Witam mój problem jest taki że , gdy odpalam asterke 1.6 ,benz. 92r. na zimnym silniku to silnik pracuje równo nie ma żadnych dolegliwości po 5 min. zaczynają falować obroty i jak bym ruszał to nie pojadę daleko bo jest ciężko ruszyć , ale poczekam chwilę dłużej w końcu zapala się chek engine i obroty się wyrównują troszkę ale dalej pluje z tłumika w czasie jazdy jest lepiej i tak w sumie szarpie i ciężko wejść w duże obroty.Byłem u mechanika i powiedział ze może być uszkodzony map sensor albo zawory się uszkodziły , bo mi strzelił pasek wcześniej ale niby silnik jest bezkolizyjny.Wymieniłem :
-Czujnik temperatury wtrysku
-Sonda lambda
-Rozrząd był zmieniany wcześniej
-Silnik krokowy
Byłem także u mechanika i podłączał pod komputer wyskakiwał tylko błąd od sondy, że za bogata mieszanka także robiłem pomiar ciśnienia w cylindrach i jest idealny od czego mam zacząć?
Chciałem dodać że, gdy wyjmę wtyczke od krokowca i odpalę silnik wchodzi na bardzo duże obroty ale silnik pracuje równo i dobrze.A jak odpalam na założonej wtyczce to pluje z wydechu, chyba że coś steruje krokowcem bo mam nowy.
-Czujnik temperatury wtrysku
-Sonda lambda
-Rozrząd był zmieniany wcześniej
-Silnik krokowy
Byłem także u mechanika i podłączał pod komputer wyskakiwał tylko błąd od sondy, że za bogata mieszanka także robiłem pomiar ciśnienia w cylindrach i jest idealny od czego mam zacząć?
Chciałem dodać że, gdy wyjmę wtyczke od krokowca i odpalę silnik wchodzi na bardzo duże obroty ale silnik pracuje równo i dobrze.A jak odpalam na założonej wtyczce to pluje z wydechu, chyba że coś steruje krokowcem bo mam nowy.