Witam serdecznie
Mam pewien dziwny problem z akumulatorem w Skodzie Felicia 1.3
Przez 2 tygodnie po zakupie wszystko było w porzadku, auto zapalało normalnie. Jakieś 2 tygodnie temu zamontowałem radio (radio zapala bez przekręcenia kluczyka w stacyjce)
Około 3 dni temu pojawił się problem. Był dość silny mróz w nocy, auto nie odpaliło...Pomyślałem - cóż zdarza się. Akumulator rozładowany na max, więc pod prostownik i do ładowania.
Wczoraj wyjechałem w trasę (100km) i .... po postoju i zgaszeniu silnika auto nie odpaliło - poraz kolejny akumulator padł. Podłączyłem kablami - odpalił od razu. Co godzinę po dojechaniu na miejsce zapalałem kontrolnie auto - działało wszystko bez problemu - do dzisiejszego ranka - akumulator znowu rozładowany doszczętnie. Czy to wina akumulatora ?? Po przekręceniu kluczyka w stacyjce, lampki na panelu zapalają normalnie, nawiew działa, centralny działa - ale auta odpalić już nie idzie. Co może być nie tak ??
Mam pewien dziwny problem z akumulatorem w Skodzie Felicia 1.3
Przez 2 tygodnie po zakupie wszystko było w porzadku, auto zapalało normalnie. Jakieś 2 tygodnie temu zamontowałem radio (radio zapala bez przekręcenia kluczyka w stacyjce)
Około 3 dni temu pojawił się problem. Był dość silny mróz w nocy, auto nie odpaliło...Pomyślałem - cóż zdarza się. Akumulator rozładowany na max, więc pod prostownik i do ładowania.
Wczoraj wyjechałem w trasę (100km) i .... po postoju i zgaszeniu silnika auto nie odpaliło - poraz kolejny akumulator padł. Podłączyłem kablami - odpalił od razu. Co godzinę po dojechaniu na miejsce zapalałem kontrolnie auto - działało wszystko bez problemu - do dzisiejszego ranka - akumulator znowu rozładowany doszczętnie. Czy to wina akumulatora ?? Po przekręceniu kluczyka w stacyjce, lampki na panelu zapalają normalnie, nawiew działa, centralny działa - ale auta odpalić już nie idzie. Co może być nie tak ??