Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Compal FL90 - cwaniactwo serwisowe czy moja nieufność?

todaba 10 Mar 2012 19:11 1642 8
  • #1
    todaba
    Level 2  
    Witam wszystkich użytkowników.

    Chciałem wam przedstawić moją historię związaną z jednym z serwisów komputerowych i zapytać o wasze zdanie co myślicie o całej zaistniałej sytuacji.
    Cała historia dotyczy naprawy słynnego Compala z felerną serią kart graficznych GF 8600M GT

    A teraz moja historia.

    Objawy awarii: biały ekran na monitorze, brak sygnału z karty graficznej na monitor zewnętrzny.



    Zanim poszukałem informacji o tym co się mogło stać i dlaczego, poszedłem do serwisu bo zależało mi na czasie. W serwis już na wstępnie sygnalizowałem moje przypuszczenia że awarii na 90% uległa karta grafiki i opisałem całą sytuację. Panowie z serwisu po około tygodniu zadzwonili i zdiagnozowali usterkę matrycy (byłem lekko zmieszany). Po dłuższej rozmowie koleś wytłumaczył mi co i jak ( chodź i tak nie do końca mi się to wszystko kleiło). Ostatecznie zgodziłem się na wymianę matrycy.
    Najpierw wymienili mi na matrycę z mniejszą rozdzielczością mimo tego że przez telefon wyraźnie sygnalizowałem iż rozdzielczość nie może być mniejsza od 1440x900( oryginalnie zamontowana). Niestety zamontowali mniejszą, odmówiłem przyjęcia i następnego dnia zamontowali matrcę z rozdzielczością 1650x1050 co mi akurat bardzo odpowiadało (liczy się powierzchnia robocza). Uradowany wróciłem do domu i pocieszyłem się sprawnie działającym laptopem raptem parę godzin:/

    Następnego dnia oddałem laptopa do serwisu. Diagnoza brzmiała karta graficzna koszt 500zł. Lekko zdziwiony od razu poczułem że ktoś chce mnie tu ewidentnie robić w h... Powiedziałem że rezygnuję z naprawy, zabrałem z serwisu laptopa i poprosiłem o wydanie starej matrycy z kartą diagnostyczną.

    Moje pytanie brzmi czy można zdiagnozować czy karta była wypiekana w piekarniku (ogólnie czy są firmy podejmują się takiej diagnozy i czy jest to wykrywalne?). Niestety mam przypuszczenia, że tak mogło się stać i serwis liczył na to że upolował jelenia od którego będzie doił kasę za naprawę. (chodź i tak mam poczucie że się dałem "wyfrajerzyć" na kilka stówek w związku z wymianą matrycy)
    Co do matrycy to zawaliłem sprawę bo nie poprosiłem od razu o wydanie tylko za drugim razem, więc serwis mógł nawet i celowo uszkodzić matrycę by nie było śladów, ale czy takie rzeczy też można wykryć?
    Czy ktoś się orientuję jakie matryce były seryjnie montowane w kadłubkach ( rozdzielczośc 1440x900 ). I czy można to sprawdzić po numerach seryjnych że matryca pochodzi z konkretnego modelu?

    Wszystko co napisałem powyżej są to tylko moje przypuszczenia które chciałbym w jakiś sposób zweryfikować. Bo jeśli okażą się uzasadnione wówczas chętnie spotkam się z tym serwisem ale w nieco innym miejscu:)

    Pozdrawiam i liczę że ktoś mi odpowie bo na innym forum niestety nie uzyskałem żadnej odpowiedzi.
  • #2
    dark_skeleton
    Level 17  
    Najprawdopodobnie właśnie stałeś się ofiarą "fachowego reballingu" - pewnie przypiekli ci grafikę w piekarniku, ew. palnikiem i wytrzymała tylko kilka godzin. Można to zdiagnozować zwykle samemu, bo dość dobrze to widać po rozkręceniu - polecam artykuł -> http://www.purepc.pl/notebooki/zepsuty_laptop_lub_karta_graficzna_uwazaj_na_reballing_bga

    Co do numerów seryjnych i identyfikacji to z tego, co mi wiadomo, nie sprawdzisz tego ot tak. Teoretycznie producent mógłby prowadzić jakąś bazę danych, ale bardzo wątpliwe, by dla jakiegoś zwykłego szarego klienta zechciało im się ją przeszukiwać ;)
  • #3
    nuda
    Level 17  
    #dark_skeleton co ty gadasz jaki rebaling ? To co opisujesz jest zwyczajnym podgrzaniem ukłądu nic więcej. Reball polega na wymianie cyny pod układem, a nie samo go wygrzanie. Jeżeli układ został wygrzany nie sprzętem do tego przeznaczonym łatwo to sprawdzić.
  • #4
    michal_aniol
    Level 33  
    W tych modelach zazwyczaj leci karta graficzna. Usterki matrycy są również dość często spotykane - szczególnie w postaci poziomej linii w dolnej części matrycy.
  • #5
    dark_skeleton
    Level 17  
    nuda wrote:
    #dark_skeleton co ty gadasz jaki rebaling?

    Kolega niech najpierw przeczyta wątek, który zalinkowałem, a potem się oburza :)
  • #6
    nuda
    Level 17  
    dark_skeleton wrote:
    nuda wrote:
    #dark_skeleton co ty gadasz jaki rebaling?

    Kolega niech najpierw przeczyta wątek, który zalinkowałem, a potem się oburza :)


    Wątek znam, nie oburzam się lecz wprowadzasz ludzi w błąd mówiąc o rebalingu jako wygraniu układu.
  • #7
    dark_skeleton
    Level 17  
    "Zostałeś ofiarą reballingu", miało zabrzmieć sarkastycznie - ale widocznie w kontekście tematu oraz z powodu braku cudzysłowia i tagów [sarkazm]fachowy reballing[/sarkazm] rzeczywiście wprowadza w błąd... ;)
    Obiecuję się poprawić, a post wyedytować!
  • #8
    todaba
    Level 2  
    hmm z tego co czytam utwierdzacie mnie w przypuszczeniach że zostałem lekko zrobiony w balona;)
    Zobaczymy za jakiś czas może się coś więcej wyjaśni.
  • #9
    janyo
    Level 12  
    Ja bym stawiał na cwaniactwo serwisowe.

    Tym bardziej, że brak obrazu na wyjściu zew. potwierdza uszkodzenie grafiki.

    Za dużo widziałem, aby uwierzyć w historyjkę którą przytoczyłeś (nie wierzę serwisowi, nie Tobie :) ).

    Niekiedy, a nawet dosyć często da się stwierdzić, czy karta była opalana, bądź opiekana.

    Tacy mistrzowie piekarnika i opalarki najczęściej bezmyślnie walą topnik pod układ, w efekcie czego wszystko dookoła układu GPU jest oblepione i brzydkie.

    Także tacy mistrzowie, często bez opamiętania walą temperaturą w kartę lub układ, aż nadpalają się stickery (naklejki) a sam laminat brązowieje a niekiedy nawet układ rozwarstwia (robią się na nim bąble).

    Zdarzyć się może, że jednak zrobili to w miarę precyzyjnie - tak jak w przytoczonym na początku tematu artykule - wygrzali samiutki rdzeń hot-airem, taka operacja raczej nie zostawia śladów więc tego akurat nie zauważysz.

    Problemem dla Ciebie może być to, że w Compalach FL90 aby dostać się do karty graficznej, trzeba rozebrać calutkiego laptopa.

    Jednak pewne jest, że serwis nie zachował się ani trochę profesjonalnie ani uczciwie.