały wydajność 500W z metra kwadratowego? O! To byłaby faktycznie potrzebna technologia . Źródło niewyczerpalnej energii i w dodatku w 100% ekologicznej. Płacisz raz i korzystasz.
    Ale jak się wychodzi z założenia że raz zapłacone to stracone (dla sprzedającego) to się wymyśla rfidy podskórne , karty zbliżeniowe , czy te wyżej biodegradowalne podzespoły.
  • #6
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #7
    Sebastian.R
    Poziom 20  
    Teraz mi przyszło do głowy że skoro już zaczęli bawić się białkami to może skonstruują coś co pozwoli podłączyć bez skutków infekcji czy odrzutów stymulatory używane w medycynie , potrzebne osobom z uszkodzonym układem nerwowym (np ludzie po Heine-Medina) by mogli normalnie funkcjonować. Mam sąsiada który chodzi o kulach, przemieszcza się specjalnym rowerem 3kołowym. Przeszedł kilkanaście operacji jednak poprawy praktycznie nie widać. Takie urządzenie które by pozwoliło mu używać mięśni nóg , coś jak kontroler ruchu , zmieniłby jego życie w sposób znaczący. Ale zapewne nie będzie ta technologia rozwijana w tą stronę ze względu nieopłacalności.
  • #8
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #9
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #10
    kdvc
    Poziom 24  
    Pomysł z biodegradowalnością jest dobry ale lepsze było by rozwinięcie jej do takiego poziomu że to my przez dodanie jakiegoś powiedzmy aktywatora ,rozpoczynamy proces biodegradowalności ,a nie że zachodzi on samoistnie .
  • #12
    ezbig
    Poziom 19  
    seba_x napisał:
    Sebastian.R napisał:
    panlis2010 napisał:
    (...)

    Jak dla mnie ... tą technologię niech sobie wprowadzają w Tel-Avivie. U nas mam nadzieję pozostanie ten temat tylko jako teoria na elektrodzie :)


    A gdyby wymyślono to w Warszawie ? też miałbyś takie podejście ?


    Ja mam wrażenie, że gdyby "wymyślono to w warszawie" to byłoby to zrównane z ziemią. Polskie rozwiązania są w większości torpedowane przez malkontentów, a obce zachwalane. Mnie też nie leży ta technologia. Mamy już luty bezołowiowe, a teraz jeszcze biodegradowalne tranzystory. Wszystko ok, ale nie róbmy tego z ludzkiej krwi, bo już szczotki z ludzkich włosów i mydło z ludzkich kości kiedyś było.

    kikiz antysemityzm to tylko wymówka pejsatych żeby móc sobie pozwolić na więcej.
  • #13
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #14
    Sebastian.R
    Poziom 20  
    ezbig napisał:
    Ja mam wrażenie, że gdyby "wymyślono to w warszawie" to byłoby to zrównane z ziemią.

    Tak jak to zrobiono z prototypami samochodów za komuny , które były za mało toporne jak pobiedy i za szybkie bo milicja mogłaby warszawkami takich nie dogonić. Aż się prosi o przykład syreny sport.

    @ezbig : Masz rację. W tym co mówię nie ma ani kropli antysemityzmu. Niestety to jedynie niewygodna prawda :) uwierająca jak fakt że jeśli powiem na Żyda "ty Żydzie" a na Murzyna "ty Murzynie" to zostanę przez takich jak kikiz okrzyknięty antysemitą a dodatkowo i rasistą :D . Natomiast jak ten pierwszy nazwie mnie Goiem a drugi wyzwie od białasów to będzie OK ?
    kikiz napisał:
    Sebastian.R, po pierwsze to antysemityzm schowaj sobie do kieszeni. Bo osobiście też niekoniecznie lubię ich politykę ale nie robię z siebie kretyna bo akurat oni coś wymyślili.

    Nawet nie wyjąłem.
    Nie udało Ci się.
    kikiz napisał:
    Taka technologia to bardzo dobry pomysł, w przyszłości będzie można budować całe "żyjące" maszyny które do funkcjonowania potrzebować będą wody i słońca.

    uhuhu - kogoś tu fantazja poniosła ...
    Tak do twojej wypowiedzi dodam że wtedy to człowiek nie będzie potrzebny bo taka istota go w 100% zastąpi. I jak powiedział Kononowicz... "nie będzie niczego". Nawet ludzi pokroju kikiza.
    O plastikowym pieniądzu czy cyfrowym pieniądzu też piali że to samo dobro , a jak jest na prawdę to sami widzimy. Jak weźmiesz sztabkę złota i gdzieś sobie schowasz to ją FIZYCZNIE masz i nadal stanowi ona wartość (przez to i ty - niezależnie od poglądów) , ale jak tego nie masz tylko załóżmy 30baniek na koncie - karcie kredytowej i nagle ci przestanie ona działać (bo się komuś tam naraziłeś wypowiedzią) to gdzie jest wtedy twoja wolność ? I ileś wtedy wart ?
    blue_17 napisał:
    A o grafenie syszał ktoś :?: przecie to nasi naukowcy stworzyli przemysłową metodę otrzymywania grafenu. I wiele innych...

    No tak , ale to wymyślili i "oblekli w ciało" nasi więc nie ma to takiej renomy i rekalmy jakby to wynaleźli Amerykanie w Tel-Avivie.

    Poza tym przypomnę że wynalazki mają (a przynajmniej powinny) wspierać człowieka a nie go wypierać z życia.
    Przykład : fabryka produkuje jakąś żywność nie pierwszej potrzeby (lody , cukierki , serki z owocami) i na linii pakującej pracuje 7 osób. Nagle ktoś u góry wpada na genialny pomysł by 6 ludzi zastapić... maszyną. Zwiększą się zyski bo nie trzeba będzie płacić co miesiąc 5 ludziom wypłat (jedna wypłata pójdzie na prąd zasilający maszynę). Czy tak ma wyglądać ta rzeczywistość?
    Zyski firmy są chwilowe bo te 6 zwolnionych osób nie kupi (może uniosą się honorem)bo ich nie bedzie stać na produkt produkowany przez tą firmę. Tgo akurat chyba nikt nie uwzględnia. A co dopiero mówić o "wyeliminowaniu" takiego człowieka z życia.Bo bez pracy ciekawe jak w dzisiejszym świecie funkcjonować?

    Może odszedłem nieco od tematu (może się to wydawać) ale pokazuję że we wszystkich wynalazkach jest drugie dno które powinno decydować , a nie pieniądze , o opłacalności takiego przedsięwzięcia.
  • #15
    Siles
    Poziom 17  
    Nie mogę się powstrzymać od dopisania kilku zdań ze swojej strony.

    Dlaczego często się zdarza, że gdy do czegoś dojdzie "Niby Przełomowego" większość wyraża się jako osoba posiadająca możliwość wykorzystania tego na własny użytek lub jako głos społeczności/narodu ?? typu... "Technologia ta pozwoli nam", "Będziemy mnieli możliwość....", "Nasze życie się ....."

    Czy ktoś szczerze zastanawiał się nad tym co pisze !!! ???
    Jakie JA,MY,WY,MI,NAM,WAM ?? Ludzie, nas, was i innych nigdy w tym nie będzie i kropka. Zawsze chodziło o biznes i nic co nie rodzi oraz nie stwarza możliwości zarobkowych lub zarobkowych po przez poprzednio zarobione pieniądze nie ma bytu. Owszem i może dojdzie do tego, że nawet będą powstawać na tej zasadzie nowe bio-elektroniczne organy ale też jakie może ono dać możliwość ?
    (dodatkowych pieniędzy) np. kolega/żanka chce być sprawniejsza.... a proszę nowe sprawniejsze serce lepsze od naturalnego o 20%..... przeszczep pokrywa firma sprzedająca, a Wynajem za 1 miesiąc np. 5 000 zł. Jak nie zapłacisz to zginiesz (dochodzi do wyregulowanej biodegradacji), choć i tak na początku emocje i wrażenia będą tak wielkie, że nie będziesz mógł się tego uczucia pozbyć bo się do tego już przyzwyczaisz, technika wielce wykorzystywana w marketingu (niby dajemy za darmo 1 rok).
    Jest to całkowity nonsens tego co w rzeczywistości ta technologia oferuje, jak można mówić, że auto jest sprawniejsze lub lepsze od poprzedniego modelu, jeżeli jego okres żywotności skrócił się aż lub o 2 lata z 7 do 5 lat...
    I następne pytanie do poprzedniej mojej wypowiedzi. I gdzie tu jest MY ?
    Już na samym wstępie połowa ludzi z polski może nie mieć dostępu do tej technologi z prostego powodu PIENIĄDZE/PROFIT.
    Sceptyczne podejście, czy jest lub czy go nie ma nie ma znaczenia bo obraz i tak jest nie pełny, tak czy inaczej. Skoro oni kalkulują surowo i chłodno, to i ludzie też powinni używać logicznej strony swojej osobowości i tak samo surowo i chłodno podchodzić do tematu.

    PS. Na raka też już dawno odnaleziono lekarstwo poprzez system rezonansu, gdzie okres leczenia wynosił około 3-6 miesięcy bez użycia chemio-terapii i dawał effekt około 80-99% całkowitego wyzdrowienia. Jednak jakoś nie słychać aby technologia ta była dopracowywana/poprawiana lub też ogólnie nagłaśniana, kontynuowana (bo prace zostały wstrzymane) więc i na zdrowy rozsądek również tu można doszukiwać się wyższości i słuszności (innych ukrytych celów) ZYSKÓW nad możliwościami rozwoju i funkcjonalności konsumenckiej osobowości. Po co zwalczać chorobę (w jednorazowej kuracji) skoro można leczyć chorobę (w wielu kuracjach) i zwiększać swoje zyski. Reklamy nie zawsze kłamią, ale też nie mówią do końca prawdy. Warto się dokładnie wsłuchać "Leczy ...." coś tam.

    Pozdrawiam
  • #16
    Sebastian.R
    Poziom 20  
    Siles napisał:
    I gdzie tu jest MY ?

    Akurat to proste. I jeszcze mamy przy tym wybór. Kupimy lub nie kupimy bo nas nie stać. Lepsze to niż kupować nieświadomie będąc ubezwłasnowolnionym.
    Siles napisał:
    Już na samym wstępie połowa ludzi z polski może nie mieć dostępu do tej technologi z prostego powodu PIENIĄDZE/PROFIT.

    No tak , profit dla tych ludzi . Ale jeśli profit będzie dla tego kto tą technologię będzie wdrażał kosztem tych ludzi?
  • #17
    Siles
    Poziom 17  
    Sebastian.R napisał:
    Siles napisał:
    I gdzie tu jest MY ?

    Akurat to proste. I jeszcze mamy przy tym wybór. Kupimy lub nie kupimy bo nas nie stać. Lepsze to niż kupować nieświadomie będąc ubezwłasnowolnionym.


    ??? Czy oby na pewno jesteś tego pewny co piszesz...
    A czy na Coca-coli/Pepsi, Lekarstwach, Żywności itd. jesteś świadom co zawiera dany produkt ?? Chyba zaprzeczasz sam sobie w tym momencie.
    Przecież są tajne "Receptury", oznaczenia substancji różnej maści EXXX, jednak są też inne produkty, których skład, czy też elementy wchodzące w ten produkt nie moga być wyjawnione bo chroni je prawo autorskie lub inna ustawa.
    Czyli w rzeczywistości i tak jesteś nieświadom co do końca dostajesz za kota w worku.

    Sebastian.R napisał:
    Siles napisał:
    Już na samym wstępie połowa ludzi z polski może nie mieć dostępu do tej technologi z prostego powodu PIENIĄDZE/PROFIT.

    No tak , profit dla tych ludzi . Ale jeśli profit będzie dla tego kto tą technologię będzie wdrażał kosztem tych ludzi?



    Firma Google, pobiera opłatę NIE, jest w pełni darmowa i nie integrala czyli ogólnie dostępna, bierze zyski z reklam firm prywatnych, mikro reklam itd...
    Natomiast Windows IE ? Równie dobrze można powiedzieć iż był integralną częścią systemu, choć teraz już nie, czyli był produktem o wiele droższym z ograniczeniami i nie dla wszystkich dostępnych jako pakiet SYSTEM, bonus IE itd. Ale wniosek jest i tak ten sam. IE musiał stać się oddzielnym darmowym produktem bo by nie zyskał większego % zysków na runku i poprostu siłą rzeczy był by nie opłacalny. Jednak z powodu iż Google zrobiło to przedtem to stało się liderem i Wyśmienitą Inwestycją. To samo można porównać z środkami uzależniającymi (Mocnymi), Cena ich wysoka bo są ZABRONIONE i ograniczone dla różnych społeczności (1 produkt jest darmowy) bo ma za zadanie uzależnić, psychicznie, emocjonalnie klienta tak aby następnym razem jego cena była BARDZO WYSOKA !, im produkt bardziej zamknięty, niemożliwy tym CENA WYŻSZA. A teraz jeżeli produkt ten i jego cenę usytuujemy w taki sposób aby był dostępny w jak najłatwiejszy sposób (Cena) to korzyści i tak będą o wiele większe, a reklama jeszcze większa.