Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Fibaro Fibaro
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Astra Classic F silnik X14NZ nierównomierne jałowe obroty

smoker 13 Mar 2012 20:47 5081 10
  • #1 13 Mar 2012 20:47
    smoker
    Poziom 18  

    Od jakiegoś już czasu mam problem z obrotami jałowymi i ogólną dynamiką silnika w mojej astrze. Zarówno na gazie jak i na benzynie (mocniej na benzynie, obserwacje dotyczą tego właśnie paliwa) silnik chodzi nierówno - co kilka sekund obroty wyraźnie spadają po czym wracają do normy, ogólnie silnikiem trochę trzęsie. Jak obciążę alternator ogrzewaniem tylnej szyby lub dmuchawą na max, obroty spadają i utrzymują się na tym poziomie do wyłączenia odbiornika. Dodatkowy problem to brak mocy przy większym obciążeniu - praktycznie nie da się autka ruszyć bez dodania gazu aby nie zdusić silnika, silnik jest nieelastyczny na wysokim biegu przy małej prędkości lub pod górkę, ospale reaguje na dodanie gazu w każdych warunkach. Rozumiem, że ten motor ma tylko 60KM, ale w porównaniu do Seicento 1.1 z czterema osobami na pokładzie + bagaż (porównywalna masa całkowita), astra "zbiera się" gorzej gdy jadę sam.

    Póki co sprawdziłem w aucie (i działają):

    - silnik krokowy w korpusie wtrysku
    - MAP sensor
    - sonda lambda
    - czujnik temperatury ECU
    - TPS
    - nowe świece i kable WN
    - brak zapisanych błędów, "check engine" mruga tylko kod "12"

    Zapytałem mechanika przy okazji wymiany poduszki McPhersona co mogłoby być przyczyną i pierwsze co zasugerował to lewe powietrze wciągane przez uszczelkę pod korpusem wtrysku, niestety nie znalazłem nieszczelności ani popękanych/odłączonych wężyków podciśnienia. Moja uwagę przykuły dwie sprawy, które raczej potwierdzają teorię lewego powietrza:
    1. Po zatkaniu ręką wlotu do obudowy wtrysku silnik spada z obrotów ale nie gaśnie i wraca do w miarę równej pracy,
    2. Po odkręceniu korka wlewu oleju nie widać żadnej zmiany w pracy silnika, pomimo ogromnej dawki lewego powietrza - pokrywa klawiatury jest połączona odmą z przepustnicą. Czuć na wlewie podciśnienie.

    chciałbym profilaktycznie rozebrać układ wtryskowy i wymienić uszczelki, ale niestety nigdzie nie mogę znaleźć uszczelek pasujących do mojego miksera. Mechanik mówił, że docinają na miejscu bo gotowe są ciężko dostępne, ale za odkręcenie 6 śrub i docięcie dwóch uszczelek zaśpiewał 120zł a nie mam pewności, że to jest przyczyną i trochę szkoda mi kasy. Z czego robi się takie uszczelki-samoróbki? Chciałbym się zabezpieczyć przed robotą, bo auto jest mi niezbędne codziennie a stare uszczelki, nawet jeśli będą całe, mogą już nie zdać egzaminu po ponownym montażu.

  • Fibaro
  • Pomocny post
    #2 13 Mar 2012 21:13
    SEED_29
    Poziom 17  

    Faktycznie wygląda to na lewe powietrze, ale temu zjawisku towarzyszy charakterystyczne ssanie, musisz wyeliminować ewentualne nieszczelności czyli to co pisałeś dochodzi jeszcze zasilanie serwa tam dosyć często pojawiają się nieszczelności najlepiej jest zdjąć z kolektora owy wąż i zaślepić po czym odpalić auto i słuchać co się dzieje, silnik powinien dać się zadusić po zatkaniu dolotu jeżeli sie nie da to szukaj dalej może uszczelka między kolektorem a głowicą

  • Fibaro
  • #3 13 Mar 2012 21:19
    smoker
    Poziom 18  

    Dzięki za sugestię z wężem zasilania serwa. Dziś już za późno na grzebanie, jak pojutrze skończę mój dwudniowy maraton pracy na pewno się temu przyjrzę. Na co jeszcze potencjalnie powinienem zwrócić uwagę? Czy przeciek na uszczelce dolot-głowica jest prawdopodobny?

  • Pomocny post
    #4 13 Mar 2012 21:36
    SEED_29
    Poziom 17  

    Wszystko może być prawdopodobne, a uszczelkę o której piszesz możesz sprawdzić przez dociskanie bądź poruszanie w różne strony korpusu wtryskiwacza oczywiście słuchając czy silnik reaguje

  • #5 13 Mar 2012 21:56
    smoker
    Poziom 18  

    No właśnie próbowałem tego i różnicy nie zaobserwowałem. Zapomniałem tylko odłączyć na czas testu krokowca więc może coś-tam nadrobił i sfałszował wynik. Póki co postaram się sprawdzić ten wąż a jak z nim będzie wszystko ok załatwię kogoś do pomocy aby przytkał dolot i będę nasłuchiwał gdzie piszczy. Swoją drogą, nie szkodzi silnikowi takie długotrwałe wysokie podciśnienie po przytkaniu dolotu?

  • Fibaro
  • Pomocny post
    #6 13 Mar 2012 22:06
    SEED_29
    Poziom 17  

    Odpal niech sobie pracuje na wolnych i naginaj wszystko co się da i jest podłączone do kolektora

  • #7 14 Mar 2012 07:28
    smoker
    Poziom 18  

    Dzisiaj rano przed wyjazdem do pracy przetestowałem układ serwa i chyba to jest problemem w moim autku. Jak odpalam silnik z wciśniętym pedałem hamulca, nie ucieka on spod nogi po odpaleniu, Nie czuć absolutnie żadnej różnicy w pracy pedału czy silnik pracuje czy nie. Jak pompuję pedał hamulca to słyszę syczenie, coś a'la świst powietrza z pompki rowerowej. Korzystając z braku wiatru próbowałem znaleźć nieszczelność węża dymem z papierosa, jednak nigdzie nie był zasysany. Czyli pewnie mam serwo do wymiany, ale to okaże się jutro po południu jak będe miał czas się temu przyjżeć bliżej.

    Wychodzi na to że jak długo posiadam to auto (od października 2011) tak długo jeżdżę bez wspomagania hamulców, chociaż przegląd przeszedł śpiewająco, diagnosta nawet chwalił dobre hamulce...

  • #8 14 Mar 2012 12:11
    slider2002
    Poziom 13  

    nieszczelności dolotu latwo sprawdza sie Plakiem. psikasz w podejrzane mmiejsca i sluchach czy silnik zmienia głos/obroty. z braku plaka może byc dezodorant jakis.

  • #9 14 Mar 2012 12:17
    smoker
    Poziom 18  

    Psikałem "sprężonym powietrzem" z puszki - tak naprawdę to jest izobutan i jak psikasz na zapalniczkę daje kilkumetrowy płomień, więc środek jest OK. Nie psikałem jeszcze na okolice serwa - sprawdzę tam. Z kolei jak psiknąłem w dolot po zdjęciu rury silnik momentalnie łapał straszną zmułę od za bogatej mieszanki. Na uszczelkach wtrysku reakcji nie było.

    UPDATE:
    Popsikałem na parkingu pod firmą w okolice węża serwa i jego połączeń ale silnik nie reagował - wychodzi na to, że to jednak nie jest przyczyną.

  • #10 18 Mar 2012 21:00
    SEED_29
    Poziom 17  

    A może zdejmij ten wąż z kolektora i tam zaślep wyeliminujesz servo i nieszczelności jego zasilania

  • #11 19 Mar 2012 06:07
    smoker
    Poziom 18  

    Sprawdziłem to też - brak reakcji po zaślepieniu króćca w kolektorze. Może to jednak nie jest lewe powietrze - po zdjęciu rury z puszki wtrysku i zasłonięciu ręką czasem gaśnie, czasem nie no ale ręka nigdy idealnie się nie uszczelni. Przy okazji rozregulował mi się gaz po tych zabawach - pewnie podciśnienie dało w kość leciwemu parownikowi (ma 9 lat). Zaczynam podejrzewać nie dolot a wydech - może katalizator się zapycha. W sumie w tym aucie były pogwałcone wszystkie zasady użytkowania katalizatora, tj.:
    - od 2003r. była w nim instalacja I gen i długo był jeżdżony na bogatej mieszance, dopiero niedawno dołożyłem Staga-XL
    - zimą jak miałem problemy z odpaleniem to kręciłem do upadłego -> niespalone paliwo w wydechu
    - przy wymianie troszkę przelałem olej (2-3mm na bagnecie)
    Zauważyłem też nowy objaw - na 4 biegu i 80km/h rozpędza się gorzej lub tak samo jak na piątym przy tej prędkości a podobno właśnie katalizator osłabia silnik na wyższych obrotach. Myślę, czy by nie wstawić, ze względu na koszty, tłumika w kształcie katalizatora.

    UPDATE
    Po wyregulowaniu LPG zresetowałem kompa i pojeździłem kilka km na benzynie, starając się nie zamulać silnika niskimi obrotami i ogólnie odczułem poprawę w dynamice jazdy, jednak na jałowych obrotach silnik dalej czasem się buja i przy puszczeniu/wdepnięciu gazu na dwójce i trójce lekko szarpie, nierówno schodzi z obrotów. Dodatkowo, po gwałtownym wdepnięciu gazu silnik ma pół sekundy zamulenia - cięzko to opisać, powiedzmy że o ile sprawny silnik wkręca się "brrrruuuummm" to mój robi "br...brrrruuuummm" ;)
    Gdzieś znalazłem sugestię, że pewne pierwsze miksery do tych silników nie miały wywierconej dziurki od obejścia powietrza na silniczek krokowy i/lub nie było tej dziurki w uszcelce. Instalacja była założona w 2003 roku, więc może warto by to sprawdzić? Nie bardzo uśmiecha mi się rozbiórka układu wtrysku, boję się że stare uszczelki się rozsypią i trzeba będzie wycinać na wymiar bez szablonu... Może by tak spróbować odpalić silnik z wykręconym krokowcem?

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME