Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Prostownik samochodowy 12V/15A

wichurewicz 20 Mar 2012 20:28 60941 75
  • #61
    tprzemko
    Poziom 22  
    Witam
    A co sądzicie o takich regulatorach np. KDSF04. Są i większej mocy.
    Pozdrawiam
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
  • #62
    gulgus6666
    Poziom 15  
    Witam.
    Mam takie pytanko do znawców prostowników.
    Miałem stary transformator bezpieczeństwa i postanowiłem zrobić prostownik.
    Odwinąłem trochę uzwojenia z 24V na jakieś 16,4V gdzie po wyprostowaniu mostkiem z diod uzyskałem 14,8V.
    Po podłączeniu do żarówki 50w spadek napięcia na jakieś 13,5V.

    Z racji tego, że transformator miał moc około 10-15A ograniczam prąd łącząc szeregowo żarówkę 55w z ładowanym akumulatorem. Czy może tak być?

    W takim układzie na akumulator nie powinien iść prąd większy niż 2,5A na oko.
  • #63
    kretowicz14
    Poziom 14  
    I=U/R

    Prąd zależy od stopnia rozładowania akumulatora..., a zresztą przeczytaj dokładnie cały temat, było już o tym wspomniane.
  • #64
    lechm56
    Moderator
    gulgus6666 napisał:

    Z racji tego, że transformator miał moc około 10-15A ograniczam prąd łącząc szeregowo żarówkę 55w z ładowanym akumulatorem

    Jaką moc ma ten transformator?
  • #65
    gulgus6666
    Poziom 15  
    lechm56 napisał:
    gulgus6666 napisał:

    Z racji tego, że transformator miał moc około 10-15A ograniczam prąd łącząc szeregowo żarówkę 55w z ładowanym akumulatorem

    Jaką moc ma ten transformator?


    Transformator oryginalnie na 24V miał moc 180w.
  • #66
    necavi
    Poziom 17  
    klamot napisał:
    Mój prostownik jest jeszcze prostszy. Otóż do regulacji prądu użyłem po pierwotnej stronie transformatora popularnego i coraz tańszego ściemniacza do żyrandoli domowych. Oczywiście po stronie wtórnej są diody i amperomierz. Ściemniacze odchodzą do lamusa ze względu na "nowoczesne" żarówki LED. Ściemniacz taki ma obciążenie do 600 - 700 Watt w zależności od modelu co całkowicie wystarcza do wysterowania transformatora. Zresztą te ściemniacze wykorzystuję do kilku innych urządzeń, np. do wiertarki Celma 550 W. Wykorzystanie ściemniacza może być wielorakie i zależy tylko od pomysłowości elektronika.


    Myślałem, że takie pomysły (ściemniacz przed trafo) odeszły w niepamięć w latach 80-tych. Cóż myliłem się.
  • #67
    gjery
    Poziom 15  
    Cytat:
    Myślałem, że takie pomysły (ściemniacz przed trafo) odeszły w niepamięć w latach 80-tych. Cóż myliłem się.

    Tak masz rację, nie odeszły w niepamięć, zapotrzebowanie na tanie prostowniki w narodzie jest, można nawet dziś kupić, - choćby prostownik Romstan BP 12/15, który ma regulację prądu po pierwotnej stronie transformatora na "ściemniaczu".
    Wracając do tematu to dałem "+" autorowi za chęci stworzenia czegoś we własnym zakresie. Na forum jest wiele tematów o prostownikach, można je wykorzystać i zbudować całkiem przydatne urządzenie, służące na lat. Sam mam prostownik zbudowany około 30 lat temu, na przełączniku z "kołchoźnika" po pierwotnej stronie transformatora. Używany bardzo rzadko (auto osobowe), na razie nic mi lepszego nie potrzeba.
  • #68
    badworm
    Poziom 18  
    kizek napisał:
    "Ten wyłącznik nadmiarowoprądowy zmień na zwykły szklany topik. w zupełności wystarczy jako zabezpieczenie przeciwzwarciowe." Pozostwił bym ten wyłącznik nadmiarowoprądowy, oprawki na bezpieczniki szklane topikowe nie sprawdzają się przy dużych prądach ładowania a takie mogą się pojawić.

    Tylko jedno 'ale' - to musi być eska przystosowana do wyłączania prądu stałego, np. typu K (uniwersalna AC/DC), dwubiegunowa i podłączona w prawidłowy sposób (ważny jest kierunek przepływu prądu). Nie ma żadnej gwarancji, że typowa eska S191 (czy podobna) w razie przeciążenia wyłączy prąd a nie pójdzie z dymem.
  • #69
    kizek
    Poziom 35  
    Wszystko się zgadza, w ostateczności "E-sa" można podłączyć w obwodzie napięcia zmiennego przed prostownikiem.
  • #70
    Mark II
    Poziom 20  
    badworm napisał:

    Tylko jedno 'ale' - to musi być eska przystosowana do wyłączania prądu stałego, np. typu K (uniwersalna AC/DC), dwubiegunowa i podłączona w prawidłowy sposób (ważny jest kierunek przepływu prądu). Nie ma żadnej gwarancji, że typowa eska S191 (czy podobna) w razie przeciążenia wyłączy prąd a nie pójdzie z dymem.


    Tutaj es nie wyłącza prądu w obwodzie 220V DC, gdy kierunek przepływu prądu jest istotny ze względu na wydmuch łuku do komory, a nie w drugą stronę. Tu będzie maks. 15V i sprawy łuku są nieistotne. Istotny jest spadek napięcia na esie i ten spadek najprawdopodobniej okaże się w przypadku prostownika o twardej ch-ce, największym w przypadku stosowania esa problemem.
    W tym przypadku "K" oznacza charakterystykę i określa oidp zadziałanie wyzwalacza elektromagnetycznego przy krotności ok. 10xIn.
    A pewnie i tak najlepszym rozwiązaniem okaże się użycie typowego współczesnego samochodowego bezpiecznika, którego zadaniem będzie zabezpieczenie obwodu akumulatora przed zwarciem w prostowniku. Na ochronę przed przypadkowym zwarciem klem są inne sposoby, np. pomiar napięcia na nich i blokowanie załączenia w przypadku jego braku.
    Koniec ot, sprawy bezpieczników nie sensu dłużej wałkować.
  • #71
    Zygmunt_mt
    Poziom 23  
    elektryku5 napisał:
    Od razu rzucił mi się w oczy ten mostek, poszukaj mocnych diod do przetwornic, wytrąca się na nich mniej mocy ponieważ nie są pod 1000V jak zazwyczaj mostki "kwadratowe", tylko powiedzmy na 45/60V, przez co na złączu mamy mniejszy spadek napięcia.
    Mógłbyś włożyć po 4 MBR2545 (2x25A 45V) połączone (równolegle, bo to duodiody) jako jedna dioda co zwiększyło by ich maksymalne natężenie.

    Nie mogę patrzyć jak ktoś nas wpuszcza w maliny.Gdzie to jest napisane, że w mostkach na 1000V wytraca się większa moc ze względu na wyższe napięcie wsteczne?.Chciałbym poznać autora takiego stwierdzenia.

    Dodano po 1 [godziny]:

    SP5ANJ napisał:
    Witam.

    Przepraszam, ale nie mogłem się powstrzymać od skomentowania tego "wynalazku" - chociaż mam inne działy do "pilnowania" - a tutaj zaglądam Bardzo Rzadko.

    wichurewicz napisał:
    transformator już miałem, drut nawojowy 1,1 mm^2 - 15 metrów za 15 zł (nie wystarczyło, musiałem dowinąć ostatnie uzwojenie starym drutem)

    Jak mnie pamięć nie myli to z funkcji przepływu prądu jest tak, że 0,5mm2 = 5A. :!:

    To jaki "cudem" i wbrew samej Fizyki - taki transformator sieciowy nawinięty takim drutem - może "oddać" 15A.
    Jak napisał Twórca tematu - nawijał uzwojenie wtórne DNE 1,1mm2 - co byłoby równoznaczne z tym, iż taki przekrój przewodu to jak [1,1 = około 11A] AC czy DC.

    Prostownik samochodowy 12V/15A

    Cytat:
    - radiator mostka - mam nieco złomu komputerowego, radiator jest z procesora na Slot 1 (Celeron 333)

    Chłodzenie przy obciążeniu 15A w pracy ładowania co najmniej np. 10 godzin. :?:
    Bez Komentarza - bo i po co.
    No to teraz errata do erraty.5A/0,5mm2 czyli 10A/mm2 to jest chyba wg norm obowiązujących w Chinach. Póki co w Polsce, od wielu, wielu lat, dla transformatorów o pracy ciągłej, przyjmuje się gęstość prądu 2 lub 3 A/mm2.2A/mm2 dla zwojów położonych w głębi karkasu,(czyli o gorszym chłodzeniu), a 3A/mm2 dla uzwojeń usytuowanych na zewnątrz, tegoż karkasu. Zbyt mała grubość drutu, uzwojenia wtórnego, spowoduje nie tylko jego grzanie się, ale oporność tegoż "przeniesiona" na uzwojenie pierwotne, spowoduje obniżenie, możliwej do uzyskania przez transformator mocy.

    Pozdrawiam.
  • #72
    elektryku5
    Poziom 38  
    Zygmunt_mt napisał:
    elektryku5 napisał:
    Od razu rzucił mi się w oczy ten mostek, poszukaj mocnych diod do przetwornic, wytrąca się na nich mniej mocy ponieważ nie są pod 1000V jak zazwyczaj mostki "kwadratowe", tylko powiedzmy na 45/60V, przez co na złączu mamy mniejszy spadek napięcia.
    Mógłbyś włożyć po 4 MBR2545 (2x25A 45V) połączone (równolegle, bo to duodiody) jako jedna dioda co zwiększyło by ich maksymalne natężenie.

    Nie mogę patrzyć jak ktoś nas wpuszcza w maliny.Gdzie to jest napisane, że w mostkach na 1000V wytraca się większa moc ze względu na wyższe napięcie wsteczne?.Chciałbym poznać autora takiego stwierdzenia.


    Im wyższe napięcie wsteczne diody tym wyższe napięcie przewodzenia na złączu, weź sobie kilka diod na różne napięcia i posprawdzaj. Załóżmy, że prąd jest ten sam i mamy do dyspozycji różne diody, na takiej na 1000V straty napięcia będą wyższe niż na takiej na 45V.

    Dla potwierdzenia wziąłem diody na niskie i wysokie napięcie, sprawdziłem napięcie przewodzenia przy około 2,2A:

    -MUR460 4A 600V --->0,95V
    -S10C40C 10A 60V --->0,43V

    Takie akurat miałem diody, to na nich sprawdziłem, różnica jest widoczna od razu, na diodzie na wyższe napięcie w tym wypadku wydzieli się około 2W, a na drugiej niecały 1W.

    Tak więc, warto chociaż popróbować z takimi diodami...
  • #73
    Zygmunt_mt
    Poziom 23  
    [quote="elektryku5"]
    Zygmunt_mt napisał:
    elektryku5 napisał:
    Od razu rzucił mi się w oczy ten mostek, poszukaj mocnych diod do przetwornic, wytrąca się na nich mniej mocy ponieważ nie są pod 1000V jak zazwyczaj mostki "kwadratowe", tylko powiedzmy na 45/60V, przez co na złączu mamy mniejszy spadek napięcia.
    Mógłbyś włożyć po 4 MBR2545 (2x25A 45V) połączone (równolegle, bo to duodiody) jako jedna dioda co zwiększyło by ich maksymalne natężenie.

    Nie mogę patrzyć jak ktoś nas wpuszcza w maliny.Gdzie to jest napisane, że w mostkach na 1000V wytraca się większa moc ze względu na wyższe napięcie wsteczne?.Chciałbym poznać autora takiego stwierdzenia.


    Im wyższe napięcie wsteczne diody tym wyższe napięcie przewodzenia na złączu, weź sobie kilka diod na różne napięcia i posprawdzaj. Załóżmy, że prąd jest ten sam i mamy do dyspozycji różne diody, na takiej na 1000V straty napięcia będą wyższe niż na takiej na 45V.

    Dla potwierdzenia wziąłem diody na niskie i wysokie napięcie, sprawdziłem napięcie przewodzenia przy około 2,2A:

    -MUR460 4A 600V --->0,95V
    -S10C40C 10A 60V --->0,43V

    Takie akurat miałem diody, to na nich sprawdziłem, różnica jest widoczna od razu, na diodzie na wyższe napięcie w tym wypadku wydzieli się około 2W, a na drugiej niecały 1W.
    Witam
    Kolega wyciągnął bardzo błędne wnioski z pomiarów.A błąd jest w założeniu.Otóż.
    Zgodnie z literaturą spadek napięcia wynosi dla:
    1.Diody Si-0,5-0,8V
    2.Diody Ge-0,2-0,4V
    3.Diody Schottke-go ok.0,3V
    I jest to stwierdzone przez mądrych ludzi, myślę,że dyskusji, to nie podlega.Pies jest zaś, pogrzebany w czym innym, a mianowicie w warunkach pomiaru.Otóż ci mądrzy ludzie dopisali, że napięcie to, mierzone jest przy prądzie przewodzenia If=0,1 Imax.Z wyliczeniem wartości tego prądu myślę, że Szanowny Kolega nie będzie miał kłopotu.Choć jestem bardzo leniwy, ale zadałem sobie trud pomierzenia
    prądu pomiarowego miernikami UT70A i UT70B(chyba nie najgorsze, prawda?).Zmierzyłem kilka diod BY401 i BY680 na różne napięcia.I co się okazało?.Prąd pomiaru od 0,98 do 1,03 mA.Te wartości mają się nijak do wcześniej przytoczonej wartości If.Ponadto jakby się Kolega chciał przyglądnąć charakterystyce prądowo-napięciowej dowolnej diody prostowniczej to zauważy, że charakterystyka ta, dla bardzo małych napięć w kierunku przewodzenia, a zatem i prądów, jest silnie nieliniowa, aż do zaniku prądu przy mikronapięciach.Nikt z tych mądrych ludzi nie pisze, a nawet nie wspomina o jakiejkolwiek zależności od wytrzymałości (czyli napięcia przebicia) złącza.Bo jej po prostu nie ma.
    Zygmunt_mt
  • #74
    elektryku5
    Poziom 38  
    Ehh, prąd mierzyłem pod obciążeniem rezystancyjnym (dioda szeregowo z obciążeniem, na jej zaciskach pomiar napięcia), zasilanie stanowiła przetwornica impulsowa, miało to być praktyczne porównanie parametrów, a prąd pomiaru był bardziej "praktyczny", ponieważ w prostownikach samochodowych natężenie wynosi od kilku do kilkudziesięciu A (tak bardzo ogólnie).


    A wcześniej napisałem:

    Cytat:
    poszukaj mocnych diod do przetwornic


    Więc? No właśnie diody w zasilaczach (powiedzmy komputerowych) to schottky, są na niższe napięcie i mają niższe napięcie przewodzenia, dlatego nadają się do prostowników samochodowych.

    Moje zestawienie dotyczyło diody wysoko-napięciowej oraz schottky, literatura mówi, że ich maksymalne napięcie przebicia wynosi do 100V, więc można zaliczyć je do niskonapięciowych.


    Przy dość niskich prądach diody 1n4004 i 1n4007 mają bardzo podobne napięcie przewodzenia, ale warto pokombinować z diodami na wyższe prądy, sprawdzając jakie napięcie się na nich odkłada.

    Wniosek jest jeden, do zasilaczy i prostowników niskonapięciowych diody schottky nadają się bardzo dobrze, ponieważ wydziela się na nich mniejsza moc.
    W sumie to niezbyt dokładnie się wyraziłem, ponieważ diody były innego typu, testy musiałbym przeprowadzić na tego samego typu diodach o całkiem różnych napięciach. (Najlepiej byłoby zestawić diody 100V i 1000V.)


    EDIT:

    Warto spojrzeć tutaj http://www.datasheetcatalog.org/datasheet/mcc/MBR2580.pdf pod "Figure 1" widać wykres, na którym można jednak zauważyć wzrost napięcia przewodzenia, przy wzroście napięcia wstecznego (charakterystyki są nieco inne dla diod o wyższych napięciach MBR2520-2545, MBR2560 oraz MBR2580-25100).
  • #75
    Zygmunt_mt
    Poziom 23  
    elektryku5 napisał:
    Ehh, prąd mierzyłem pod obciążeniem rezystancyjnym (dioda szeregowo z obciążeniem, na jej zaciskach pomiar napięcia), zasilanie stanowiła przetwornica impulsowa, miało to być praktyczne porównanie parametrów, a prąd pomiaru był bardziej "praktyczny", ponieważ w prostownikach samochodowych natężenie wynosi od kilku do kilkudziesięciu A (tak bardzo ogólnie).


    A wcześniej napisałem:

    Cytat:
    poszukaj mocnych diod do przetwornic


    Więc? No właśnie diody w zasilaczach (powiedzmy komputerowych) to schottky, są na niższe napięcie i mają niższe napięcie przewodzenia, dlatego nadają się do prostowników samochodowych.

    Moje zestawienie dotyczyło diody wysoko-napięciowej oraz schottky, literatura mówi, że ich maksymalne napięcie przebicia wynosi do 100V, więc można zaliczyć je do niskonapięciowych.


    Przy dość niskich prądach diody 1n4004 i 1n4007 mają bardzo podobne napięcie przewodzenia, ale warto pokombinować z diodami na wyższe prądy, sprawdzając jakie napięcie się na nich odkłada.

    Wniosek jest jeden, do zasilaczy i prostowników niskonapięciowych diody schottky nadają się bardzo dobrze, ponieważ wydziela się na nich mniejsza moc.
    W sumie to niezbyt dokładnie się wyraziłem, ponieważ diody były innego typu, testy musiałbym przeprowadzić na tego samego typu diodach o całkiem różnych napięciach. (Najlepiej byłoby zestawić diody 100V i 1000V.)


    EDIT:

    Warto spojrzeć tutaj http://www.datasheetcatalog.org/datasheet/mcc/MBR2580.pdf pod "Figure 1" widać wykres, na którym można jednak zauważyć wzrost napięcia przewodzenia, przy wzroście napięcia wstecznego (charakterystyki są nieco inne dla diod o wyższych napięciach MBR2520-2545, MBR2560 oraz MBR2580-25100).

    No i doszliśmy jak się to mówi do "konsensusu".
    Z tym co napisałeś zgadzam się w całej rozciągłości, bo tak to po prostu jest.Oczywiście, że na diodach Schottky jest niższy spadek napięcia i oczywiście dlatego stosowane są one również(choć nie tylko) w zasilaczach komputerowych.Mają one tą cenną zaletę, że oprócz małego spadku napięcia, mogą pracować przy częstotliwościach kilkudziesięciu kiloherców.A stosowane są tam gdzie liczy się każdy ułamek volta, np. właśnie w rzeczonych przetwornicach komputerowych.Ze znanych mi diod prostowniczych(nie impulsowych) przy takich częstotliwościach mogą pracować bardzo dobre ruskie KD213G i KD2997A(10 i 30A).Diody te mogą pracować do 100 kHz, a struktura półprzewodnika ma ok.7 mm średnicy(zmierzyłem).Więc dość sporo.Wiadomo, że w każdej grupie diod mogę one mieć różne( w rzeczonym wyżej zakresie) spadki napięć.Są one produkowane przecież w fabrykach ,a nie w warunkach laboratoryjnych.Spadki te jednak, co do zasady, nie zależą od napięcia wstecznego.Co zaś się tyczy tematu głównego to oczywiste wskazane jest stosowanie diod Schottke"go, ze względu na w/w zalety.Ponadto tam gdzie ma się bardzo małą rezerwę napięcia, tak jak chyba Kolega z tematu głównego.Odzyskiwanie tych diod, ze zużytych zasilaczy komputerowych, sprawia, że można je mieć za grosze.To tyle.Sukcesów życzę
    Zygmunt_mt
    P.S.Dyskusja była, choć merytoryczna, to przyznaję, że nie do końca na temat( w części z mojej, również winy) za co przepraszam forumowiczów i Pana Moderatora
  • #76
    stratos37
    Poziom 9  
    Jak to jest naprawdę z prostownikiem Lelek - jest to dobra konstrukcja, czy raczej przestarzała ?