Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Co stanie się ze zgubionym smartfonem - eksperyment Symanteca

exti 09 Mar 2012 22:27 5936 20
  • Co stanie się ze zgubionym smartfonem - eksperyment SymantecaSymantec postanowił sprawdzić, jak zachowają się ludzie, którzy znajdą leżący na ulicy smartfon. Czy właściciele mogą liczyć na uczciwość znalazców i odzyskanie zguby? W tym celu firma pozostawiła w ruchliwych miejscach (przystanki autobusowe, targowiska) pięciu wielkich miast (Nowy Jork, Waszyngton, Los Angeles, San Francisco i Ottawa) w sumie 50 smartfonów.

    Wyniki eksperymentu nie były dobre. Poza dwoma wyjątkami, zawartość wszystkich telefonów była przeglądana (choć znalazca mógł w ten sposób szukać możliwości skontaktowania się z właścicielem), a tylko połowa osób, które znalazły jeden z porzuconych telefonów próbowała w jakikolwiek sposób go zwrócić. Co gorsze, na wszystkich 50 telefonach Symantec umieścił fałszywe pliki ze zwracającymi uwagę nazwami w rodzaju "Lista wynagrodzeń" i 80% znalazców próbowało otworzyć te pliki. Połowa natomiast usiłowała połączyć się z firmową siecią przy pomocy aplikacji zdalnego dostępu. 60% próbowało odczytać informacje z sieci społecznościowych oraz e-maile.

    Okazuje się więc, że zgubiony/skradziony telefon oznacza dla właściciela nie tylko utratę pieniędzy, które na niego wydał, ale i ujawnienie wrażliwych danych. Symantec na swoim blogu przedstawia listę czynności, jakie należy wykonać aby zminimalizować zagrożenie wynikające z tego, m.in. zabezpieczenie telefonu hasłem i zainstalowanie aplikacji umożliwiającej zdalne wyczyszczenie jego zawartości.

    Operacji nadano nazwę "Pałeczka do miodu" (Honey Stick) - to parafraza terminu "garnek miodu" (honey pot) oznaczającego serwer internetowy umyślnie pozostawiony bez zabezpieczeń, aby skłonić hakerów do przejęcia kontroli nad nim.

    Źródło:
    http://www.phonearena.com/news/What-people-do-when-they-find-a-smartphone_id27907

  • #2 10 Mar 2012 07:50
    Galareta
    Poziom 21  

    Nic odkrywczego:] Jak się da komputer do serwisu to też przeglądają;) Ludzie sprzedają dyski z pełną zawartością - pełna baza faktur wraz z klientami NIP itd;P Informacje o pracownikach;) itd:] A będą się przejmować tym co na telefonie maja:] A to że ktoś przegląda zawartość po znalezieniu to też bym się nie dziwił... To naturalne? No i 50% chciało oddać - w naszym kraju to by było z 10%

    U nas zresztą można z dyskiem przenośnym łazić po wszystkich pomieszczeniach urzędu wojewódzkiego. Hasła mają urzędniczki przyklejone np do spodu klawiatury;)

    A smartfona bym chętnie znalazł:] Przydał by się:P bym się mógł poduczyć programować np pod Androida:]

  • #3 10 Mar 2012 09:00
    kuran17
    Poziom 19  

    Ja jak coś znajduje to nic nigdy nie oddaje ponieważ znalezione nie kradzione. Prawda no nie?

  • #4 10 Mar 2012 09:46
    flubber.trip
    Poziom 27  

    Ja już w życiu znalazłem 2 smartfony, oba użytkuję z powodzeniem :P

  • #5 10 Mar 2012 09:50
    manekinen
    Poziom 29  

    Ze znalezionymi telefonami wiąże się takie ryzyko, że nie wiemy czy dany telefon nie figuruje jako kradziony... w zależności od wartości telefonu, prędzej lub później można się władować w problemy.

  • #6 10 Mar 2012 12:07
    markoz7874
    Poziom 31  

    A ja bym smartfona oddal bez przeglądania zawartości.
    Kiedyś w Austrii zgubiłem sporą jak dla mnie kwotę pieniędzy. Następnego dnia udałem się na miejsce zguby i o dziwo pracujący w pobliżu człowiek specjalnie przyniósł saszetkę z pieniędzmi w nadziei, że ktoś się po nią zgłosi.
    Nawet znaleźnego nie chciał, ale odliczyłem 10% i zostawiłem mu w podziękowaniu nie zbaczając na jego odmowy.
    Nie zdajecie sobie sprawy jak miło jest mieć kontakt z tak uczciwymi ludźmi.
    Każdy inteligentny człowiek może pieniądze zarobić. Uczciwości i dobrego samopoczucia nie kupi się za żadne pieniądze.

  • #8 10 Mar 2012 14:58
    dzikamysz
    Poziom 15  

    A mój dziadek świętej pamięci zawsze powtarzał gdy znalazłem jakiś pieniążek " nie ruszaj nie twoje, będzie ktoś szukał i nie znajdzie i będzie mu przykro". Przykro że oazy spokoju gdzie nie trzeba zamykać domu ni samochodu są już prawie w zaniku.

  • #9 11 Mar 2012 00:44
    speedy9
    Pomocny dla użytkowników

    kuran17 napisał:
    Ja jak coś znajduje to nic nigdy nie oddaje ponieważ znalezione nie kradzione. Prawda no nie?


    To nie prawda. Znalezioną rzecz trzeba zwrócić lub oddać na policję. Za przywłaszczenie grozi kara.

  • #10 11 Mar 2012 04:20
    Atreyu Makiavel
    Poziom 34  

    Wychodzę z założenia: traktuj innych tak jakbyś chciał aby Ciebie samego traktowano.
    Znalazłem w szpitalu kluczyki do opla, wychodzę na parking, naciskam przycisk na pilocie, widzę które to auto to wziąłem kartkę z numerem telefonu swoim napisałem i że znalazłem kluczyki - włożyłem za wycieraczkę. Dwie godziny później dzwoni telefon, właściciel się zgłasza to oddałem grzecznie klucze i tyle. Tak bym chciał aby mnie potraktowano gdyby to mi się coś takiego przytrafiło. To się nazywa uczciwość. Na co mnie czyjeś ciężko zarobione pieniądze? Mam swoje i czyjego nie pożądam. Chcesz to sobie zarób. Nie stać? Pracuj.
    Ja tam się na cudze nie połaszę. Jeszcze raz napiszę: traktuj innych tak jakbyś chciał aby Ciebie samego traktowano. To jest klucz do dobrego życia w społeczeństwie.
    Pozdrawiam.

  • #11 11 Mar 2012 10:07
    artureklondek
    Poziom 12  

    Ladnie spoleczenstwo sie wypowiada .!!!!!!
    Ja w zyciu mmialem dwie sytuacje ze znalezieniem telefonu , coprawda nie smart , bo bylo to w czasach kiedy rynek podbijal pomaranczowy SE walkmen ,wysiadajac na stacji widzialem jak taki oto telefon wypada mu z kieszeni .
    gonilem chlopa przez cala stacje (Earls Court) w londynie zeby mu oddac ...
    Druga sytuacja byla ,gdy moja siostra zgubila telefon , zglosila problem na policji .
    Oczywiscie nie miala najmniejszej nadzieji ze go odnajdzie , po okolo 6miesiacach telefon z policji ze znalezli jej telefon u jakiegos chlopaka ,zatrzymanego do rutynowej kontroli ....

  • #12 11 Mar 2012 17:42
    Artur_97
    Poziom 19  

    Ja znalazłem nokię c6 i 2700c, obydwie używam z powodzeniem ponad rok ;)

  • #13 11 Mar 2012 19:36
    speedy9
    Pomocny dla użytkowników

    Artur_97 napisał:
    Ja znalazłem nokię c6 i 2700c, obydwie używam z powodzeniem ponad rok ;)

    Nie wiem z czego się cieszysz... Widocznie nikt nie zgłosił zguby na policję.

    Cytat:
    Art 284 kk § 3.
    W wypadku mniejszej wagi lub przywłaszczenia rzeczy znalezionej, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

  • #14 12 Mar 2012 01:07
    Janusz
    Poziom 26  

    Nie wyobrażam sobie by znalezionego telefonu lub czegokolwiek innego nie oddać właścicielowi. Niestety w drugą stronę bardzo rzadko to działa.
    Czytając posty niektórych forumowiczów wcale się nie dziwię. Żenada.
    Uczciwość w dzisiejszych czasach jest nic nie warta, najgorsze, że nawet ludzkie życie już nic nie jest warte ... przykre, prawda?

  • #15 12 Mar 2012 19:33
    cefaloid
    Poziom 30  

    dzikamysz napisał:
    A mój dziadek świętej pamięci zawsze powtarzał gdy znalazłem jakiś pieniążek " nie ruszaj nie twoje, będzie ktoś szukał i nie znajdzie i będzie mu przykro". Przykro że oazy spokoju gdzie nie trzeba zamykać domu ni samochodu są już prawie w zaniku.


    A jak mialem 6 lat i znalazłem pieniążek na ulicy to kupiłem za niego parę kilo cukierków i ukrywałem przed rodzicami :D

    Natomiast jeśli chodzi o przyzwłaszczanie, swojego czasu kradli mi z auta listewki warte 10zł w sklepie. A moje nawet porysowane i warte może 5zł ginęły na parkingu. Więc nie łudzę się że ktoś by mi oddał zgubiony telefon. Badania potwierdzają że nawet bogata Ameryka Północna ma z tym problemy (gdzie dla nich to nie takie pieniądze kosztuje) a co dopiero u nas...

    Samo badanie zwraca też uwagę na to co na telefonie trzymamy. Warto o tym pamiętać - raz na giełdzie kupiłem telefon dla mamy od pana z wąsem ktry chciał go sprzedać. Oczywiście SMSów nie usunął - a że nie miałem ochoty ich czytać usunąłem hurtem. Za to zdjęcia XXX jego i jakiejś kobiety w niedwuznacznej sytuacji, to mógł pamiętać że zrobił :D

  • #16 13 Mar 2012 10:32
    Janusz
    Poziom 26  

    Jeżeli chodzi o telefony radzę każdy przypadek zagubienia czy kradzieży natychmiast zgłaszać na policję. Zapewniam, że każdy jest do odzyskania na podstawie numeru IMEI, którym telefon loguje się do sieci z rąk tymczasowego właściciela. Wszyscy, którzy dali się przekonać do takiego zachowania odzyskali swoje telefony w ciągu 2-3 tygodni. A zdziwienie złodzieja czy też "przywłaściciela" - bezcenne... :D

  • #17 13 Mar 2012 15:08
    cefaloid
    Poziom 30  

    Janusz napisał:
    Zapewniam, że każdy jest do odzyskania na podstawie numeru IMEI


    A mój na skutek upgrade systemu "uzyskał" IMEI 000000000....
    Co ciekawe działa bez problemów.

  • #18 13 Mar 2012 22:09
    w@mpir
    Poziom 18  

    Nie jestem ekspertem ale prawdopodobnie zmiana numeru IMEI w Polsce jest nielegalna.

  • #19 13 Mar 2012 22:21
    Artur_97
    Poziom 19  

    Powiem tak, policja skradzionego telefonu szukać będzie, ale zgubionego już nie, bo zgubiłeś go sam. Oni morderców szukają parenaście lat i im się to nie udaje, a telefon znajdą :D

  • #20 13 Mar 2012 22:38
    Janusz
    Poziom 26  

    Artur_97 napisał:
    Powiem tak, policja skradzionego telefonu szukać będzie, ale zgubionego już nie, bo zgubiłeś go sam. Oni morderców szukają parenaście lat i im się to nie udaje, a telefon znajdą :D


    Jest takie magiczne słowo, a nawet dwa : policyjna statystyka :D
    A że prosto i łatwo ...

  • #21 14 Mar 2012 09:47
    speedy9
    Pomocny dla użytkowników

    Artur_97 napisał:
    Powiem tak, policja skradzionego telefonu szukać będzie, ale zgubionego już nie, bo zgubiłeś go sam. Oni morderców szukają parenaście lat i im się to nie udaje, a telefon znajdą :D

    Generalnie to nie ma różnicy, jeśli zgłosisz zgubę na policję i podasz IMEI to go będą mieli w bazie i JAK TRAFIĄ na Twój telefon, to Ci oddadzą. Ale to raczej przypadek.

    Brat zgubił telefon, który po 2 miesiącach trafił do jednego z serwisów. A że brat znał wszystkich w serwisach, dostał cynk, policja się pojawiła i odzyskał telefon.

  Szukaj w 5mln produktów