Witam,
mam problem ze stukaniem w silniku Nexii. Jakiś czas temu była robiona góra silnika:
- głowica - czyszczenie i planowanie
- nowe pierścienie (nominał)
- nowe panewki
Auto po przejechaniu około 3000km zaczęło stukać w jednym cylindrze. Nie mam na razie kasy na mechaników (poprzednia zabawa zabiła mnie finansowo) i postanowiłem zdiagnozować chociaż sam aktualną sytuację.
Stukanie słychać na niskich jaki i średnich obrotach, stojąc w kanale pod autem, wydaje się, że najgłośniej hałas dochodzi z miski, co by mogło wskazywać na panewki (mechanik mówił, że bez szlifu nie daje gwarancji, ale skoro wcześniej było wszystko ok, to teraz nic nie powinno się stać). Dodatkowo, po odłączeniu kabla WN na tym jednym cylindrze hałas się jeszcze bardziej wzmógł (przy panewkach powinno się chyba wyciszyć).
Czy to mogą być panewki czy szukać jeszcze gdzie indziej (wyjecie wału mnie zabije, ale cóż...?
mam problem ze stukaniem w silniku Nexii. Jakiś czas temu była robiona góra silnika:
- głowica - czyszczenie i planowanie
- nowe pierścienie (nominał)
- nowe panewki
Auto po przejechaniu około 3000km zaczęło stukać w jednym cylindrze. Nie mam na razie kasy na mechaników (poprzednia zabawa zabiła mnie finansowo) i postanowiłem zdiagnozować chociaż sam aktualną sytuację.
Stukanie słychać na niskich jaki i średnich obrotach, stojąc w kanale pod autem, wydaje się, że najgłośniej hałas dochodzi z miski, co by mogło wskazywać na panewki (mechanik mówił, że bez szlifu nie daje gwarancji, ale skoro wcześniej było wszystko ok, to teraz nic nie powinno się stać). Dodatkowo, po odłączeniu kabla WN na tym jednym cylindrze hałas się jeszcze bardziej wzmógł (przy panewkach powinno się chyba wyciszyć).
Czy to mogą być panewki czy szukać jeszcze gdzie indziej (wyjecie wału mnie zabije, ale cóż...?